Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rosja państwem policyjnym

19.07.2013

Niemiecka prasa uznała za farsę czwartkowy wyrok rosyjskiego sądu, skazujący rosyjskiego opozycjonistę Aleksieja Nawalnego na pięć lat kolonii karnej. Rosja jest państwem policyjnym - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Zdaniem "FAZ" wyrok przeciwko Nawalnemu jest "kolejnym krokiem kierowanego przez Putina reżimu w kierunku stworzenia dyktatury". Zarzuty wobec opozycjonisty to farsa - ocenia komentator. Proces i wyrok są dowodem na to, że Rosja "nie jest państwem prawa, lecz państwem policyjnym z upolitycznionym wymiarem sprawiedliwości". "FAZ" zaznacza, że dopóki prezydent Władimir Putin pozostaje u władzy, w Rosji nic się nie zmieni.

Uwięzienie Nawalnego oznacza zdaniem komentatora nie tylko utratę przez opozycję przywódcy, lecz jest równocześnie ostrzeżeniem skierowanym do jego potencjalnych następców. Tym samym topnieją szanse na powstanie w Rosji demokratycznych sił, które po odejściu Putina mogłyby przejąć ster władzy - czytamy w "FAZ".

Zdaniem komentatora przyszłość - zarówno dla Rosji, jak i dla jej europejskich partnerów – rysuje się w czarnych barwach. Zachód musi odpowiedzieć sobie na pytanie, jak w tych warunkach ułożyć rozsądne relacje z największym krajem Europy, nie rezygnując ze swoich zasad.

Jak pisze "FAZ", nie można wykluczyć, że Putin pozostanie na Kremlu przez dwie pełne kadencje – do 2024 roku, a to oznacza, że Rosja pozostanie "trwałym problemem" dla europejskiej polityki.

"Partnerem dla Europy Rosja może stać się dopiero po odejściu Putina" - konkluduje "FAZ".

"Sueddeutsche Zeitung" stwierdza pesymistycznie, że oburzenie Zachodu i krytyka nie zmieni sytuacji w Rosji.  Określenia "absurdalny", "groteskowy", "jak z powieści Kafki" na ten proces są uzasadnione, ale niczego nie zmieniają. Kreml wykorzystuje sprytnie krytykę dla własnych celów - nawet Rosjanie, którzy są rozczarowani Putinem, wspierają go, gdy mają wrażenie, że ich kraj atakowany jest z zewnątrz - czytamy w "SZ".

Jak podkreśla gazeta, od rozpoczęcia trzeciej kadencji Putina w maju 2012 r. "dla wszystkich powinno być jasne, że pod jego kierownictwem nic nowego nie wydarzy się". "Parlament, siły bezpieczeństwa i sądy z zapałem pracują nad tym, by zdusić krytyków" - ocenia komentator.

"SZ" uznała za słuszną taktykę Nawalnego, który wykazał, że funkcjonariusze bogacą się kosztem zwykłych ludzi. Zamiast stawiać abstrakcyjne żądania jak jego poprzednicy, Nawalny wykrył fakty i wskazał obywatelom Rosji drogę, jak mogą się bronić - czytamy w "Sueddeutsche Zeitung".

Zdaniem "Die Welt" Nawalny, koncentrując się na walce przeciwko korupcji, stał się zbyt niebezpieczny dla Putina. "Polityczny kontekst wyroku jest oczywisty" - ocenia komentatorka niemieckiej gazety.

"Nawalny piętnował korupcję, główny problem państwa rosyjskiego, i zyskiwał dzięki temu dziesiątki tysięcy zwolenników. (...) Ujawnił przypadki korupcji w koncernach państwowych i publikował dowody na swoim blogu" - czytamy w "Die Welt".

Jak zaznacza gazeta, władza Putina opiera się na bierności społeczeństwa. "Dla wielu obywateli polityka oddzielona jest od życia prywatnego nieprzekraczalnym murem. (...) Każdy troszczy się o swój dobrobyt i nie ryzykuje działań dla dobra wspólnego" - pisze "Die Welt". Nawalny obalił ten mur, a to jest niebezpieczne dla struktur władzy w Rosji. Wyrok przeciwko Nawalnemu jest zdaniem komentatorki, tak jak wyrok na Chodorkowskiego, "ostrzeżeniem dla wszystkich, którzy są aktywni". Przesłanie do narodu brzmi: "Patrzcie, co się stanie, jeżeli będziecie się mieszać do polityki".

PAP

[FOTO: PAP/ EPA]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook