Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rosjanie kolejny raz przegrywają ws. Jukosu

31.07.2014

Władze Rosji mogą podjąć decyzję o wycofaniu się z Rady Europy z powodu prestiżowych i bolesnych przegranych przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu - ocenia ekspert prawa międzynarodowego prof. Ireneusz Kamiński.

W czwartek Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nakazał Rosji wypłacenie byłym akcjonariuszom koncernu naftowego Jukos prawie 1,9 mld euro. Kwota ta ma być odszkodowaniem za bezprawne pozbawienie ich majątku poprzez zawyżone podatki i zmanipulowaną licytację.

"Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił wyrok w „finansowej części” skargi Jukosu przeciwko Rosji i jako „słuszne zadośćuczynienie”, a w rzeczywistości odszkodowanie, zasądzono kwotę 1 mln 866 tys. euro. To najwyższa suma w historii strasburskiego trybunału" - powiedział PAP prof. Kamiński z Instytutu Nauk Prawnych PAN.

Ekspert zwrócił uwagę, że poza wyrokiem w sprawie Jukosu Rosja w czwartek przegrała też inny prestiżowy proces w Strasburgu. "W sprawie wytoczonej przez Borysa Niemcowa, byłego premiera i jednego z liderów opozycji, Trybunał uznał, że zatrzymanie tego polityka po manifestacji w Moskwie stanowiło złamanie prawa do swobody zgromadzeń. Natomiast późniejsze skazanie Niemcowa było naruszeniem prawa do wolności osobistej i prawa do rzetelnego procesu sądowego, a warunki istniejące w areszcie naruszały zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania" – zaznaczył Kamiński. Dodał, że Niemcow dostał 26 tysięcy euro odszkodowania.

W tym tygodniu również Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze orzekł wypłacenie przez Rosję dawnym akcjonariuszom Jukosu odszkodowania w kwocie blisko 52 mld dolarów. Trybunał uzasadnił ten wyrok rolą rosyjskich władz w doprowadzeniu tej spółki do bankructwa i przejęcia jej najcenniejszych aktywów przez państwowy koncern Rosnieft.

"W wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nakazano Rosji, by w ciągu sześciu miesięcy

przedłożyła wiążący kalendarz wypłat, uzgodniony z Komitetem Ministrów Rady Europy. Tymczasem po haskim wyroku Rosja zapowiedziała skargę o uchylenie wyroku Stałego Trybunału Arbitrażowego do holenderskiego sądu. Skarga ta ma niewielkie szanse, a w Rosji pojawiły się głosy, że i tak nie należy płacić. W przypadku Strasburga może ona wnioskować o ponowne rozpoznanie „finansowego wyroku” przez Wielką Izbę, ale prawdopodobieństwo przyjęcia wniosku w praktyce jest równe zeru" - tłumaczył Kamiński.

Rosja ma obecnie trzy miesiące na złożenie wniosku o Wielką Izbę. Po tym okresie wyrok stanie się prawomocny i Rosja będzie zobowiązana do jego wykonania. Wykonanie wyroku będzie wówczas nadzorował Komitet Ministrów Rady Europy i oznaczałoby to przystąpienie do płatności. "Podejrzewam, że tego nie będzie. Wówczas Rada Europy mogłaby po raz pierwszy skorzystać z wprowadzonej przez Protokół nr 14 szczególnej skargi „Europa przeciwko państwu”. Potrzeba do tego większości dwóch trzecich głosów Komitetu Ministrów Rady Europy. Ale być może Rada Europy nie będzie miała szansy na taki ruch, ponieważ władze Rosji mogą podjąć decyzję o wystąpieniu z tej organizacji" - mówił ekspert.

Przypomniał, że niedawno Rosja przegrała przed strasbuskim trybunałem proces z Gruzją, który dotyczył masowego wydalenia z Rosji Gruzinów w odwecie za zatrzymanie rosyjskich wojskowych pod zarzutem szpiegostwa. "Był to wyrok Wielkiej Izby i Moskwa nie ma możliwości odwołania się od werdyktu. Co też ważne, obu państwom dano trzy miesiące na zawarcie ugody w sprawie odszkodowania. Do porozumienia zapewne nie dojdzie i Trybunał będzie musiał - jak w sprawie Jukosu – sam określić sumę odszkodowania" - zauważył Kamiński.

"Rosyjscy komentatorzy coraz częściej po wyrokach europejskich trybunałów wprost wzywają, by w imię obrony „rosyjskiej suwerenności” wyjść z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Sądziłem, że dla Rosji krytycznym punktem będzie wyrok w drugiej skardze gruzińskiej przeciwko Moskwie, dotyczącej wojny z sierpnia 2008 roku, którego wydanie się zbliża. W kolejce do rozpoznania czekają też liczne skargi dotyczące niedawnych wydarzeń na Krymie, w tym skarga międzypaństwowa wniesiona przez Ukrainę" - powiedział Kamiński.

PAP, lz

[fot: PAP/EPA]

Warto poczytać

Facebook