Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rewolucja pomarańczowa raz jeszcze?

04.11.2012

Czy Ukrainę czeka powtórka sprzed kilku lat, gdy nieprawidłowości przy wyborach prezydenckich spowodowały wybuch „pomarańczowej rewolucji” na przełomie 2004 i 2005 roku?

Ukraińska opozycja zwołuje swych zwolenników przed Centralną Komisję Wyborczą w Kijowie na protest przeciwko fałszowaniu wyników wyborów parlamentarnych, a jeden z jej przywódców Anatolij Hrycenko apeluje, by opozycja odmówiła przyjęcia mandatów poselskich.

CKW Ukrainy podała, że w dwóch okręgach jednomandatowych, gdzie - według opozycji - zwyciężyli jej przedstawiciele, wybory wygrali kandydaci popierani przez władze. Stało się tak w Obuchowie pod Kijowem oraz w Winnicy. Podobne spory trwają w Kaniowie i Perwomajsku na południu kraju.

Przeciwnicy władz twierdzą, że tam, gdzie nie ogłoszono dotychczas wyników głosowania, trwa fałszowanie wyborów na korzyść kandydatur rządzącej Partii Regionów prezydenta Wiktora Janukowycza. Protest przed CKW zwoływany jest na poniedziałek.

- Trzeba już powiedzieć „dość!”. Musimy działać odpowiedzialnie i zdecydowanie! W takich warunkach nie można iść do Rady (Najwyższej, czyli parlamentu przyp. red.)

- napisał były minister obrony Hrycenko w odezwie, opublikowanej w gazecie internetowej "Ukrainska Prawda".

Polityk przekazał, że ideę odmowy przyjęcia mandatów powinien poprzeć zjazd Zjednoczonej Opozycji, która uczestniczyła w wyborach w zeszłą niedzielę pod sztandarami partii Batkiwszczyna znajdującej się za kratkami byłej premier Julii Tymoszenko.

Hrycenko poinformował, że główni politycy opozycyjni, Arsenij Jaceniuk i Ołeksandr Turczynow poparli jego pomysł i prowadzą rozmowy na temat odrzucenia mandatów z przywódcami innych ugrupowań, Udarem (Ciosem) boksera Witalija Kliczki oraz nacjonalistyczną Swobodą.

PAP/ Slaw

[FOTO: PAP/ EPA]

Słowa kluczowe:

Ukraina

,

opozycja

,

władze

,

Kijów

,

wybory

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook