Jedynie prawda jest ciekawa

Sołdaci zestrzelili MH17?

04.01.2016

Holendrzy wnikliwie badają każdy sygnał dotyczący tragedii MH17 nad Ukrainą. Holenderska prokuratura poinformowała, że przestudiuje raport dziennikarzy z portalu Bellingcat, według którego rosyjscy żołnierze mogli być zamieszani w zestrzelenie 17 lipca 2014 roku Boeinga 777 linii Malaysia Airlines nad wschodnią Ukrainą.

- Otrzymaliśmy ten raport zaraz po świętach Bożego Narodzenia - powiedział rzecznik prokuratury Wim de Bruin; prokuratura stara się obecnie zidentyfikować osoby odpowiedzialne za katastrofę, w której zginęło 298 osób, głównie obywatele Holandii.

W wywiadzie, który pokazano w niedzielę w holenderskiej telewizji publicznej, założyciel Bellingcat Eliot Higgins powiedział, że jego organizacja zidentyfikowała grupę 20 żołnierzy rosyjskiej 53 brygady przeciwlotniczej "prawdopodobnie znających osobę, która zestrzeliła samolot, lub wśród których ta osoba jest". Brytyjski portal Bellingcat zajmuje się - jak sam informuje – obywatelskim dziennikarstwem śledczym.

W ogłoszonym 13 października br. raporcie na temat katastrofy ogłoszono, że do strącenia malezyjskiego samolotu wykonującego lot MH17 z Amsterdamu do Kuala Lumpur, został wykorzystany wyprodukowany w Rosji pocisk ziemia-powietrze Buk. Międzynarodowe śledztwo koordynowane przez Holandię nie wskazało jednak, kto wystrzelił rakietę.

Zachód i Ukraina uważają, że maszyna najprawdopodobniej została zestrzelona przez wspieranych przez Rosję separatystów. Pod uwagę brana jest też inna, forsowana przez Rosję wersja, według której samolot został zestrzelony przez myśliwiec należący do ukraińskich sił powietrznych. Jak podkreślał niemiecki tygodnik "Focus", wersja ta jest jednak sprzeczna z wersją o zestrzeleniu przez siły ukraińskie pociskiem Buk, która też była propagowana przez Kreml.

Rosyjski resort obrony już 21 lipca 2014 roku opublikował zdjęcia satelitarne, na których w pobliżu miejsca katastrofy widać baterie przeciwlotniczych pocisków rakietowych Buk rozmieszczone na terenach kontrolowanych przez Ukrainę. Zdjęcia te miały dowodzić, że wyrzutnie znajdowały się tam 17 lipca 2014 roku.

Jednak analiza zdjęć przeprowadzona przez portal Bellingcat wykazała, iż zdjęcia te nie pochodzą z 17 lipca 2014 roku - zrobiono je w czerwcu 2014 roku. Co więcej - baterie pocisków rakietowych Buk wmontowano w te zdjęcia, korzystając z programu Photoshop.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

PAP/JKUB

[fot. Wikimedia Commons/Darren Koch]

Warto poczytać

  1. Sarahwiki 23.10.2017

    Kardynał Sarah ostro o narzucaniu gender w Afryce: to forma kolonializmu

    Narzucanie ideologii Afryce to forma współczesnego kolonializmu - mówił w poniedziałek w Warszawie prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah podczas V sesji kongresu Ruchu "Europa Christi".

  2. ISIS 23.10.2017

    Masowe mordy w kilkadziesiąt godzin. Oto co się działo, gdy ISIS wkraczało do miasta

    Bojownicy Państwa Islamskiego (IS) zabili co najmniej 128 osób w al-Karjatajn, w środkowej Syrii, w ciągu trzytygodniowych rządów dżihadystów w tym mieście - poinformowało w poniedziałek Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

  3. Kataloniapremier05102017 23.10.2017

    "To próba poniżenia". Kataloński przywódca komentuje decyzję hiszpańskich władz

    Parlament Katalonii zbierze się w czwartek rano w celu wypracowania odpowiedzi na sobotnią decyzję rządu Hiszpanii o odebraniu władzom Katalonii ich kompetencji - poinformował w poniedziałek rzecznik proniepodległościowej koalicji "Razem Na Tak".

  4. Skocznia 23.10.2017

    Narty zamienia na kartę do głosowania. Popularny skoczek został... posłem!

    Jakub Janda otrzymał 2265 głosów i dostał się do Izby Poselskiej czeskiego parlamentu. W związku z tym 39-letni skoczek narciarski zamierza zakończyć sportową karierę. "Tych dwóch zajęć nie da się pogodzić" - podkreślił.

  5. DieWelt23102017 23.10.2017

    Ale się zdenerwowali! Złość niemieckiej prasy po wynikach wyborów w Czechach

    Zwycięstwo Andreja Babisza oznacza, że Czechy poszły w ślady Polski i Węgier, dołączając do bloku "nieliberalnych demokracji" - twierdzą niemieccy komentatorzy. Zdaniem "Die Welt" wyniki czeskich wyborów świadczą o tym, że rozszerzenie UE było przedwczesne.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook