Jedynie prawda jest ciekawa

Republikanie przypominają o korzeniach Ameryki

02.11.2011

Republikanie zasiadający w Izbie Reprezentantów przeforsowali rezolucję, która ma rozpropagować szersze wykorzystanie dewizy „In God We Trust”, będącej oficjalnym mottem Stanów Zjednoczonych od 1956 roku. „Republikanie postanowili w ten sposób przypomnieć, jakie są korzenie dzisiejszej Ameryki” – zauważa Łukasz Adamski.

Republikanie podkreślają, iż dewiza w pełni zasługuje, by być szerzej wykorzystana, więc rezolucja „popiera i zachęca do publicznego eksponowania narodowego motta na szkołach, instytucjach i gmachach publicznych". Rezolucję ostro skrytykowali już Demokraci, oceniając ją jako całkowicie bezużyteczną.

Pomysłodawca inicjatywy, kongresman Randy Forbes, był jednak odmiennego zdania i na dowód, że narodowe motto należy szerzej rozpropagować, przypominał wpadkę prezydenta Baracka Obamy z listopada zeszłego roku, kiedy to w jednym z przemówień jako narodową dewizę zacytował on „E Pluribus Unum”, czyli „Z wielu jedno stworzyć”. To łacińskie motto, nawiązujące do genezy Stanów Zjednoczonych w XVIII wieku, faktycznie było używane jako narodowa dewiza i do dziś widnieje m.in. na oficjalnej prezydenckiej pieczęci. Jednak w 1956 r. Kongres USA za jedyne oficjalne motto uznał „In God We Trust”.

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, mimo silnych działań sekularyzacyjnych i ateistycznych, wciąż są najbardziej chrześcijańskim krajem zachodniej cywilizacji. Republikanie postanowili przypomnieć zatem, jakie są korzenie dzisiejszej Ameryki – zauważa w rozmowie ze Stefczyk.info Łukasz Adamski, specjalizujący się w tematyce amerykańskiej publicysta portalu Fronda.pl i współpracownik tygodnika „Uważam Rze”. 

Adamski dodaje, że „Ojcowie Założyciele Stanów Zjednoczonych, wśród nich nawet tak liberalny polityk jak Thomas Jefferson, patrząc na to, w którą stronę skręciła rewolucja francuska, nie wyobrażali sobie Stanów Zjednoczonych bez odwołania się do Boga”.

Ateista nie ma prawa zostać prezydentem USA; wiedział o tym nawet tak skrajny lewicowiec, jak Barack Obama, który przyznaje się do wiary w Boga – zauważa nasz rozmówca. 

RoJ

[fot. wikimedia.org]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook