Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szef niemieckiego MSW: zima nie powstrzyma imigrantów

26.11.2015

Szef MSW Niemiec Thomas de Maizière powiedział w czwartek w wywiadzie dla austriackiego dziennika "Der Standard", że UE powinna ustalać co roku maksymalną liczbę uchodźców, których chce i może przyjąć, a także lepiej chronić granice zewnętrzne Unii.

„Europa powinna się zobowiązać do wielkodusznego przyjęcia uchodźców - liczby odpowiadającej skali problemu migracyjnego” - powiedział de Maizière. Jak dodał, imigranci będący rzeczywiście w potrzebie, przede wszystkim z Syrii i Iraku, byliby wybierani wspólnie (na poziomie europejskim).

„W przypadku wyczerpania kontyngentu nikt inny nie mógłby być w danym roku przyjęty. Wyjątkiem byłyby osoby z prawem do azylu politycznego, jednak stanowią one jedynie 2 proc. imigrantów” - wyjaśnił minister. Zdaniem de Maizière'a wprowadzenie proponowanego przez niego systemu musiałoby być związane ze wzmocnieniem granic zewnętrznych UE.

„Hojny kontyngent nie może funkcjonować wraz z istniejącą obecnie masową migracją, organizowaną przez przemytników ludzi” - zastrzegł. Minister zaznaczył, że taki system byłby do przyjęcia dla krajów UE.

„Rozumiem tych, którzy odrzucają system kwot. Sprzeciw wobec rozdziału uchodźców wynika z tego, że wiele krajów nie ma pewności, iż chodzi o osoby rzeczywiście potrzebujące pomocy oraz iż liczba (imigrantów) nie jest ograniczona” - powiedział de Maizière.

„Jeżeli wprowadzimy kontyngenty, to porozumienie w ramach UE stanie się łatwiejsze, choć wciąż będzie trudne” - ocenił. De Maizière forsuje pomysł kontyngentów od września br. Po raz pierwszy zaproponował takie rozwiązanie w wywiadzie dla niemieckiego "Spiegla". Jego propozycja stanowi alternatywę wobec pomysłu wprowadzenia narodowego limitu przyjęć uchodźców, czego domaga się m. in. bawarska CSU, a co zdecydowanie odrzuca kanclerz Angela Merkel.

Premier Francji Manuel Valls domaga się wręcz całkowitego zatrzymania przyjmowania imigrantów. Szef francuskiego rządu wyraził taką opinię przed spotkaniem prezydenta Francji François Hollande’a z niemiecką kanclerz. Według szefa niemieckiego MSW problemy stwarza także rozdział imigrantów wewnątrz Niemiec. Ci są bowiem coraz bardziej roszczeniowi.

„Pierwsi, którzy przyjechali, po prostu cieszyli się, że są w Niemczech i bezpieczni. Teraz nie chcą przebywać tam, dokąd ich wysyłamy. Sami wyznaczają sobie miejsca zamieszkania. Chcą do dużych miast, tam, gdzie mają rodzinę, znajomych. Nie możemy na to pozwolić. Pracujemy nad zupełnie nowym programem rejestracji. Podanie o azyl imigrant będzie mógł złożyć wyłącznie w gminie, do której został przydzielony. I tylko tam otrzyma zasiłek, mieszkanie oraz pomoc rzeczową” – tłumaczy de Maizière.

Zdaniem szefa niemieckiego MSW zima i padający na trasie Bałkańskiej śnieg nie wpłyną na zmniejszenie napływu imigrantów. „Odległość od tureckiego wybrzeża do greckich wysp to zaledwie kilka kilometrów. Można je pokonać łodzią nawet w zimie i przy złych warunkach pogodowych” - przekonuje minister. Według niego od stycznia do listopada w Niemczech zrejestrowano ponad 950 tys. wniosków o azyl. W samym listopadzie do Niemiec przybyło nieco ponad 192 tys. osób. To rekordowa liczba. W październiku zarejestrowano 181 tys. uchodźców.   

Ryb, derstandard.at, DPA, PAP

Fot. [Oberpfalz.de]

Facebook