Jedynie prawda jest ciekawa


Czy Polacy i Węgrzy są gorsi od Niemców? Wg UE tak! Wystarczy spojrzeć na to, co jemy

29.06.2017

Kolejne badania wykazały, że zachodnie koncerny traktują Nową Unię jak gospodarczą kolonię. Tym razem w Bułgarii opublikowano najnowsze ekspertyzy o jakości i cenach towarów sprzedawanych przez zachodnioeuropejskie sieci handlowe. Międzynarodowe koncerny sprzedają nad Morzem Czarnym takie same produkty, co na Zachodzie, tylko z nazwy. Są one generalnie gorszej jakości, a w ponad połowie przypadków są też droższe, biorąc przelicznik euro.

Lubomir Kulinski, szef bułgarskiej agencji ds. bezpieczeństwa żywności, ocenił sytuację jako „podwójny standard”. Wczoraj opublikowano raport, w którym umieszczono wyniki analizy grupy artykułów żywnościowych tych samych marek, sprzedawanych w supermarketach w Niemczech, Austrii oraz Bułgarii.

Najpierw jednak, w maju podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu w Sofii, premier Bułgarii Bojko Borisow odniósł się do raportów przygotowanych przez bułgarskie organizacje konsumenckie, według których w Unii Europejskiej są stosowane podwójne standardy, jeżeli chodzi o nadzór nad produkcją żywności. Borysow stwierdził: "To dla nas poniżające. Czy praktyki te to pozostałości apartheidu, wedle którego jednym przysługuje jedzenie lepszej, a konsumentom w Europie Wschodniej gorszej jakości?"

Postanowiono działać od razu. Ekipa bułgarskiego ministerstwa rolnictwa udała się do Niemiec i Austrii. Tam kupiła w hipermarketach 31 artykułów – wyrobów czekoladowych, odżywek dla dzieci, soków, nabiału i kiełbas. Artykuły tych samych marek zostały kupione również w bułgarskich hipermarketach tych samych sieci i poddane analizie w pięciu niezależnych laboratoriach.

Okazało się, że około 20 proc. z przebadanych zakupów miało w Bułgarii inny skład niż w Europie Zachodniej – oczywiście gorszy. Napoje gazowane sprzedawane na niemieckim rynku zawierają cukier, a na bułgarskim – słodszy, szkodliwy dla zdrowia syrop glukozowo-fruktozowy. Naturalne soki w Bułgarii, w odróżnieniu od tych na niemieckim rynku, zawierają 3 proc. nieowocowych składników. Szynki mają o 1,2 proc. więcej wody i tłuszczów zwierzęcych, a czekolada – o 0,7 proc. mniej kakao. Mało tego - z całej grupy 31. produktów 16 jest w Bułgarii droższych. Największą różnicę zauważono w przypadku odżywek dla dzieci, które są o 97-110 proc. droższe na biednym bułgarskim rynku niż na Zachodzie!

Minister rolnictwa Rumen Porożanow poinformował, że wyniki badań zostaną przekazane unijnej komisarz ds. konsumentów. Temat ma być omawiany na posiedzeniu ministrów rolnictwa państw UE, które odbędzie się w 17-18 lipca. Bułgarskie badania potwierdzają wcześniejsze ekspertyzy z krajów Grupy Wyszehradzkiej, dlatego Bułgarzy będą zabiegać o ich wsparcie. Kolejne badania w ostatnich latach wykazały, że wielkie sieci handlowe i ponadnarodowe koncerny inaczej traktują klientów w krajach „Starej Unii”, a inaczej w państwach, które wstąpiły do Unii Europejskiej w XXI w..

Węgry – największy skandal ostatnich czasów

Węgierski urząd bezpieczeństwa żywności sprawdził 24 produkty sprzedawane na Węgrzech i w Austrii przez zagraniczne sieci supermarketów. W lutym 2017 r. stwierdzono m.in., że sprzedawane na Węgrzech wafle są mniej chrupkie niż ich austriacki odpowiednik. Inna była też jakość popularnego masła czekoladowego. Węgierski minister Janos Lazar, szef kancelarii premiera Victora Orbana, nazwał te wyniki „największym skandalem w ostatnim czasie”. Zapowiedział, że rząd dokona obszernego przeglądu kolejnych produktów sprzedawanych przez zagraniczne koncerny na Węgrzech.

Kpiny z klientów także na Słowacji

W 2016 r. w słowackich sklepach analizę przeprowadzała miejscowa organizacja monitorująca jakość żywności. Odnotowała różnice w smaku, wyglądzie, a także składzie w kilkunastu produktach sprzedawanych na Słowacji, w porównaniu z tymi samymi produktami dostępnymi w Austrii i Niemczech. Zgodnie z danymi zebranymi przez słowackie ministerstwo rolnictwa oraz Państwowej Służby Weterynaryjnej i Żywnościowej, skład około połowy przebadanych produktów był różny w zależności od kraju sprzedaży.

Słowackie służby zajęły się jakością różnego rodzaju produktów – od nabiału, przez mięso, ryby, sery, po napoje i słodycze. Sprawdzono opakowanie każdego wraz z informacją o jego składzie oraz wadze. Poddano analizie również kolor, zapach i smak każdego z nich. Testy, które przeprowadzono, skupiały się w szczególności na ocenie parametrów jakościowych takich jak zawartość mięsa, tłuszczu czy białka (w zależności od produktu) oraz substancji dodatkowych, jak np. barwniki. Jak pokazały wyniki badania w około połowie przypadków produkty sprzedawane na Słowacji różniły się od swoich austriackich odpowiedników. Przykładowo, żywność dostępna na Słowacji często zawiera większą zawartość tłuszczu, więcej środków słodzących i konserwantów oraz ma mniejszą wagę. Minister rolnictwa Słowacji Gabriela Matečná zapowiedziała, że poruszy tę kwestię na szczeblu europejskim. „Konsumenci oczekują jednakowej jakości produktów danej marki, bez względu na to, gdzie zostały zakupione lub wyprodukowane” – stwierdziła słowacka minister.

Cały region drugiej kategorii

Słowackie ekspertyzy po raz drugi w ciągu 5 lat wykazały gorszą jakość towarów dostarczanych przez międzynarodowe koncerny na rynki Europy Środkowej. W 2011 r. na zlecenie Słowackiego Związku Konsumentów przetestowano produkty takie jak napoje, słodycze i kawy, sprzedawane w Austrii, Bułgarii, Czechach, Niemczech, Polsce, Słowacji, Rumunii i na Węgrzech. Testy te również wykazały rozbieżności w jakości produktów sprzedawanych w wielu krajach – mimo jednakowej marki i opakowań. Jedynym produktem, którego skład był identyczny we wszystkich państwach członkowskich była jedna marka czekolady.

Czechy - nie tylko gorsze, ale i droższe

Z kolei w 2015 r. wydział chemii Uniwersytetu w Pradze przeprowadził badania składu produktów spożywczych znanych zachodnich marek, które były sprzedawane równolegle w Czechach i w Niemczech. Okazało się, że np. napój sprzedawany na terytorium Czech w litrowej butelce był słodzony sztucznymi środkami (aspartam i acesulfam), natomiast taki sam napój sprzedawany w Niemczech był słodzony wyłącznie cukrem. Jakby tego było mało w Czechach był on droższy od tego dostępnego w Niemczech. Czescy naukowcy stwierdzili, że problem ten dotyczy wielu innych produktów spożywczych, których skład za każdym razem był gorszy od składów analogicznych produktów sprzedawanych na Zachodzie Europy. Mimo to cena danego produktu najczęściej była taka sama jak w państwach „Starej Unii” lub nawet wyższa.

KE – koncerny mają prawo adaptować

Komisja Europejska uznaje jednak wyniki badań za bezpodstawne. Podkreśla, że międzynarodowe koncerny mają prawo "adaptować swoje produkty do poszczególnych rynków".

Przeciwko zniesieniu podwójnych standardów są największe gospodarki „Starej Unii”. Dla nich przełamanie dwustopniowego systemu jakości i zmuszenie do sprzedawania identycznych jakościowo produktów na terytorium całej UE ograniczy ich zyski w nowych „koloniach” na wschód od Odry.

MBB

Fot. pixabay.com

Warto poczytać

  1. modelka19072018 19.07.2018

    Modelka została gwiazdą po tym, jak podczas pokazu nakarmiła dziecko

    Modelka Mara Martin z dnia na dzień stała się gwiazdą światowych mediów. Stało się tak ponieważ podczas pokazu bikini weszła na wybieg wspólnie ze swoją pięciomiesięczną córką, którą zaczęła...karmić piersią.

  2. 1270stef 19.07.2018

    "Imigrantom o innym kolorze skóry w Polsce i Czechach grozi agresja"

    Minister spraw zagranicznych Holandii Stef Blok oświadczył na zamkniętym spotkaniu, że wprowadzenie przez Unię Europejską kwot rozdzielania imigrantów nie uda się z powodu sprzeciwu wschodnioeuropejskich państw członkowskich - podała w czwartek agencja dpa.

  3. ship19072018 19.07.2018

    Koreańczycy odnaleźli „złoty okręt”. Może być wart miliardy dolarów!

    Południowokoreańska firma zajmująca się odzyskiwaniem zatopionych statków, poinformowała, że jej nurkowie odnaleźli Dymitra Dońskiego

  4. komisjaeuropejska19072018 19.07.2018

    KE pozywa Węgry do Trybunału Sprawiedliwości UE. Powodem prawo antyimigracyjne

    Komisja Europejska podjęła w czwartek decyzję o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy przeciwko Węgrom za restrykcyjne przepisy antyimigracyjne, uznając, że są one sprzeczne z prawem unijnym.

  5. fbi19072018 19.07.2018

    Dyrektor FBI: Rosja wciąż wykorzystuje fake newsy i szerzy propagandę w USA

    Rosja wciąż wykorzystuje fake newsy, szerzy propagandę i przeprowadza tajne operacje, by siać niezgodę w USA.

  6. 1270trupeter 19.07.2018

    Trump: Putin jest odpowiedzialny za ingerencję w wybory

    Prezydent Donald Trump w wywiadzie dla CBS News powiedział, że Władimir Putin jest osobiście odpowiedzialny za rosyjską ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 roku - informuje agencja Reuters.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook