Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sędzia Sądu Najwyższego USA przeprasza Trumpa

14.07.2016

Sędzia Sądu najwyższego USA Ruth Bader Ginsburg przeprosiła za swoje „niestosowne uwagi” na temat kandydata Republikanów na prezydenta Donalda Trumpa.

„Po dłuższym zastanowieniu moje ostatnie uwagi i odpowiedzi na pytania mediów były źle przemyślane i bardzo ich żałuję. Sędziowie nie powinni wypowiadać się na temat kandydatów do urzędów publicznych. W przyszłości będę bardziej rozważna” - powiedziała Ginsburg. Sędzia ostro zaatakowała Trumpa w wywiadzie z „New York Times”. 

„Trump mówi cokolwiek przyjdzie mu w danym momencie do głowy. Jest megalomanem. Jak mogło mu ujść na sucho nieujawnianie zeznań podatkowych?” - powiedziała Ginsburg, należąca do grona pięciorga liberalno lewicowych sędziów Sądu Najwyższego. Dodała, że Trump jest „oszustem”, i sugerowała, że jego prezydentura byłaby katastrofą dla kraju. 

Jej wypowiedź wywołała poruszenie komentatorów, ponieważ sędziowie amerykańskiego Sądu Najwyższego tradycyjnie nie zabierają publicznie głosu na tematy polityczne, zwłaszcza związane z kampanią prezydencką.

Ginsburg spotkała się z powszechną krytyką, nie tylko ze strony zwolenników Trumpa. "New York Times" napisał, że sędzia powinna "porzucić polityczne komentarze i epitety". "Washington Post", który popiera w wyborach Hillary Clinton, także skrytykował Ginsburg w artykule redakcyjnym.

„Niezależnie od tego jak słuszne są jej opinie, lepiej aby nie wypowiadał ich członek składu Sądu Najwyższego” - czytamy w artykule waszyngtońskiego dziennika. Sam Trump wydał oświadczenie, w którym ostro skrytykował Ginsburg.

„Jest wysoce niestosowne, by sędzia Sądu Najwyższego angażowała się w kampanię polityczną. Myślę, że to hańba dla sądu, który powinna ona przeprosić” - oświadczył kandydat GOP. Ginsburg ma ponad 80 lat, jest schorowana i przewiduje się, że niedługo przejdzie na emeryturę.

Jej bezprecedensowa wypowiedź wzbudziła jednak obawy Demokratów, że dostarczyła w ten sposób argumentów Republikanom, iż liberalni sędziowie - których powoływanie do Sądu Najwyższego zapowiada Hillary Clinton - kierują się w orzekaniu swymi ideologicznymi przekonaniami.

Ryb, PAP, foxnews.com

Fot. [PAP/epa]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook