Jedynie prawda jest ciekawa


Tragedia w Syrii. W ciągu doby zginęło kilkudziesięciu cywilów

08.01.2018
Syria08012018
Tragedia w Syrii. W ciągu doby zginęło kilkudziesięciu cywilów

Co najmniej 21 cywilów zginęło w niedzielę w nalotach syryjskiego i rosyjskiego lotnictwa w prowincji Idlib, na północnym zachodzie Syrii - podało w poniedziałek Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie. Wśród zabitych jest ośmioro dzieci.

Organizacja poinformowała, że bombardowania dotknęły głównie południowo-wschodnią część prowincji; w okolicy syryjskiej miejscowości Sindżar zginęło 11 osób z jednej rodziny.

Siły reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada odbiły w niedzielę tę miejscowość z rąk rebeliantów. Według AFP kolejnym celem sił rządowych będzie baza lotnicza Abu al-Duhur, położona 14 km od Sindżaru.

W prowincji Idlib, którą w większości kontroluje dawna filia Al-Kaidy, w ostatnich tygodniach nasiliła się ofensywa wojsk reżimu Asada oraz milicji wspieranych przez Iran; jej celem jest opanowanie kontrolowanych przez rebeliantów terenów w Idlibie. Przejęcie tej prowincji ma zapewnić siłom reżimowym "zabezpieczenie" drogi łączącej Aleppo, drugie miasto Syrii, ze stołecznym Damaszkiem - ocenia Obserwatorium.

Według szefa organizacji Ramiego Abdela Rahmana "w poniedziałek naloty reżimu i rosyjskiego lotnictwa w wielu rejonach Idlibu trwają".

Co najmniej 18 osób zginęło, a dziesiątki odniosły rany w eksplozji, do której doszło w syryjskim mieście Idlib, na północnym zachodzie kraju; wśród ofiar są cywile - podało w niedzielę Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie.

Według organizacji wybuch nastąpił w siedzibie jednej z niewielkich frakcji rebeliantów w Idlibie. Jak pisze AFP, nieznane są szczegóły dotyczące sposobu przeprowadzenia ataku.

Na miejscu trwa akcja ratunkowa - służby ratownicze usiłują wyciągnąć rannych spod gruzów budynku i sąsiednich domów.

W prowincji Idlib, którą w większości kontroluje dawna filia Al-Kaidy, w ostatnich tygodniach nasiliła się ofensywa wojsk reżimu Baszara el-Asada oraz milicji wspieranych przez Iran; jej celem jest opanowanie kontrolowanych przez rebeliantów terenów w Idlibie. 

Elitarne oddziały armii syryjskiej przerwały w niedzielę wieczorem okrążenie przez rebeliantów bazy sił pancernych armii rządowej w mieście Harasta, we Wschodniej Ghucie, w pobliżu Damaszku - poinformowała syryjską państwową telewizję Al-Ichbarija. Sytuacja ludności w enklawie pozostaje dramatyczna.

Baza otoczona była przez siły rebeliantów, należących głównie do islamistycznego ugrupowania Ahrar asz-Szam. W środę syryjskie siły zbrojne, wspierane przez lotnictwo rosyjskie, nasiliły ataki na Wschodnią Ghutę, aby przerwać okrążenie i uwolnić co najmniej 200 żołnierzy.

Baza w Haraście była początkowo wykorzystywana przez syryjską armię do ostrzeliwania Wschodniej Ghuty. Gdy została otoczona przez oddziały opozycji, przestało to być możliwe.

W ubiegłym tygodniu doszło do co najmniej 30 nalotów bombowych na Wschodnią Ghutę - twierdzą świadkowie, z którymi rozmawiali korespondenci agencji Reutera.

Pod koniec grudnia Międzynarodowy Czerwony Krzyż przeprowadził ewakuację chorych z enklawy we Wschodniej Ghucie. Sytuacja ok. 400 tys. cywilów zamkniętych w enklawie jest dramatyczna.

Ewakuacja rozpoczęła się po apelu ONZ do reżimu prezydenta Baszara el-Asada o umożliwienie przewiezienia do szpitali ok. 500 chorych, w tym dzieci cierpiących na nowotwory. Według oceny ekspertów ONZ w oblężonej już 4 lat enklawie jest ok. 130 dzieci wymagających pilnego leczenia. 12 proc. znajdujących się tam dzieci cierpi na ostre niedożywienie.

MCK ocenia, że życie ludności cywilnej we Wschodniej Ghucie "stało się niemożliwe" a sytuacja humanitarna osiągnęła "punkt krytyczny". W ostatnich bombardowaniach lotnictwa rządowego zginęły dziesiątki cywilów. Brakuje żywności, wody i lekarstw.

Wojna w Syrii w ciągu prawie siedmiu lat pochłonęła ponad 340 tys. ofiar śmiertelnych i przekształciła się w złożony konflikt, w który są zaangażowane regionalne i światowe mocarstwa. Konflikt zaczął się w marcu 2011 roku od krwawego stłumienia przez siły reżimu Asada prodemokratycznych manifestacji. 

PAP
Fot: PAP/EPA/YAHYA NEMAH

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook