Jedynie prawda jest ciekawa

Rosja grozi Unii?

10.09.2014

Szef Dumy Państwowej Siergiej Naryszkin ostrzegł, że Rosja na pewno odpowie na nowe sankcje UE, jeśli ta je wprowadzi. Oświadczył, że Unia weźmie na siebie w takim wypadku "pokaźną część odpowiedzialności" za zerwanie rozejmu na wschodzie Ukrainy.

"Akurat w tym momencie - rozejmu na Ukrainie - w Brukseli nie wymyślono niczego lepszego niż ogłoszenie nowych antyrosyjskich sankcji. Na co liczą ich autorzy? Na odpowiedź Rosji? Odpowiedź ta na pewno nastąpi. Uczciwie zawczasu ostrzegliśmy o tym naszych partnerów" – powiedział przewodniczący niższej izby rosyjskiego parlamentu, cytowany przez agencję RIA-Nowosti.

Naryszkin oświadczył, że jeśli celem sankcji jest "wysłanie władzom w Kijowie sygnału zachęty", to "Unia Europejska bierze na siebie pokaźną część odpowiedzialności za możliwe zerwanie rozejmu i wszystkie wynikające z tego konsekwencje".

W poniedziałek premier Rosji Dmitrij Miedwiediew uprzedził, że jeśli przeciwko Moskwie wprowadzone zostaną nowe sankcje, to odpowie ona asymetrycznie, na przykład ograniczając loty w obszarze powietrznym Federacji Rosyjskiej.

7 sierpnia Rosja wprowadziła zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, UE, Australii, Kanady i Norwegii. W ten sposób odpowiedziała na sakcje zastosowane wobec niej przez Zachód w związku z rolą Moskwy w konflikcie na Ukrainie.

W poniedziałek państwa UE formalnie przyjęły nowy pakiet sankcji wobec Rosji, ale odłożyły ich wdrożenie o kilka dni, aby mieć czas na ocenę, czy rozejm na wschodzie Ukrainy jest przestrzegany i wdrażany jest plan pokojowy.

Według źródeł dyplomatycznych lista objętych sankcjami wizowymi i finansowymi miałaby zostać rozszerzona o 24 osoby i firmy. Sankcje gospodarcze miałyby obejmować m.in. zakaz pozyskiwania funduszy na europejskich rynkach kapitałowych dla firm z przemysłu obronnego oraz państwowych przedsiębiorstw naftowych z Rosji. Według przecieków sankcje miałyby dotknąć Gazprom Bank, Gazprom Nieft, który jest naftową filią Gazpromu, koncerny Rosnieft i Transnieft.


Wcześniej kanclerz Niemiec Angela Merkel oświadczyła, że Unia Europejska powinna ogłosić nowe sankcje gospodarcze na Rosję. Zaznaczyła, że sankcje można zawsze zawiesić w razie wyraźnych postępów we wdrażaniu planu pokojowego na Ukrainie.

Zawieszenie broni na wschodzie Ukrainy obowiązuje od piątku. Merkel zauważyła, że "nie jest to 100-procentowy rozejm, ale nastąpiła poprawa".

Zastrzegła przy tym, że wciąż nie ma jasności co do realizacji wielu postanowień planu pokojowego i dlatego opowiada się za ogłoszeniem sankcji. "Opowiadamy się za ogłoszeniem tych sankcji i mam nadzieję, że decyzja w tej sprawie zapadnie wkrótce" - podkreśliła kanclerz.

Szefowa niemieckiego rządu dodała, że będzie pierwszą osobą, która zarekomenduje zawieszenie sankcji, jeśli zostanie wdrożony 12-punktowy plan pokojowy dla Ukrainy. Wyjaśniła, że sankcje "nie są celem samym w sobie", są nakładane tylko wtedy, gdy zaistnieje taka konieczność.

UE formalnie przyjęła w poniedziałek nowe sankcje wobec Rosji. Z ich wprowadzeniem Unia zdecydowała się poczekać kilka dni, aby ocenić, czy przestrzegany jest rozejm na wschodzie Ukrainy. Sankcje nabierają mocy prawnej z chwilą ich ogłoszenia.

PAP/kop
[Fot. PAP/EPA

 

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook