Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Naukowcy nie wiedzą, gdzie spadnie satelita

22.10.2011

Zdaniem naukowców- ryzyko zagrożenia dla ludzi jest niewielkie.

Rosat waży prawie dwie i pół tony. W ciągu najbliższych godzin ze sporą prędkością wejdzie w atmosferę, rozgrzeje się, rozpadnie nawiele części i spłonie.

Kilkadziesiąt fragmentów, ważących łącznie ponad półtorej tony dotrze jednak do Ziemi. Niemieccy eksperci nie są w stanie przewidzieć, w którym miejscu nastąpi uderzenie. Prawdopodobnie jednak szczątki spadną gdzieś do oceanu, wskazuje na to zwykłe prawdopodobieństwo.

Gdy kilka tygodni temu na Ziemię spadał amerykański satelita UARS, NASA oszacowała prawdopodobieństwo śmiertelnego uderzenia w człowieka na 1: 3200, to znacznie więcej niż wynosi umowna granica bezpieczeństwa. Nikomu jednak nic się nie stało.

Satelitę Rosat wystrzeliła niemiecka agencja kosmiczna DLR, urządzenia rejestrowały kosmiczne źródła promieniowania roentgenowskiego takie jak eksplodujące gwiazdy czy okolice czarnych dziur.

Niewielkie odłamki kosmicznych śmieci spadają na Ziemię codziennie; większe, takie jak szczątki satelitów - mniej więcej raz na rok. Największe urządzenia wyposażane są zwykle w systemy naprowadzające i spadając na Ziemię same kierują się do oceanów, by ominąć tereny zaludnione.

(IAR)
fot. sxc.hu

Warto poczytać

Facebook