Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sankcje wobec Mińska przedłużone

15.10.2012

Ministrowie spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej utrzymali na kolejny rok restrykcje wymierzone w łamiącą zasady demokracji Białoruś. Szef białoruskiego MSZ nadal ma wizowy „wilczy bilet” na wjazd do UE.

Szefowie dyplomacji państw UE pozostawili na unijnej "czarnej liście" szefa MSZ Białorusi Uładzimira Makieja. UE domaga się, by reżim zaczął poprawnie traktować dyplomatów państw UE i zgodził się na powrót wydalonego latem ambasadora Szwecji.

UE wyraziła poważne zaniepokojenie brakiem poszanowania demokracji przez Białoruś i przedłużyła na kolejny rok sankcje wobec reżimu w Mińsku, które dotyczą już ponad 240 osób oraz 32 firm.

Stanowisko Unii spotkało się z ostrą reakcją władz Białorusi. „Przedłużenie przez Unię Europejską sankcji wobec Białorusi zamraża stosunki między nimi na poziomie, który nie zadowoli żadnej ze stron” - oświadczył rzecznik białoruskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Andrej Sawinych.

"Strona białoruska nie będzie poddawać się naciskom. Uważamy, że taka polityka UE jest nie do pogodzenia z dobrosąsiedzkimi stosunkami. Przezwyciężenie istniejących różnic zdań jest możliwe tylko wtedy, gdy obie strony wychodzą sobie naprzeciw" – dodał  Sawinych.  

Na liście osób objętych zakazem wizowym szefowie dyplomacji państw UE pozostawili Uładzimira Makieja, który zastąpił w sierpniu zdymisjonowanego szefa MSZ Siarhieja Martynaua. Ten ostatni był jednym z nielicznych wysokiej rangi białoruskich urzędników państwowych, który mógł przyjeżdżać do UE.

Jak wyjaśniły źródła dyplomatyczne, Makiej będzie mógł ubiegać się o zgodę na przyjazd do UE, jeśli np. zostanie zaproszony na spotkanie w ramach Partnerstwa Wschodniego, "ale za każdym razem będzie musiał występować o specjalną zgodę, a kraj rozpatrujący wniosek wizowy będzie mógł mu odmówić". Makiej, do niedawna szef administracji prezydenta Alaksandra Łukaszenki, został objęty unijnymi sankcjami w styczniu 2011 r., po brutalnym rozpędzeniu przez milicję antyrządowej demonstracji w Mińsku w wieczór po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 roku.

"Na miejscu władz białoruskich odczytałbym to (decyzję UE) jako zachętę do polepszenia sytuacji dyplomatów państw unijnych w Mińsku. Z tym kłopoty ma nie tylko Polska, ale przede wszystkim Szwecja, a także Wielka Brytania, Węgry i szereg innych krajów" - powiedział Sikorski polskim dziennikarzom. "Liczymy na to, że pan Makiej, do niedawna szef w kancelarii prezydenta Łukaszenki, jest osobą bardziej wpływową niż jego poprzednik. Czekamy aż te jego wpływy się potwierdzą właśnie poprzez cywilizowane i zgodne z normami międzynarodowymi traktowanie dyplomatów unijnych w Mińsku i wtedy będziemy gotowi do dialogu z Mińskiem" - dodał.

W przyjętej deklaracji ministrowie państw UE wezwali Białoruś do poszanowania międzynarodowych przywilejów i immunitetów dyplomatycznych, oraz by pozwolono pracownikom dyplomatycznych przedstawicielstw państw UE na Białorusi wykonywać swe funkcje. To aluzja zwłaszcza do ambasady Szwecji, której pracownicy zostali latem wydaleni z Mińska. Jak mówił w poniedziałek rano szef szwedzkiej dyplomacji Carl Bildt, Szwecja jest "gotowa", by ambasador Szwecji na Białorusi Stefan Eriksson już wrócił, ale "nie ma w tej sprawie żadnej konkretnej decyzji ani daty".

Ministrowie spraw zagranicznych państw UE po raz pierwszy dyskutowali o Białorusi od czasu wrześniowych wyborów parlamentarnych w tym kraju. Jak zgodnie oceniła OBWE i UE, wybory odbyły się w atmosferze represji i były kolejną straconą okazją, by przeprowadzić głosowanie zgodne ze standardami międzynarodowymi.

W przyjętej deklaracji ministrowie odnieśli się szerzej do sytuacji na Białorusi. Oświadczyli, że są "poważnie zaniepokojeni brakiem poszanowania praw człowieka, demokracji i zasad prawa na Białorusi". Wskazali na "prześladowania społeczeństwa obywatelskiego, opozycji politycznej i niezależnych mediów"; wezwali do natychmiastowego uwolnienia i rehabilitacji więźniów politycznych. Zaznaczyli, że jeden z nich - Siarhiej Kawalenka - został niedawno zwolniony dopiero, gdy podpisał prośbę o ułaskawienie do prezydenta.

"Tak jak cała UE, Polska jest rozczarowana niedemokratycznymi standardami niedawnych wyborów" - mówił szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, jeszcze przed rozpoczęciem obrad.

W świetle wyborów parlamentarnych, a także przetrzymywania więźniów politycznych, unijni ministrowie zdecydowali w poniedziałek o przedłużeniu sankcji UE wobec reżimu białoruskiego do 31 października 2013 roku. Obecnie 243 osoby, w tym Łukaszenkę, dotyczy zakaz wjazdu do krajów członkowskich UE. Tych samych osób i jeszcze 32 firmy dotyczy zamrożenie aktywów w Unii Europejskiej.

Ministrowie nie podjęli  decyzji o dodatkowych sankcjach, ale zapewnili, że "dopóki wszyscy więźniowie polityczni nie zostaną uwolnieni i zrehabilitowani" i nie będzie poprawy w poszanowaniu demokracji, "polityka sankcji pozostaje otwarta i podlega stałej rewizji". To oznacza, że nowe sankcje mogą być przyjęte już niebawem.

Ministrowie w deklaracji stwierdzają, że UE nadal jest gotowa do prowadzenia z Białorusią "polityki krytycznego dialogu", m.in. za pośrednictwem wielostronnej inicjatywy Partnerstwa Wschodniego (programu współpracy UE z sześcioma partnerami wschodnimi).

Jak tłumaczył dyplomata UE, "polityka krytycznego dialogu" to nie "polityka izolacji", bo UE zależy na pozostawieniu sobie możliwości współpracy na poziomie technicznym i na utrzymywaniu jakiś możliwości kontaktów z Białorusią.

UE podtrzymała też w poniedziałek swą ofertę wzmocnienia zaangażowania w kontaktach z Białorusinami i społeczeństwem obywatelskim. "Rada podtrzymuje gotowość do rozpoczęcia negocjacji o ułatwieniach wizowych i readmisji, co wzmocniłoby kontakty międzyludzkie i służyło szeroko społeczeństwu białoruskiemu, i żałuje, że nie ma odpowiedzi ze strony władz Białorusi na zaproszenie Komisji Europejskiej z czerwca 2011 roku do rozpoczęcia negocjacji" - czytamy w deklaracji. W międzyczasie Rada zachęca kraje do jak największej elastyczności w programach wizowych dla pewnych kategorii obywateli Białorusi i "w wybranych indywidualnych przypadkach" do redukowania opłat wizowych dla Białorusinów.

PAP/JKUB

[fot. PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

sankcje

,

Białoruś

,

Mińsk

,

Łukaszenka

,

UE

Warto poczytać

  1. mid-epa05734897 20.01.2017

    Rozpoczęła się inauguracja prezydentury Trumpa

    Prezydent elekt USA Donald Trump wraz z małżonką Melanią wzięli w piątek udział w nabożeństwie w kościele episkopalnym św. Jana w Waszyngtonie, w pobliżu Białego Domu.

  2. mid-epa05730825 20.01.2017

    Unijne przepisy socjalne szkodliwe dla Polski

    Komisja Europejska może uderzyć przygotowywanymi właśnie przepisami dotyczącymi standardów socjalnych, w tym praw pracowniczych, w Polskę i inne kraje "nowej Unii".

  3. mid-epa05732686 20.01.2017

    Celebryci wśród protestujących przeciwko Trumpowi

    Robert de Niro i Alec Baldwin, piosenkarka Cher i reżyser Michael Moore przyłączyli się do tysięcy mieszkańców Nowego Jorku, którzy protestowali przeciwko Donaldowi Trumpowi.

  4. mid-epa05733391 20.01.2017

    6 żywych osób znalezionych pod gruzami Rigopiano

    Włoscy ratownicy walczą z czasem. Agencja Ansa informuje, że po godz. 11.00 ratownicy dotarli do 6 osób żywych w hotelu Rigopiano. Są mocno wychłodzone. Ratownicy odkopują ich spod zwałów śniegu.

  5. mid-epa057329422 20.01.2017

    Atak kierowcy na przechodniów w Australii

    "Nie zatrzymywał się. Przechodnie próbowali uciekać, ale on nadal wjeżdżał w ludzi" – opowiadał świadek.

  6. mid-epa05732480 20.01.2017

    Dziś zaprzysiężenie Trumpa na prezydenta USA

    Nowego prezydenta zaprzysięgnie na stopniach Kapitolu sędzia Sądu Najwyższego John Roberts.

  7. USAFB-2Spirit 19.01.2017

    USA zaatakowały islamistów w Libii

    Bombowce B-2 sił powietrznych Stanów Zjednoczonych zaatakowały w nocy ze środy na czwartek obozy Państwa Islamskiego koło Syrty w Libii - poinformował Reuters, powołując się na dwóch przedstawicieli władz wojskowych USA.

  8. SAM6731t563b609am800x62f690f6 19.01.2017

    Soloch o obecności Rosjan na Bliskim Wschodzie

    O kwestiach bezpieczeństwa, obecności Rosjan na Bliskim Wschodzie i zmianach politycznych na Zachodzie rozmawiał w Jerozolimie szef BBN Paweł Soloch z przewodniczącym Gabinetu Bezpieczeństwa Narodowego Izraela Jacobem Nagelem.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook