Jedynie prawda jest ciekawa

Sawczenko pozostaje w moskiewskim areszcie

25.02.2015

Sąd w Moskwie nie uwzględnił pogarszającego się stanu zdrowia ukraińskiej pilot i postanowił zatrzymać kobietę w więzieniu

Moskiewski Sąd Miejski utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji o przedłużeniu wobec ukraińskiej pilot Nadii Sawczenko aresztu do 13 maja. Aresztowana nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów i prowadzi głodówkę. 33-letnia Sawczenko, którą Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej oskarża o współudział w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy pod Ługańskiem, w strefie konfliktu na wschodzie Ukrainy, nie przyznaje się do winy i twierdzi - tak samo jak władze w Kijowie - że separatyści uprowadzili ją do Rosji. Kobieta od 12 grudnia, tj. od 75 dni, prowadzi strajk głodowy w moskiewskim więzieniu. Od sześciu dni odmawia poddawania się jakimkolwiek procedurom medycznym, pije tylko wodę. W środę oświadczyła, że nie przerwie głodówki.

Sąd odrzucił wniosek adwokatów Sawczenko o zamianę środka zapobiegawczego na kaucję, zakaz opuszczania wskazanego miejsca pobytu lub areszt domowy. Obrońcy argumentowali, że stan zdrowia ich klientki pogarsza się z każdym dniem i że może ona nie dożyć procesu. – „Jeśli w najbliższym czasie nie zapadnie decyzja co do losów Nadii Sawczenko, to odpowiedzialność za jej zdrowie i życie spadnie na władze Rosji” - oznajmił jeden z obrońców Nikołaj Połozow.

Według akt sprawy starszy lejtnant Sawczenko walczyła na wschodzie Ukrainy w szeregach ochotniczego batalionu Ajdar; w czasie starć z siłami prorosyjskimi w obwodzie ługańskim została wzięta do niewoli, 8 lipca znalazła się w Rosji, w areszcie śledczym w Woroneżu. Oskarżono ją o naprowadzanie na cel ognia moździerzy, w wyniku czego śmierć ponieśli dziennikarze państwowej telewizji Rossija: Igor Korneluk i Anton Wołoszyn. W styczniu oskarżono ją dodatkowo o nielegalne przekroczenie granicy.

Od września przebywa w aresztach śledczych w Moskwie - obecnie w areszcie Matrosskaja Tiszyna, w szpitalu więziennym. W październiku przymusowo poddano ją obserwacji psychiatrycznej w moskiewskim Instytucie Psychiatrii Sądowej im. Władimira Serbskiego.

Sawczenko, która ukończyła Uczelnię Wojsk Powietrznodesantowych i Uniwersytet Sił Powietrznych, jest nawigatorem-operatorem śmigłowca bojowego Mi-24. W takim charakterze pełniła służbę w ukraińskim kontyngencie pokojowym w Iraku.

Na Ukrainie jest uważana za bohaterkę. W październiku została wybrana na deputowaną do Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy z listy partii Batkiwszczyna. Przywódczyni tej formacji Julia Tymoszenko zrzekła się wówczas na rzecz Sawczenko pierwszego miejsca na liście. Sawczenko została zaocznie włączona do delegacji Ukrainy w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy (ZPRE).

Również w październiku rosyjski Memoriał - organizacja pozarządowa broniąca praw człowieka i dokumentująca stalinowskie zbrodnie - uznał Sawczenko za więźnia politycznego. Stowarzyszenie zażądało jej natychmiastowego i bezwarunkowego zwolnienia z aresztu.

W wywiadzie dla rosyjskiej telewizji Life News, nagranym wkrótce po zatrzymaniu, Sawczenko zaprzeczyła, by kierowała ogniem artylerii w obwodzie ługańskim.  – „Nie mam takiego wykształcenia. Jestem pilotem-operatorem śmigłowca Mi-24. Jedyne, co w tamtym dniu zrobiłam, to zatelefonowałam do siostry i powiedziałam jej, że pocisk eksplodował w odległości 300 metrów ode mnie. Poprosiłam, by nie strzelali obok drogi” - powiedziała.

Sawczenko wyjaśniła, że znalazła się w strefie ostrzału, gdy spieszyła na pomoc rannym ukraińskim żołnierzom z dwóch trafionych wozów bojowych i czołgu. Przekazała również, że do Donbasu pojechała w ramach urlopu otrzymanego w macierzystej jednostce lotniczej.

Komitet Śledczy utrzymuje, że jest w posiadaniu niezbitych dowodów winy Sawczenko: jej własnoręcznych notatek potwierdzających udział w korygowaniu ognia, danych ekspertyzy balistycznej odłamków wydobytych z ciał zabitych oraz zdjęć satelitarnych i materiałów wideo z miejsca śmierci dziennikarzy.

ŁS / PAP                           

Fot. YouTube                                              


Warto poczytać

  1. boy21102017 21.10.2017

    Mąż bił Polkę na oczach dzieci. Po interwencji policji trafiły do Jugendamtu

    Mam nadzieję, że to takie światełko w tunelu i że w takich sprawach będziemy dobrze współpracować z niemieckim rządem

  2. janpawel2215102017 21.10.2017

    Włoski historyk ujawnia: Jan Paweł II był ostrzegany przed zamachem

    W 1980 roku były premier Włoch Giulio Andreotti napisał w liście do Watykanu, że papież Jan Paweł II jest w niebezpieczeństwie. Epizod ten przywołał historyk, biograf polskiego papieża Andrea Riccardi podczas prezentacji książki o żandarmerii watykańskiej.

  3. Gdansk13092017 21.10.2017

    Wojska USA pozostaną w Europie. Możliwe, że ich liczebność się zwiększy

    Dowódca naczelny sił lądowych USA w Europie gen. Ben Hodges spodziewa się, że wynosząca obecnie 30 tys. liczba amerykańskich żołnierzy stacjonujących na kontynencie europejskim nie ulegnie na razie zmianie. Jego wypowiedź przytoczyła w sobotę agencja dpa.

  4. Somalia21102017 21.10.2017

    Znamy już bilans zamachu w Mogadiszu. Płyną też doniesienia o kolejnych atakach

    Władze Somalii opublikowały w piątek wieczór nowy bilans zamachu bombowego w Mogadiszu, do którego doszło przed tygodniem. Zginęło łącznie 358 osób, rannych jest 228 - podała somalijska agencja prasowa powołując się na ministerstwo bezpieczeństwa wewnętrznego.

  5. christ127010202017 20.10.2017

    Rośnie liczba katolików na świecie. Stanowią prawie 18 procent całej ludności globu

    Rośnie liczba katolików na świecie; obecnie jest ich 1,3 miliarda i stanowią prawie 18 procent całej ludności

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook