Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rosja kłamie! NATO podnosi alarm

19.05.2014

Pomimo oświadczenia Władimira Putina, który informował o wycofaniu rosyjskich wojsk z terenów Ukrainy, amerykańskiego służby nie zaobserwowały żadnych ruchów wojsk, co oznacza, że kolejny raz Kreml dopuścił się kłamliwej propagandy.

"Znamy doniesienia o rozkazach prezydenta Putina o wycofaniu rosyjskich sił znad granicy z Ukrainą. Jasno występowaliśmy do rosyjskich wojskowych z apelem o działania na rzecz deeskalacji napięcia" - powiedział kontradmirał John Kirby.

"Jeśli dojdzie do wykonania tych rozkazów (Putina), z radością powitamy wycofanie (rosyjskich wojsk). W tej chwili jednak nie mamy żadnych tego oznak" - podkreślił rzecznik Pentagonu. Siły rosyjskie, które są rozmieszczone od kilku miesięcy przy granicy z Ukrainą, Zachód szacował na ok. 40 tys. żołnierzy i wielokrotnie wzywał Moskwę do ich wycofania.

NATO zaprzecza

NATO nie ma żadnych dowodów, które potwierdzałyby wycofywanie rosyjskich wojsk znad granicy z Ukrainą - poinformował w poniedziałek w Brukseli sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Anders Fogh Rasmussen.

"Niestety muszę powiedzieć, że nie zaobserwowaliśmy żadnego dowodu na to, by Rosjanie zaczęli wycofywać swe wojska znad granicy z Ukrainą" - oświadczył Rasmussen na konferencji prasowej, komentując informacje służb prasowych Kremla, jakoby prezydent Władimir Putin nakazał wycofanie sił, skoncentrowanych przy ukraińskiej granicy.

Szef NATO zauważył, że już po raz trzeci Putin mówi o wycofywaniu sił, ale do tej pory to nie nastąpiło. "Wycofywanie rosyjskich wojsk byłoby pierwszym wkładem w deeskalację kryzysu na Ukrainie - powiedział Rasmussen. - Nie ma żadnego powodu, dla którego Rosjanie mają utrzymywać taką koncentrację wojsk przy granicy z Ukrainą".

Rasmussen ponownie wezwał Rosję, by nie wspierała uzbrojonych grup separatystów na Ukrainie. Ostrzegł też przed próbami zakłócenia planowanych na najbliższa niedzielę wyborów prezydenckich na Ukrainie. "Wybory są najlepszą drogą w kierunku pokojowego i trwałego rozwiązania kryzysu politycznego" - ocenił.

Zaprzeczył także doniesieniom niemieckiego tygodnika "Der Spiegel", który - powołując się na wewnętrzne dokumenty NATO - napisał, że Sojusz nie byłby w stanie obronić za pomocą broni konwencjonalnej krajów bałtyckich przed atakiem Rosji.

Propagandowa konferencja na Kremlu

Prezydent Rosji Władimir Putin nakazał wycofanie do miejsc stałej dyslokacji wojsk, które uczestniczyły w ćwiczeniach na terytorium trzech obwodów graniczących z Ukrainą - poinformowała w poniedziałek służba prasowa Kremla.

Przekazała też, że Rosja wezwała Ukrainę do natychmiastowego zaprzestania "operacji pacyfikacyjnej" na południowym wschodzie kraju i wycofania wojsk z tego regionu.

"W związku z zakończeniem planowej wiosennej fazy szkolenia wojsk, które przewidywało ich przemieszczenie i które odbywało się m.in. na poligonach w obwodach: rostowskim, biełgorodzkim i briańskim, Władimir Putin nakazał ministrowi obrony (Siergiejowi Szojgu), by wojska uczestniczące w ćwiczeniach wróciły do miejsc stałej dyslokacji i kontynuowały szkolenie bojowe na najbliżej usytuowanych poligonach" - podała kremlowska służba prasowa.

PAP,lz

[fot: PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

Rosja Ukraina

,

wojsko

,

NATO

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook