Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rosyjski konwój w drodze na Ukrainę. Jest już na wysokości Donbasu

14.08.2014

Konwój z pomocą humanitarną z Rosji dla wschodniej Ukrainy będzie zablokowany na granicy, jeśli ładunek nie zostanie skontrolowany w obecności przedstawicieli Czerwonego Krzyża - oświadczył dziś sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

Według Andrija Łysenki konwój musi przejść ukraińską kontrolę graniczną i celną w obecności przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, nawet jeśli Rosjanie spróbują wjechać na ukraińskie terytorium przez inne przejścia niż pierwotnie uzgodniono.

„Ruch kolumny będzie zablokowany wszystkimi siłami, które są w naszej dyspozycji” - oświadczył Łysenko na briefingu w Kijowie. „Liczymy na to, że strona rosyjska spełni wszystkie wymagania i nie naruszy prawa ukraińskiego i międzynarodowego” - dodał. Łysenko przyznał, że nie jest w stanie określić, gdzie znajduje się obecnie konwój z rosyjską pomocą humanitarną.

Według zachodnich mediów konwój wyruszył rano z Woroneża i jedzie obecnie na południe w kierunku ukraińskiej granicy w obwodzie ługańskim. Duża część granicy w tym obwodzie jest kontrolowana przez prorosyjskich terrorystów.

Według „New York Times” konwój liczy od 270 do 300 ciężarówek, zarówno cywilnych jak i wojskowych i porusza się z prędkością ok. 80 km na godzinę. Jak twierdzą Rosjanie wiezie 649 ton wody pitnej i 340 ton mięsa w puszkach, generatory prądu, kaszę gryczaną i śpiwory.

W nocy z poniedziałku na wtorek konwój wyjechał z Naro-Fominska pod Moskwą i od wtorkowego wieczoru pozostawał w Woroneżu. Nie mógł stamtąd wyruszyć z powodu sporów w sprawie tego, jak i gdzie przekroczy granicę z Ukrainą.

Rząd w Kijowie, podobnie jak rządy wielu innych krajów, podejrzewa, że konwój mógłby posłużyć za przykrywkę do ewentualnej interwencji rosyjskiej na Ukrainie. Ambasador USA przy ONZ Samantha Power ostrzegła Moskwę, że jeśli w ciężarówkach zamiast mięsa w puszkach i wody, będzie bron i żołnierze, „zostanie to potraktowane jako zbrojna inwazja na ukraińskie terytorium”.

„Nie rozumiem tych pretensji. Wszystko odbywa się z poszanowaniem prawa międzynarodowego i we współpracy z Czerwonym Krzyżem” - podkreślił rzecznik Putina, Dmitrij Pieskow.

Ryb, PAP, NYT, TIME

Fot. [PAP/epa]


Słowa kluczowe:

Rosja Ukraina

,

pomoc

,

ciężaróki

,

Donieck

Facebook