Jedynie prawda jest ciekawa

Super wtorek szczęśliwy dla Trumpa i Clinton

02.03.2016

Miliarder Donald Trump wygrał we wtorek prawybory Partii Republikańskiej (GOP) w przynajmniej siedmiu stanach, ale jego przewaga nad rywalami nie była tak wielka jak zapowiadały sondaże. Wśród demokratów triumfowała Hillary Clinton.

W prawyborach, określanych jako Superwtorek (Super Tuesday), bo brała w nich udział jednocześnie największa liczba stanów, outsider polityczny Trump wygrał  w Georgii, Alabamie, Tennessee, Massachusetts, Wirginii, Vermoncie i Arkansas. Jednak jego przewaga nad rywalami nie wszędzie była miażdżąca. W Wirginii Trump pokonał wspieranego przez establishment GOP senatora Rubio niespełna trzema punktami procentowymi, a w Arkansas ultrakonserwatywnego senatora Cruza tylko czterema punktami procentowymi.

Oznacza to, że w tych stanach mimo zwycięstwa Trump zdobędzie prawie taką samą co rywale liczbę delegatów na lipcową konwencję GOP, która nominuje kandydata partii w listopadowych wyborach prezydenckich w USA. Przykładowo z Wirginii Trump zabierze na konwencję 17, a Rubio 16 delegatów - podliczyła telewizja CNN.

Ponadto Trump przegrał we wtorek w przynajmniej trzech stanach. W Teksasie, największym stanie spośród głosujących we wtorek, pokonał go reprezentujący ten stan w Senacie Ted Cruz. Dzięki poparciu konserwatywnych ewangelików Cruz wygrał też w Oklahomie. Natomiast w stanie Minnesota pierwsze miejsce zajął Rubio i jest to jego pierwsze zwycięstwo od początku prawyborów.

Wciąż nie są znane wyniki na Alasce, ale po podliczeniu około połowy głosów Cruz nieznacznie wygrywa z Trumpem.

W sumie w Superwtorek kandydaci GOP walczyli aż o 595 delegatów, a do wygrania wyścigu potrzeba 1237. Telewizja CNN szacuje, że dotychczas - z uwzględnieniem czterech stanów, które głosowały wcześniej - Trump zdobył już przynajmniej 302 delegatów, Cruz - 174, Rubio - 104, gubernator z Ohio John Kasich - 27, a emerytowanego neurochirurg Ben Carson - 7.

"Wciąż uważam, że Trumpowi nie uda się zdobyć 1237 delegatów" - powiedział Rubio w wywiadzie dla CNN. Przekonywał, że jego wynik poprawi się już w najbliższą sobotę, gdy głosują kolejne stany.

Także Cruz był pewny, że Trumpa wciąż można zatrzymać. "Ameryka nie powinna mieć prezydenta, którego słowa wywołują zażenowanie i wstyd" - powiedział we wtorek. Zdaniem Cruza to on, a nie Rubio ma największe szanse na pokonania miliardera. Zwrócił się do Rubio i dwóch innych pretendentów GOP do fotela prezydenta USA, czyli Kasicha i Carsona, by wycofali się z wyścigu i udzielili mu poparcia.

W wygłoszonej we wtorek wieczorem mowie Trump nie miał jednak wątpliwości, że to on zdobędzie nominację, a następnie poprowadzi Partię Republikańską do zwycięskiej walki z Demokratami o Biały Dom. "Będziemy jeszcze większą partią i jeszcze bardziej jednoczącą" - przekonywał w odpowiedzi na krytykę, że dzieli GOP. 

Argumentował, że przyciąga do ugrupowania nowy elektorat, bo wśród jego wyborców są osoby niezależne i byli Demokraci. Zapewnił też, że jest "bardziej konserwatywny" od swych rywali, jeśli chodzi o nielegalną imigrację czy sprawy dotyczące wojska, a jako prezydent USA naprawi infrastrukturę w USA. "Obecnie jesteśmy jak kraj Trzeciego Świata pod względem stanu infrastruktury" - powiedział miliarder.

Perspektywa zdobycia nominacji prezydenckiej GOP przez Trumpa budzi coraz większą frustrację establishmentu i donatorów partii, bo może oznaczać nie tylko porażkę w wyścigu do Białego Domu, ale też to, że w jesiennych wyborach Republikanie stracą kontrolę na Senatem. Trump wywołuje bowiem tak negatywne emocje, że analitycy spodziewają się wielkiej mobilizacji wyborców Partii Demokratycznej przeciwko niemu w listopadowych wyborach.

To, co stworzył Trump, "to nacjonalistyczny, populistyczny ruch. (...) Nie wierzę, że może zjednoczyć partię" - ocenił podczas niedawnej debaty w konserwatywnym think tanku American Entreprise Institute znany analityk zajmujący się partiami konserwatywnymi, a przy tym Republikanin Henry Olsen.

Ale zdaniem Olsena, mimo wygranej w wielu stanach podczas Sueprwtorku, nominacja prezydencka dla Trumpa nie jest jeszcze przesądzona. "Wciąż jest możliwa droga, by jeden alternatywny kandydat pokonał Trumpa i wygrał" - ocenił we wtorek Olsen. Podkreślił jednak, że trzeba działać szybko.

Wielu analityków przypomina też, że od 15 marca zacznie obowiązywać nowa, wprowadzona przez GOP w 2012 roku zasada "zwycięzca bierze wszystko". Teraz delegaci przydzielani są proporcjonalnie do uzyskanego wyniku. Jeśli np. Rubio, który jest senatorem z Florydy i wygra 15 marca w tym dużym i dość umiarkowanym stanie, to zgarnie wszystkich 99 delegatów przypadających na ten stan i znacznie wzmocni swe szanse w walce z Trumpem.

Coraz większa liczba sympatyków GOP liczy też na to, że Trumpa uda się powstrzymać podczas lipcowej konwencji delegatów GOP, o ile jego zwycięstwo w prawyborach nie będzie przytłaczające. Chodzi o scenariusz zwany brokered convention. Zakłada on, że delegaci tylko w pierwszym głosowaniu głosują tak jak stany, z których pochodzą, a w drugim i kolejnym mogą poprzeć osobę, która nawet nie brała udziału w prawyborach.

Superwtorek był też szczęścliwy dla sekretarz stanu USA Hillary Clinton, która wygrała wśród Demokratów w siedmiu stnach. Jej głowny rywal senator Bernie Sanders triumfował w czterech mniejszych stanach.
 Oznacza to, że Clinton zdobyła znacznie więcej delegatów na lipcową konwencję partii.

Clinton wygrała we wtorek w Teksasie, Wirginii, Massachusetts, Georgii, Tennessee, Alabamie, Arkansas, czyli w siedmiu z 11 stanów, gdzie odbywały się tego dnia prawybory Demokratów. Jej rywal, przedstawiający się jako socjalista senator Sanders zwyciężył w małym stanie Vermont, który reprezentuje w amerykańskim Senacie, a także w Oklahomie, Minnesocie i Kolorado.

A to oznacza, że Clinton umocniła swą pozycję faworytki Demokratów do Białego Domu i Sandersowi
będzie trudno odrobić straty w kolejnych prawyborach. 

W sumie podczas Superwtorku (Super Tuesday), określanego tak z racji tego, że głosowało jednocześnie tak wiele stanów, Clinton i Sanders mogą zdobyć 878 delegatów z 4765, którzy wezmą udział w lipcowej konwencji Demokratów; wyłoni ona ostatecznego kandydata partii w listopadowych wyborach prezydenckich. Do wygrania nominacji potrzeba 2383 delegatów. Jak szacuje "New York Times", Clinton zdobyła we wtorek przynajmniej 453, a Sanders 284 delegatów na lipcową konwencję partii, ale nie są to jeszcze pełne wyliczenia.  

"Co za Super Tuesday!" - powiedziała Clinton w zwycięskiej mowie, wygłoszonej na wiecu na Florydzie. "Będę walczyć o każdy głos. Ten kraj należy do nas wszystkich, nie tylko do tych na szczycie" - zapewniła. "Stawka wyborów nigdy nie była wyższa, a retoryka, jaką słyszymy po drugiej stronie (czyli u kandydatów Partii Republikańskiej - PAP), nigdy nie była gorsza. Republikanie próbują nas podzielić, ale się nie damy" - dodała.

Zgodnie z przewidywaniami Clinton zdecydowanie pokonała Sandersa w stanach południowych, ze znacznym odsetkiem wyborców z mniejszości latynoskiej i przede wszystkim afroamerykańskiej, która masowo poparła ją już w poprzednich prawyborach. W stanach, gdzie wygrał Sanders, zdecydowanie dominuje elektorat biały i bardziej lewicowy, wśród którego senator cieszy się największą
popularnością.

Poza "zwykłymi" delegatami Clinton ma też ogromną przewagę nad Sandersem pod względem tzw. superdelegatów, czyli prominentnych Demokratów, którzy wezmą udział w konwencji bez względu na wyniki w stanowych prawyborach. W sumie poparło ją już ponad 400 z 713 wszystkich superdelegatów.  

ansa/PAP

Warto poczytać

  1. 1270kiev 18.10.2017

    Przepychanki z policją i zatrzymania przed parlamentem w Kijowie: "Specnaz napadł na nasz obóz pod parlamentem. Trują nas gazem, kopią po kolanach, starają się wyprzeć ludzi"

    Ukraińska policja po brutalnych - jak mówią świadkowie - przepychankach z demonstrującymi przed parlamentem w Kijowie zatrzymała w środę wieczorem 11 osób z ustawionego tam miasteczka namiotowego przeciwników władz.

  2. 1270angmerkel 18.10.2017

    Merkel poruszy na szczycie UE "kwestię praworządności". Zdaniem redakcji "Spiegla" będzie to oznaczało spór z Polską i Węgrami

    Kanclerz Niemiec Angela Merkel poruszy na rozpoczynającym się w czwartek szczycie Unii Europejskiej kwestię praworządności - poinformowały w środę źródła rządowe w Berlinie. Praworządność jest zdaniem niemieckiego rządu rdzeniem europejskiego ładu.

  3. Katalonia 18.10.2017

    Tragiczny skutek referendum! Katalonię opuściło ponad 700 firm

    Ponad 700 podmiotów gospodarczych przeniosło swoje siedziby z Katalonii do innych części Hiszpanii w następstwie referendum niepodległościowego w tym regionie. W nieuznawanym przez Madryt plebiscycie z 1 października wygrali zwolennicy secesji.

  4. Hells-Angels 18.10.2017

    Szturm policji w kilkunastu niemieckich miastach

    700 funkcjonariuszy niemieckiej policji o godzinie 6:00 rano przeprowadziło w 16 miastach Północnej Westfalii naloty na mieszkania i sklepy, należące do Hells Angels oraz podlegającej jej paramilitarnej bojówki Clan 81 Germany.

  5. Jerozolima 18.10.2017

    Irański dowódca wzywa do przeciwstawienia się Izraelowi

    Szef sztabu generalnego irańskiej armii generał Mohammad Bakeri rozmawiał w środę w stolicy Syrii Damaszku na temat pogłębienia współpracy z syryjskim wojskiem. Wezwał do przeciwstawienia się Izraelowi i sunnickim rebeliantom - poinformowały syryjskie media.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook