Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Samobójcze zamachy w Jemenie

09.10.2014

Co najmniej 67 osób zginęło w Jemenie w dwóch samobójczych zamachach bombowych, dokonanych w centrum stolicy kraju Sany i w obozie wojskowym we wschodniej części kraju - poinformowały jemeńskie władze i media.

Co najmniej 47 ludzi, w tym czworo dzieci poniosło śmierć, gdy terrorysta zdetonował przytroczony do własnego ciała ładunek wybuchowy w obsadzonym przez rebeliantów z szyickiego plemienia Huti punkcie kontrolnym na stołecznym placu Tahrir. Na placu zbierali się właśnie uczestnicy wiecu poparcia dla Huti. Co najmniej 75 osób zostało tam rannych.

Jak podała państwowa jemeńska agencja prasowa SABA, w nadmorskim regionie prowincji Hadramut terroryści zdetonowali załadowany materiałem wybuchowym samochód koło wojskowego obozu, a następnie próbowali wziąć go szturmem. Napastników odparto, ale wskutek wybuchu i strzelaniny 20 żołnierzy zostało zabitych, a 13 odniosło rany.

Do zamachów doszło w kilka godzin po tym, gdy pod naciskiem przywódców Huti prezydent Jemenu Abd ar-Rab Mansur al-Hadi wycofał swą ogłoszoną we wtorek nominację Ahmeda Awada bin Mubaraka na premiera kraju. Bin Mubarak był do tej pory szefem urzędu prezydenta.  

Szyici od lat żądają autonomii dla zamieszkiwanych przez nich terenów na północy Jemenu, oskarżając prezydenta Hadiego o skłonności autokratyczne.    

25-milionowy Jemen, jeden z najuboższych krajów arabskich, wciąż nie może odzyskać wewnętrznej stabilności po wieloletnich rządach obalonego w 2011 roku przez społeczną rewoltę dyktatorskiego prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konsolidację państwa utrudniają wywrotowa działalność Al-Kaidy i ujawniający się na południu separatyzm plemienny.

W ramach zawartego w ubiegłym miesiącu porozumienia o nowym podziale władzy szyickie milicje, które opanowały Sanę 21 września po wielotygodniowych demonstracjach rządowych, mają wycofać się ze stolicy w zamian za wejście przedstawicieli Huti do rządu. Mimo zamachu wiec zwolenników Huti na placu Tahrir odbył się.

PAP/kop
[Fot. PAP/EPA
CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook