Jedynie prawda jest ciekawa

Rosja wciąż wspiera Asada

14.12.2012

MSZ Rosji zaprzecza, by jego wiceszef Michaił Bogdanow brał pod uwagę możliwość wygranej rebeliantów w Syrii. "Stanowisko Rosji w sprawie Syrii nie zmieniło się i się nie zmieni" - oznajmił rzecznik resortu Aleksandr Łukaszewicz.

MSZ Rosji zaprzecza, by jego wiceszef Michaił Bogdanow brał pod uwagę możliwą wygraną rebeliantów w Syrii. Stanowisko Rosji w sprawie Syrii nie zmieniło się i się nie zmieni - oznajmił rzecznik resortu Aleksandr Łukaszewicz.

Na konferencji prasowej rzecznik poinformował też, że Rosja nie jest zaangażowana w rozmowy dotyczące przyszłości prezydenta Syrii Baszara el-Asada lub sposobów wydostania go z kraju.

Wcześniej w komunikacie na swojej stronie internetowej MSZ Rosji zareagowało na czwartkowe doniesienia mediów o wypowiedzi Bogdanowa. Według resortu wiceszef dyplomacji nie udzielał żadnych nowych wypowiedzi w sprawie Syrii; przywołał jedynie twierdzenia rebeliantów o ich sukcesach. Zacytował "znane twierdzenia bezkompromisowej opozycji syryjskiej i jej sponsorów z zagranicy, przepowiadających +rychłe zwycięstwo nad reżimem w Damaszku+" - napisano.

"W tym kontekście M. Bogdanow potwierdził po raz kolejny pryncypialne stanowisko Rosji o braku alternatywy dla rozwiązania politycznego w Syrii, opierającego się na postanowieniach komunikatu końcowego (...) uzgodnionego na spotkaniu ministrów w Genewie 30 czerwca br." - oświadczyło MSZ Rosji.

Rosyjskie media państwowe cytowały dosłownie w czwartek wypowiedź Bogdanowa, głównego przedstawiciela MSZ Rosji w sprawach Bliskiego Wschodu, w której padły słowa o stopniowej utracie kontroli reżimu w Damaszku nad coraz większym terytorium i o tym, że "nie można wykluczyć zwycięstwa opozycji". Media zachodnie zinterpretowały tę wypowiedź jako sygnał zmieniającej się oceny sytuacji w Syrii przez Rosję.

Bogdanow jednocześnie powtórzył w czwartek, że Rosja opowiada się za pokojowym rozwiązaniem syryjskiego konfliktu.

Rosja dotąd chroniła reżim Asada przed potępieniem ze strony Rady Bezpieczeństwa ONZ i sprzeciwiała się wysiłkom Zachodu, który chce ustąpienia prezydenta Syrii.

W czerwcu w Genewie przedstawiciele państw regionu i światowych potęg uzgodnili, że w Syrii powinien powstać przejściowy rząd, by powstrzymać dalszy przelew krwi w konflikcie; pozostawiono jednak bez rozstrzygnięcia kwestię ewentualnej roli Asada w tym procesie politycznym.

ansa/PAP

[fot. PAP/EPA]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook