Jedynie prawda jest ciekawa

Szefowie MSZ Niemiec i Francji w Donbasie

15.09.2016

Ministrowie spraw zagranicznych Francji i Niemiec odwiedzili w czwartek Donbas, na wschodzie Ukrainy. Po raz pierwszy zachodni szefowie dyplomacji byli na obszarach, przez które przetoczyły się walki wojsk ukraińskich z prorosyjskimi separatystami.

Ministrowie spraw zagranicznych Francji i Niemiec odwiedzili w czwartek Donbas, na wschodzie Ukrainy. Po raz pierwszy zachodni szefowie dyplomacji byli na obszarach, przez które przetoczyły się walki wojsk ukraińskich z prorosyjskimi separatystami. 

Jean-Marc Ayrault oraz Frank-Walter Steinmeier widzieli m.in. most nad rzeką Kazennyj Torec zrujnowany podczas walk o Słowiańsk, które wybuchły w maju 2014 roku. Siły rządowe opanowały miasto w lipcu tego samego roku. Most odbudowywany jest przed Ukraińców kosztem 1,5 mln dolarów. 

W Kramatorsku ministrowie udali się do budynku zajmowanego przez obserwatorów OBWE, przed którym powitała ich kilkudziesięcioosobowa grupa manifestantów protestujących przeciwko przyznaniu statusu autonomicznego separatystycznym rejonom w obwodach donieckim i ługańskim. 

"Nie powtarzajcie Monachium 1938 roku" - głosił jeden z transparentów, nawiązując do kapitulacji demokratycznych mocarstw europejskich w obliczu hitlerowskich Niemiec. "Jesteśmy na Ukrainie" - napisano na innym transparencie. 

Członkowie misji OBWE zdali ministrom relację ze swej codziennej działalności w regionie, która polega głównie na obserwowaniu, czy przestrzegane jest zawieszenie broni. Pokazali granaty, miny i inne ładunki wybuchowe znalezione w strefie konfliktu. 

OBWE ma na Ukrainie 704 obserwatorów z 45 krajów, w tym 583 na wschodzie kraju. Dziennie wykonują oni 70-100 patroli, kontrolując każdego dnia obszar 7-10 tys. kilometrów kwadratowych. 

Steinmeier przekazał OBWE różnego rodzaju wyposażenie: 1,2 tys. par rękawic, lornetki, nadajniki GPS i odzież. Podkreślił, jak ważne jest zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom misji, z których wielu zostało postrzelonych podczas pełnienia obowiązków. 

Ministrowie odwiedzili także pacjentów ośrodka opieki psychologicznej oraz spotkali się z przedstawicielami 1,7 mln osób wewnętrznie przesiedlonych z powodu konfliktu. 

Wizyta ministrów ma na celu ożywienie procesu wdrażania porozumień z Mińska regulujących zakończenie konfliktu w Donbasie. W szczególności Berlin i Paryż naciskają na szybkie podpisanie porozumienia o demilitaryzacji trzech stref pilotażowych na wschodzie, dzięki czemu wznowiony byłby proces pokojowy, co dałoby szansę na zwołanie jesienią szczytu przywódców tzw. formatu normandzkiego, czyli Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy. 

"Jeśli ta wizyta przyczyni się do wdrożenia przez Ukrainę jej zobowiązań, to może być ona tylko witana z zadowoleniem" - powiedział w czwartek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Moskwa dementuje, by miała jakikolwiek udział w konflikcie na wschodniej Ukrainie. 

O północy w ogarniętym konfliktem Donbasie weszło w życie zawieszenie broni między siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami. Od 1 września obowiązywał już rozejm, jednak był on regularnie łamany. Według OBWE, najnowszy rozejm złamano tylko raz. 

„Polityczne działania w sprawie ogarniętego konfliktem z prorosyjskimi separatystami Donbasu nie będą możliwe bez zapewnienia bezpieczeństwa w tym regionie” - oświadczył w czwartek minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin. 

Szef dyplomacji odniósł się do zaprezentowanego dzień wcześniej planu uregulowania konfliktu, który przywieźli do Kijowa ministrowie spraw zagranicznych Niemiec i Francji, Frank-Walter Steinmeier i Jean-Marc Ayrault. 

"Słyszymy bardzo wiele komentarzy na temat oświadczeń Steinmeiera i Ayrault, ale wszystkie one idą nie w tym kierunku, gdyż wszyscy, łącznie z nimi, doskonale rozumieją, że bez zapewnienia bezpieczeństwa żadnych innych kroków nie będzie” - powiedział Klimkin, który wraz z szefami dyplomacji Francji i Niemiec przebywał w czwartek w Kramatorsku i Słowiańsku w obwodzie donieckim. 

Minister spraw zagranicznych Ukrainy podkreślił, że dla przywrócenia pokoju w Donbasie konieczne jest wzmocnienie działającej tam specjalnej misji monitoringowej OBWE oraz odzyskanie przez Ukrainę kontroli nad granicą z Rosją w obwodzie donieckim i ługańskim. 

„Oni (Steinmeier i Ayrault) rozumieją, że należy iść drogą polityczną oraz uwalniać zakładników, co oznacza, że bez tych komponentów niczego nie uda się osiągnąć. Jednak nie zmuszają nas do niczego i możecie z nimi o tym porozmawiać; obecnie nie można niczego przyjmować (ustaw w sprawie Donbasu), bo jeśli przyjmiemy, to będzie to oznaczało udzielenie legitymacji tym, których Rosja postawiła we władzach (na zajętych przez separatystów obszarach Dobasu)” - podkreślił Klimkin. 

Konflikt na wschodniej Ukrainie trwa od wiosny 2014 roku. Dotychczas zginęło w nim ponad 9,6 tys. osób. 


ak/PAP 

[fot. PAP/EPA/ROMAN PILIPEY]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook