Jedynie prawda jest ciekawa


"Śmierć Stalina" nie dla Rosjan. "To zaplanowana prowokacja wymierzona w komunistów"

23.01.2018
stalin23012018
"Śmierć Stalina" nie dla Rosjan. "To zaplanowana prowokacja wymierzona w komunistów"

- Ministerstwo kultury Rosji cofnęło we wtorek wydaną wcześniej decyzję o dopuszczeniu do kin brytyjsko-francuskiej komedii "Śmierć Stalina". Przeciwko filmowi, którego premiera miała się odbyć 25 stycznia, podniosły się oskarżenia o ekstremizm i prowokację.

W zeszłym tygodniu resort kultury dopuścił komedię Armando Iannucciego do kin, jednak w poniedziałek na zamkniętym pokazie przyjrzeli się jej członkowie rady społecznej przy ministerstwie. Na pokazie obecni byli m.in. reżyser filmowy Nikita Michałkow, aktorka i parlamentarzystka Jelena Drapieko i producent Leonid Wiereszczagin. Film obejrzeli też członkowie Rosyjskiego Towarzystwa Historycznego, zrzeszającego naukowców.

Po projekcji "ani jedna osoba nie wypowiedziała się na korzyść tego filmu jako dzieła artystycznego i historycznego" - poinformował szef rady społecznej Jurij Polakow. Były apele o tymczasowe cofnięcie decyzji o dystrybucji.

Film Iannnucciego to satyra, która ma luźny związek z faktami historycznymi. Akcja rozgrywa się w ZSRR po śmierci w marcu 1953 roku Józefa Stalina i opowiada o zażartej walce o władzę, jaka wybucha w otoczeniu dyktatora. Pojawiają się postacie znane z podręczników historii - funkcjonariusze partyjnego Biura Politycznego. Dystrybutorzy filmu już wcześniej obawiali się, że komedia napotka w Rosji kłopoty.

Po poniedziałkowym zamkniętym pokazie Drapieko, która jest wiceszefową komisji kultury w Dumie Państwowej, niższej izbie parlamentu, oceniła, że film powinien zostać skontrolowany pod kątem treści ekstremistycznych. "To absolutny paszkwil, prowokacja, próba przekonania nas, że nasz kraj jest okropny, nasz naród to idioci, a nasi rządzący to głupcy" - oświadczyła.

Drapieko, Michałkow i reżyser Władimir Bortko znaleźli się w grupie twórców, którzy zaapelowali do ministerstwa kultury o ekspertyzę prawną filmu. "Paszkwil na historię naszego kraju, złośliwa i absolutnie niestosowna jakoby +komedia+ oczerniająca pamięć o naszych obywatelach, którzy pokonali faszyzm" - opisano w liście film Iannucciego. Premiera "w przeddzień obchodów 75-lecia bitwy stalingradzkiej (zakończonej 2 lutego 1943 roku - PAP) to policzek dla wszystkich tych, którzy tam zginęli i wszystkich, którzy pozostali przy życiu" - uznali autorzy apelu.

Z osobnym listem zwrócili się do ministerstwa jego prawnicy, którzy zarzucili "Śmierci Stalina" pokazywanie postaci historycznych w sposób zniekształcony. Generał Gieorgij Żukow - argumentują prawnicy - "jest przedstawiony jako po prostu wojowniczy klaun, a chodzi o wybitnego dowódcę, utalentowanego stratega, marszałka Związku Radzieckiego".

"Film nakręcono bez jakiegokolwiek szacunku dla naszej historii, pamięci minionych pokoleń" i po to, by "wypaczyć przeszłość naszego kraju, by czas, w jakim ludzie radzieccy żyli w latach 50. (XX wieku), wywoływał tylko przerażenie" - napisali sygnatariusze.

Choć jeszcze w poniedziałek wiceminister kultury Władimir Aristarchow przekonywał, że film został sprawdzony i nie ma w nim żadnych naruszeń, we wtorek zapadła decyzja o cofnięciu zezwolenia. Resort kultury powołał się na swoje prawo dotyczące sytuacji, gdy ujawnione zostaną treści, "których rozpowszechnianie jest zabronione przez prawo Federacji Rosyjskiej".

We wrześniu ub. roku Pavel Pozhigailo, który pełni rolę konsultanta przy Ministerstwie Kultury Federacji Rosyjskiej, przyznawał, że obraz może nie doczekać się tam premiery. "Eksperci muszą przeprowadzić recenzję filmu, by stwierdzić czy jest to próba wzniecania nienawiści na polu narodowym, albo - czy obraz może obrazić czyjeś uczucia. To zadecyduje o tym czy ten film stanowi dla nas zagrożenie" - powiedział Pozhigailo w oficjalnym komunikacie. Urzędnik dodał również, że w jego osobistym mniemaniu produkcja jest "zaplanowaną prowokacją" Zachodu wymierzoną w rosyjskich komunistów. Warto dodać, że Partia Komunistyczna jest drugą największą partią w rosyjskim parlamencie. Już wcześniej odniosła się ona do filmu, nazywając go "oburzającym".

Światowa premiera "Śmierci Stalina" odbyła się jesienią zeszłego roku. W głównych bohaterów wcielili się znani aktorzy. Brytyjczyk Michael Palin, jeden z komików Monty Pythona, gra Wiaczesława Mołotowa - szefa stalinowskiego MSZ. Amerykański aktor Steve Buscemi, który ma na swoim koncie role w filmach braci Cohen, Jima Jarmuscha i Quentina Tarantino, zagrał Nikitę Chruszczowa. Po śmierci Stalina to właśnie Chruszczow został I sekretarzem partii komunistycznej, a w 1956 na zjeździe partii ujawnił część faktów o zbrodniach towarzyszących rządom swego poprzednika.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

awl/ ndz/ mal/

Warto poczytać

  1. Hitlerwiki 25.04.2018

    Duch SS wciąż żywy? Radna i nauczycielka gloryfikowała Hitlera

    Deputowana Rady Miejskiej Lwowa straciła pracę nauczycielki w jednej z miejscowych szkół za umieszczenie na Facebooku wpisu, w którym gloryfikowała Adolfa Hitlera - doniosły w środę lokalne media

  2. madsen25042018 25.04.2018

    Znany wynalazca zamordował dziennikarkę i poćwiartował jej ciało. Dostał dożywocie

    Duński wynalazca i konstruktor łodzi podwodnych Peter Madsen został w środę skazany na dożywocie przez sąd w Kopenhadze za zamordowanie w sierpniu 2017 roku szwedzkiej dziennikarki Kim Wall.

  3. 1270armenian 25.04.2018

    Transportery opancerzone na ulicach Erywania

    Transportery opancerzone i konwoje policyjne pojawiły się w środę na ulicach Erywania. Budynki rządowe, w tym siedzibę rządzącej Republikańskiej Partii Armenii, otoczyły kordony policji

  4. 1270kongres 24.04.2018

    Izba Reprezentantów ma głosować nad ustawą ws. mienia ofiar Holokaustu

    W Izbie Reprezentantów Kongresu USA odbędzie się we wtorek głosowanie nad ustawą o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today - JUST), dotyczącą restytucji mienia ofiar Holokaustu.

  5. Alfiezyje 24.04.2018

    Dyrektor włoskiego szpitala opowiada o próbie uratowania Alfiego Evansa. Ta relacja szokuje

    Wciąż trwa desperacka walka o niespełna 2-letniego Alfiego Evansa. Najbliższe godziny zadecydują o tym, czy dziecko przeżyje. Po południu w sądzie w Manchesterze odbędzie się brytyjsko-włoskie posiedzenie, od którego zależy, czy włoski rząd będzie mógł wywieźć chłopca

  6. 1270polkazaaatakowana 24.04.2018

    Rasistowski atak na Polkę w Wielkiej Brytanii. Zaatakowała ją banda nastolatków

    Pochodząca z Polski 45-letnia Marta Stanisławska, mieszkająca w miejscowości Swindon w południowo-wschodniej Anglii padła ofiarą rasistowskiego ataku ze strony angielskich nastolatków.

  7. Zyd 24.04.2018

    Żydzi przestrzegani przed noszeniem jarmułek. To nie "antysemicka" Polska, a Niemcy

    Po niedawnej napaści w Berlinie na Żydów w jarmułkach, przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech Josef Schuster przestrzega przed noszeniem tego nakrycia głowy przez pojedynczych ludzi w dużych miastach niemieckich, w obawie przed aktami antysemityzmu

  8. whouse24042018 24.04.2018

    Lewicowy kandydat na prezydenta USA zbawi świat? Bernie Sanders chce pracy dla każdego

    Bernie Sanders, główny rywal Hillary Clinton w ostatnich wyborach i nieformalny przywódca lewego skrzydła Demokratów – zaproponował program gwarantowanej pracy dla każdego.

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook