Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Słowacja wzmacnia granicę po incydencie na Ukrainie

14.07.2015

Dowódcy ukraińskich batalionów ochotniczych relacjonują, że przywódca Prawego Sektora poseł Dmytro Jarosz stracił kontrolę nad swoim oddziałem.

Starcie ukraińskiej milicji z siłami Prawego Sektora, do jakiego doszło w Mukaczewie na Ukrainie, wywołało niepokój w sąsiadującej z tym państwem Słowacji. W wydarzeniu zauważono również polski akcent.

Do sieci trafiło bowiem nagranie, na którym widać, że jeden z samochodów wykorzystanych w potyczce przez Prawy Sektor był zarejestrowany w Kościerzynie. Jak ustaliło Radio Gdańsk, 17-letni nissan navara do października ubiegłego roku należał do przedsiębiorcy z Kościerzyny. Mężczyzna o tym, że autor jest wykorzystywane w walkach na Ukrainie dowiedział się od reportera rozgłośni. Nie był bowiem jedynym właścicielem auta. W 2014 roku sprzedał go 1500 zł kobiecie mieszkającej niedaleko Stężycy. Dziennikarzom nie udało się z nią skontaktować.

Wydarzenia w Mukaczewie doprowadziły spowodowały reakcję ze strony słowackich władz, które są zaniepokojone konfliktem w pobliżu granic ich państwa. Służby graniczne Słowacji już wzmocniły granicę z Ukrainą.

W specjalnym komunikacie wydanym w związku z incydentem, przypominają: „Mukaczewo znajduje się w odległości zaledwie kilkudziesięciu kilometrów od granicy”.

Z kolei rosyjski portal Lenta już donosi o „utworzeniu nowego frontu i wywołaniu fali separatyzmu przy granicy z Węgrami” w obwodzie zakarpackim. Dowódcy innych ukraińskich batalionów ochotniczych relacjonują, że przywódca Prawego Sektora poseł Dmytro Jarosz stracił kontrolę nad swoim oddziałem.

gah/tvn24.pl/radiogdansk.pl

[fot. YouTube]

Słowa kluczowe:

milicja

,

Ukraina

,

Słowacja

,

państwo

,

nagranie

Warto poczytać

Facebook