Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Referendum ws. przyszłości Falklandów

10.03.2013

Na położonych na południowo-zachodnim Atlantyku wyspach rozpoczęło się właśnie referendum, które zdecyduje, czy pozostaną one brytyjskim terytorium zamorskim. Mieszkańcy wysp oraz sami Brytyjczycy chcą zachowania statusu quo.

To drugie takie wydarzenie od 1986 r., gdy za utrzymaniem związków z W. Brytanią i zachowaniem statusu autonomicznego terytorium zamorskiego opowiedziało się 96 proc. mieszkańców Falklandów.

60 proc. uczestników sondażu przeprowadzonego przez ośrodek ComRes dla telewizji ITV nie zgadza się z opinią, że obrona Falklandów nie jest rolą W. Brytanii i uważa, że nie należy wykluczać żadnej opcji, łącznie z wojskową. 24 proc. nie ma w tej sprawie zdania, a 16 proc. przeciwnych jest ewentualnej akcji wojskowej.

Roszczenia terytorialne do wysp zgłasza również Argentyna, która nazywa je Malwinami. Brytyjsko-argentyński spór o archipelag rozgorzał na nowo w związku z obchodzoną w ub.r. 30. rocznicą wojny z 1982 r. zakończonej klęską Argentyńczyków oraz zintensyfikowaniem brytyjskich poszukiwań złóż ropy naftowej wokół wysp.

Władze Falklandów i rząd brytyjski sądzą, że wynik referendum potwierdzi, iż wolą mieszkańców jest utrzymanie status quo.

Musimy uzmysłowić Argentynie, że nikt z nas na wyspach nie chce zostać Argentyńczykami, a światu, że jesteśmy na wskroś Brytyjczykami - mówiła BBC jedna z wyspierek.

Konserwatysta Andrew Rosindell, który przewodzi komisji do spraw Falklandów w Izbie Gmin, mówi:

W referendum chodzi o to, żeby pokazać całemu światu, że mieszkańcy Falklandów, jak każdej innej byłej kolonii, powinni mieć prawo decydować o swojej przyszłości. Kiedy poznamy wynik, myślę, że każda szanująca się demokracja powie, że tak, Falklandczycy powinni mieć prawo do takiej decyzji, jak wszyscy – czytamy na portalu money.pl

Archipelag falklandzki złożony z dwóch dużych wysp i ok. 200 mniejszych położony jest w odległości ok. 500 km na południowy wschód od wybrzeża Patagonii. W głównym mieście wysp Port Stanley znajduje się brytyjska baza wojskowa.

PAP, money.pl, lz

[fot: wikipedia]

Warto poczytać

Facebook