Jedynie prawda jest ciekawa

Rosja zaostrzyła kontrolę celną ładunków z Ukrainy

15.08.2013

Federalna Służba Celna Rosji (FTS) od środy zaostrzyła kontrolę ładunków z Ukrainy - informuje dziennik "Kommiersant", powołując się Federację Pracodawców Ukrainy (FRU). FTS nie potwierdza, ale też nie dementuje tych doniesień.

Eksperci oceniają ten krok jako początek nowej wojny handlowej między Federacją Rosyjską i  Ukrainą.

Według Federacji Pracodawców Ukrainy od 14 sierpnia wszyscy bez wyjątku ukraińscy eksporterzy zostali zaliczeniu do grupy ryzyka. FRU reprezentuje interesy 8,5 tys. firm wytwarzających łącznie 70  proc. PKB Ukrainy. Na jej czele stoi Dmytro Firtasz, oligarcha blisko związany z ukraińskim prezydentem Wiktorem Janukowyczem.

Rosyjska gazeta wyjaśnia, że decyzja Federalnej Służby Celnej oznacza, iż na granicy z Rosją towary wwożone z Ukrainy będą odtąd poddawane pełnej kontroli, łącznie z wyładunkiem, sprawdzeniem i ponownym załadunkiem. Procedura ta znacznie wydłuży czas odpraw.

"Nie możemy ani potwierdzić, ani zdementować faktu podjęcia takiej decyzji" - oświadczył rzecznik FTS Aleksandr Smieliakow.

Zdaniem Federacji Pracodawców Ukrainy posunięcie Rosji może doprowadzić do całkowitego zatrzymania ukraińskiego eksportu na czas nieokreślony - tygodnie, a nawet miesiące. FRU szacuje, że potencjalne straty przedsiębiorców z Ukrainy mogą wynieść 2-2,5 mld dolarów.

Z danych FTS wynika, że wartość importu z Ukrainy do Rosji w pierwszym półroczu 2013 roku wyniosła 7,8 mld USD. Prognoza na drugie półrocze zakłada wwiezienie towarów na sumę 8,5 mld dolarów. W zeszłym roku do FR z Ukrainy sprowadzono towary na sumę 27,4 mld USD.

Główne pozycje w ukraińskim eksporcie na rosyjski rynek to technika kolejowa, wyroby hutnicze, urządzenia elektryczne, wyroby chemiczne, papier, samochody, meble i artykuły spożywcze.

W ocenie "Kommiersanta" jest wątpliwe, by Federalna Służba Celna Rosji zdecydowała się na takie posunięcie bez uzgodnień z Kremlem i rządem Rosji. "Ukraińscy politycy widzą w decyzji FTS wyłącznie politykę. Ich zdaniem w ten sposób Federacja Rosyjska karze sąsiadów za integrację z Unią Europejską i +zaprasza+ ich do Unii Celnej" - przekazuje dziennik.

Unia Celna, to struktura tworzona przez Kreml z myślą o reintegracji republik z dawnego ZSRR. Na razie - oprócz Rosji - należą do niej Białoruś i Kazachstan. Swój akces złożył też Kirgistan. Wszelako Moskwie najbardziej zależy na wciągnięciu do niej Ukrainy. Tymczasem Kijów zabiega o podpisanie umowy o stowarzyszeniu z UE, przewidującej m.in. utworzenie strefy wolnego handlu.

"Rosja demonstruje, co oznacza zamknięcie granic; jak wszystko będzie wyglądało po podpisaniu (przez Ukrainę) umowy stowarzyszeniowej z UE" - zauważył ekonomista Aleksandr Koszyk cytowany przez "Niezawisimą Gazietę", która najnowsze wydarzenia w stosunkach między Moskwą i Kijowem ocenia jako "blokadę gospodarczą".

Oczekuje się, że podpisanie umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a Unią Europejską nastąpi jesienią w Wilnie. Analitycy przewidywali, że Ukraina może do tego czasu być celem różnych nieprzyjaznych działań ze strony Rosji.

Pod koniec lipca rosyjska służba sanitarno-epidemiologiczna (Rospotriebnadzor) wprowadziła zakaz importu z Ukrainy wyrobów koncernu Roshen, jednego z największych ukraińskich producentów słodyczy. Jego właścicielem jest znany z proeuropejskich poglądów przedsiębiorca i polityk Petro Poroszenko. Wcześniej Rosja postanowiła nie przedłużać w bieżącym półroczu kwot na bezcłowy wwóz ukraińskich rur. Produkuje je inny zwolennik zbliżenia Ukrainy z UE, Wiktor Pinczuk.

PAP/kop
[Fot. sxc.hu]
Słowa kluczowe:

Rosja Ukraina

,

granica

,

embargo

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook