Jedynie prawda jest ciekawa

Rząd USA sparaliżowany

01.10.2013

Spór toczy się o pakiet przepisów dotyczących ochrony zdrowia, tzw. Obamacare. Wejdzie on w życie, ale koszt - przynajmniej chwilowy – jest ogromny. Demokraci i Republikanie nie porozumieli się ws. nowej ustawy budżetowej, co oznacza od wtorku częściowy paraliż rządu i agend federalnych.

Zgodnie z oczekiwaniami Senat odrzucił w poniedziałek stosunkiem głosów 54 do 46 ustawę o wydatkach państwa w wersji przyjętej przez zdominowanych przez Republikanów Izbę Reprezentantów, gdyż zawierała ona zapis o odroczeniu o rok wejścia w życie reformy systemu opieki zdrowotnej, tzw. Obamacare.

A to oznacza, że po serii głosowań, w których Izba i Senat nawzajem odsyłali do siebie projekt nowej ustawy, Stany zjednoczone wciąż nie mają budżetu. W konsekwencji we wtorek wiele z agend federalnych przestanie pracować, a około 800 tys. pracowników federalnych zostanie wysłanych na bezpłatne urlopy.

Taka sytuacja po raz ostatni miała miejsce 17 lat temu. W pracy pozostaną tylko ci, których zajęcie uznane jest jako kluczowe dla ochrony życia, własności lub bezpieczeństwa narodowego. Na urlop ma iść 97 proc. pracowników NASA, 94 proc. pracowników agencji ochrony środowiska, a także 50 proc. zatrudnionych w Pentagonie.

Paradoksalnie nieprzyjęcie nowej ustawy budżetowej nie opóźni wejścia w życie we wtorek reformy systemu opieki zdrowotnej, tzw. Obamacare, bo ogromna większość finansowania tej reformy została

zagwarantowana ustawą "Affordable Care Act" oraz innymi ustawami. To właśnie od opóźnienia wejścia w życie Obamacare Republikanie uzależniali swą zgodę na przyjęcie ustawy o wydatkach federalnych. Choć ustawa o reformie została przyjęta przez Kongres już w 2010 roku, to Republikanie, którzy w między czasie zdobyli większość w Izbie Reprezentantów nie mogą się z nią pogodzić i już ponad 40 razy próbowali bezskutecznie ją uchylić przy okazji innych głosowań.

Kontrolujący Senat Demokraci oraz Barack Obama z góry uprzedzili, że odrzucą ustawę, która niszczy Obamacare. Obamacare jest bowiem jednym z kluczowych osiągnięć prezydenta z pierwszej kadencji. Już podczas kampanii w 2008 Obama obiecał, że zreformuje amerykański system opieki zdrowia tak, by jak najwięcej ludzi zostało objętych ubezpieczeniem. Obecnie ponad 40 mln amerykanów nie ma żadnego ubezpieczenia.

Poza przyjęciem ustawy budżetowej Kongres musi się też zgodzić na zwiększenie dozwolonego limitu zadłużenia kraju (obecnie 16,7 bln USD), który - jak szacuje resort finansów - zostanie osiągnięty w drugiej połowie października. Tu brak porozumienia będzie jeszcze tragiczniejszy w skutkach, bo brak zgody kongresmenów na dodrukowanie pieniędzy oznaczałby konieczność ogłoszenia niewypłacalności USA i niemożność uregulowania zobowiązań wynikających z obsługi amerykańskiego długu na rynkach międzynarodowych. Taka sytuacja miałaby miejsce po raz pierwszy w historii.

Związani z Tea Party konserwatyści uprzedzili, że jeśli w ustawie budżetowej nie zostanie przewidziana redukcja funduszy na Obamacare, to będą głosować także przeciwko podniesieniu limitu długu.

Liderzy Republikanów, w tym przewodniczący Izby Reprezentantów John Boehner, sygnalizowali wcześniej gotowość współpracy z Demokratami, by zapobiec kolejnemu budżetowemu kryzysowi w USA. Ale znaleźli się pod ogromną presją Tea Party, która oskarżyła ich, że "zgadzają się na finansowanie programu, który zniszczy kraj". Wpływowe grupy konserwatywnych aktywistów zapowiedziały, że w republikańskich prawyborach do Kongresu w przyszłym roku kandydaci, którzy nie głosowali za odrzuceniem Obamacare, nie będą wspierani.

PAP, rch

[Fot. PAP / EPA]

 Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Warto poczytać

  1. boy21102017 21.10.2017

    Mąż bił Polkę na oczach dzieci. Po interwencji policji trafiły do Jugendamtu

    Mam nadzieję, że to takie światełko w tunelu i że w takich sprawach będziemy dobrze współpracować z niemieckim rządem

  2. janpawel2215102017 21.10.2017

    Włoski historyk ujawnia: Jan Paweł II był ostrzegany przed zamachem

    W 1980 roku były premier Włoch Giulio Andreotti napisał w liście do Watykanu, że papież Jan Paweł II jest w niebezpieczeństwie. Epizod ten przywołał historyk, biograf polskiego papieża Andrea Riccardi podczas prezentacji książki o żandarmerii watykańskiej.

  3. Gdansk13092017 21.10.2017

    Wojska USA pozostaną w Europie. Możliwe, że ich liczebność się zwiększy

    Dowódca naczelny sił lądowych USA w Europie gen. Ben Hodges spodziewa się, że wynosząca obecnie 30 tys. liczba amerykańskich żołnierzy stacjonujących na kontynencie europejskim nie ulegnie na razie zmianie. Jego wypowiedź przytoczyła w sobotę agencja dpa.

  4. Somalia21102017 21.10.2017

    Znamy już bilans zamachu w Mogadiszu. Płyną też doniesienia o kolejnych atakach

    Władze Somalii opublikowały w piątek wieczór nowy bilans zamachu bombowego w Mogadiszu, do którego doszło przed tygodniem. Zginęło łącznie 358 osób, rannych jest 228 - podała somalijska agencja prasowa powołując się na ministerstwo bezpieczeństwa wewnętrznego.

  5. christ127010202017 20.10.2017

    Rośnie liczba katolików na świecie. Stanowią prawie 18 procent całej ludności globu

    Rośnie liczba katolików na świecie; obecnie jest ich 1,3 miliarda i stanowią prawie 18 procent całej ludności

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook