Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rozbudowa chińskich miast

23.03.2014

Powiększenie miast i poprawa świadczonych w nich usług medycznych - to założenia planu, który ogłosiły chińskie władze. Rząd jednocześnie zezwolił kolejnemu milionowi mieszkańców wsi na migrację do miast. Takim sposobem władze chcą stymulować gospodarkę.

W ogłoszonym w ubiegłą niedzielę "Narodowym planie urbanizacji nowego typu" na lata 2014-2020 rząd zapowiedział podniesienie wskaźnika urbanizacji kraju, który obecnie wynosi niecałe 54 proc., do poziomu 60 proc. Oznacza to przemieszczenie kolejnych 90 milionów ludzi ze wsi do miast.

Rząd od dawna zdaje sobie sprawę, że do utrzymania szybkiego tempa wzrostu konieczna jest zmiana, zużytego już, modelu rozwoju gospodarczego opartego na eksporcie i przemyśle. Chce przenieść jego ciężar na konsumpcję wewnętrzną, a urbanizację uważa za kluczowy czynnik w stymulacji popytu na rynku wewnętrznym.

"Popyt wewnętrzny jest kołem zamachowym rozwoju Chin, a największy potencjał zwiększenia popytu wewnętrznego drzemie w urbanizacji" - napisała agencja Xinhua, cytując dokument.

Na przeszkodzie stoi jednak obowiązujący od końca lat 50. sztywny system rejestracji rodzin "hukou", który dzieli obywateli kraju na dwie kategorie. Uniemożliwia on 260 milionom robotników napływowych mieszkających w chińskich miastach, ale zarejestrowanych w miejscowościach pochodzenia, korzystanie z przywilejów przysługujących pełnoprawnym obywatelom miast. Chodzi m.in. o dostęp do publicznej edukacji i opieki zdrowotnej, wysokość emerytur, prawo do nabywania nieruchomości w mieście i łatwość załatwiania spraw w urzędach.

Szybka urbanizacja rozpoczęła się w Chinach pod koniec lat 80., wraz z wejściem w życie polityki reform gospodarczych i otwarcia na świat lansowanej przez ówczesnego przywódcę kraju Denga Xiaopinga. To na gruncie tych reform miasta takie jak Pekin, Szanghaj czy Kanton urosły do rozmiarów olbrzymich metropolii, którymi są obecnie.

W 2012 roku wskaźnik urbanizacji po raz pierwszy przekroczył w Chinach 50 proc. Jednak jeżeli brać pod uwagę tylko osoby posiadające miejski "hukou", odsetek ten spada do 35 proc. - wynika z oficjalnych danych. W niektórych młodych metropoliach, takich jak Shenzhen, który przed reformami Denga był zaledwie wioską rybacką, tylko 20 proc. ludności posiada lokalny "hukou".

Rejestrację w systemie zasadniczo dziedziczy się po jednym z rodziców. Można ją zmienić, ale dopiero po spełnieniu wysokich kryteriów ustalanych autonomicznie przez władze poszczególnych miast. Prawo do przyznawania pracownikom lokalnego "hukou" mają również duże przedsiębiorstwa państwowe i niektóre firmy prywatne, a część z nich sprzedaje je na czarnym rynku. W ub. r. chińska prasa pisała np. o mężczyźnie, który za rejestrację w Pekinie zapłacił znalezionemu w internecie pośrednikowi 720 tys. juanów (360 tys. zł).

Według oficjalnych danych miejski "hukou" uzyskało w latach 2010-2012 25 milionów Chińczyków pochodzenia wiejskiego, ponad dwukrotnie więcej niż w poprzednich trzech latach.

Jak podaje Xinhua, plan urbanizacji obiecuje przyznanie statusu pełnoprawnych mieszkańców miast kolejnym 100 milionom pracowników napływowych.

Plan zakłada też, że do 2020 roku wszystkie chińskie miasta powyżej 200 tys. mieszkańców zostaną podłączone do sieci kolejowej, a te zamieszkane przez ponad 500 tys. ludzi - do sieci szybkiej kolei.

Jest to element "ścieżki rozwoju skupionego na człowieku i przyjaznego środowisku" - podała Xinhua.

Zdaniem badaczy liczba osób mieszkających w chińskich miastach może w ciągu najbliższych 15-20 lat wzrosnąć nawet o 400 milionów.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

mc,PAP

[fot. sxc.hu]

Słowa kluczowe:

miasta

,

migracja

,

gospodarka

,

Chiny

,

plan

Warto poczytać

  1. forest-17040001270x71445vg56sb5sb56sb 29.05.2017

    Resort środowiska odpowiada KE

    "Analizujemy ją, w ciągu kilku tygodni podejmiemy decyzje co dalej".

  2. mid-epa05992566 29.05.2017

    "FT": Szczyt G7 pokazał różnice między USA i partnerami

    Szczyt G7 na Sycylii nie pozwolił rozwiać wątpliwości co do intencji prezydenta Donalda Trumpa w sprawie klimatu i handlu - pisze „Financial Times”.

  3. mid-17526122 29.05.2017

    Prezes NIK wiceprzewodniczącym EUROSAI

    Prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski został wiceprzewodniczącym Europejskiej Organizacji Najwyższych Organów Kontroli (EUROSAI).

  4. kom98 29.05.2017

    Za rok dokument o przyszłości UE

    Do końca przyszłego roku ma być przygotowany dokument dot. przyszłości UE bez podziału na strefę euro i na kraje, które nie są w tej strefie.

  5. e4ea28d5a49a4ea6b8e2fe42f0ac23f8 29.05.2017

    Szymański: KE powinna przyjąć stanowisko w sprawie uchodźców, jak G7

    Podkreślił, że Polska nie godzi na „ton szantażu” w sprawie uchodźców i wiązanie tego z kwestią budżetu UE.

  6. CHAD1708157t55e57d0em800x67fd61d6 29.05.2017

    Szczerski: Zaproszenie dla Trumpa jest otwarte

    Zaproszenie dla prezydenta USA Donalda Trumpa na szczyt państw Trójmorza, który w lipcu ma się odbyć we Wrocławiu, jest jedną z opcji - powiedział w poniedziałek szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski pytany o możliwą datę wizyty prezydenta USA w Polsce.

  7. mid-epa05995426 28.05.2017

    Merkel wątpi w USA

    "Czasy, gdy mogliśmy się całkowicie oprzeć na innych, dobiegły końca".

  8. size0 28.05.2017

    Ranni cywile na Ukrainie

    Osiem osób ucierpiało w wyniku ostrzału ze strony prorosyjskich rebeliantów.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook