Jedynie prawda jest ciekawa

Samobójcze zamachy w Damaszku

31.01.2016

Zamachowcy zabili w Damaszku.

Bilans ofiar niedzielnych zamachów samobójczych w pobliżu świętego dla szyitów meczetu w Damaszku wzrósł do ponad 60, w tym 25 szyickich bojowników - poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Do podwójnego zamachu przyznało się Państwo Islamskie.

Wcześniej syryjskie MSW twierdziło, że zginęło co najmniej 45 osób, a 110 zostało rannych.

Obserwatorium zastrzegło, że liczba ofiar podwójnego zamachu może wzrosnąć. Do wybuchów doszło w dzielnicy południowego Damaszku, gdzie silna jest obecność bojowników libańskiego szyickiego Hezbollahu oraz innych irackich i irańskich milicji, sprzymierzonych z syryjskim reżimem.

Państwowa syryjska telewizja pokazała zdjęcia palących się budynków i spalonych samochodów w dzielnicy Saida Zeinab. Gęsto zaludniony rejon Saida Zeinab na południu stolicy jest miejscem pielgrzymek szyitów z Iranu, Libanu i innych części świata muzułmańskiego.

Do wybuchu doszło, gdy przedstawiciele rządu syryjskiego i podzielonej opozycji zaczęli się zbierać w Genewie na pierwsze od dwóch lat rozmowy pokojowe pod egidą ONZ.

Syryjski ambasador przy ONZ Baszar Dżafari, który przewodzi rządowej delegacji na rozmowach pokojowych w Genewie, oświadczył, że niedzielne zamachy tylko potwierdzają powiązania między opozycją a terrorystami.

Natomiast syryjski premier Wail el-Halaki, cytowany przez państwowe media, oświadczył, że ataki zostały zorganizowane przez "ugrupowania terrorystyczne", które chciały "podnieść swoje morale serią porażek" armii rządowej.

Przewiduje się, że negocjacje potrwają sześć miesięcy i będą się toczyły w trybie niebezpośrednim. Delegacje będą zasiadały w oddzielnych pomieszczeniach.

Trwający niemal pięć lat konflikt spowodował ponad 250 tys. ofiar śmiertelnych.

lap/PAP

[fot. PAP/EPA]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook