Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Recepty: jak to robią Szwedzi

06.01.2012

Jako że uczyć się należy nawet od samego diabła, zamiast wyważać dawno otwarte drzwi, przyjrzyjmy się może nowoczesnym rozwiązaniom zastosowanym przez innych. Szwedzcy lekarze, zamiast wystawiać papierowe recepty, przepisują pacjentom leki na komputerze.

Dane przesyłane są na serwer, do którego mają dostęp wszystkie apteki, w czasie rzeczywistym przez bezpieczne połączenie elektroniczne, co oznacza, że mają do nich dostęp tylko lekarz przepisujący lek na receptę oraz wydający go farmaceuta.

Pacjent może odebrać przepisany mu lek w dowolnej aptece na podstawie numeru ewidencyjnego zapisanego w dowodzie osobistym. W systemie komputerowym aptekarz ma wgląd do wszystkich leków zaleconych pacjentowi, nawet przez różnych lekarzy, dzięki czemu może poinformować go o ewentualnych przeciwwskazaniach przy ich łączeniu.

Według szacunków, dzięki e-receptom lekarz zaoszczędza dziennie średnio pół godziny, które musiałby przeznaczyć na wypisywanie tradycyjnych druczków. Elektroniczne recepty są też bezpieczniejsze, niemożliwe jest ich fałszowanie, a w razie pomyłki lekarza mogą być szybko anulowane.

W Szwecji nie ma zniżek na określone leki, ale pacjent płaci za nie tylko do określonej kwoty, na którą składają się wszystkie wydatki poniesione przez chorego na zakup leków na receptę w ciągu roku. Powyżej ustalonej kwoty leki sprzedawane są przez apteki ze zniżką lub nawet wydawane bezpłatnie.

Pacjent ma swój "koszyk" w systemie komputerowym aptek, w którym zapisywane są wydatki chorego na realizację recept. System na podstawie wcześniejszych zakupów pacjenta automatycznie sprawdza, czy i ile powinien on zapłacić. Dzięki temu rozwiązaniu szwedzka administracja nadzorująca służbę zdrowia nie musi ustalać listy leków podlegających refundacji ani zakresu bonifikaty, gdyż chorzy dostają zniżki od wydanej w aptece kwoty, a nie na konkretne leki.

W Szwecji lekarze czy aptekarze nie muszą również sprawdzać, czy dana osoba jest uprawniona do zniżki. Refundacja za leki, podobnie jak publiczna służba zdrowia, przysługuje wszystkim i nie wiąże się z obowiązkiem płacenia składki zdrowotnej. Wystarczy posiadać numer ewidencyjny (przyznawany przez urząd podatkowy).

Dopłaty do leków kosztują szwedzki budżet rocznie ok. 20 miliardów koron.

Pierwsze e-recepty zostały wprowadzone w Szwecji już w latach 90. i początkowo funkcjonowały lokalnie. Od 2000 roku sukcesywnie zaczęły obowiązywać w poszczególnych województwach, wypierając tradycyjne recepty. Dziś od 80 do 90 proc. recept jest realizowanych w sposób elektroniczny.

E-recepty działają w oparciu o jeden ogólnokrajowy serwer, do którego podłączone są apteki. Na ten serwer lekarze wysyłają informacje o przepisanych lekach. Wykorzystują do tego różne programy komputerowe, z których część połączona jest z innymi bazami danych, na przykład z dokumentacją medyczną.

Powstanie centralnego serwera ułatwił fakt, że jeszcze do niedawna w Szwecji istniał państwowy monopol na apteki. Istniała tylko jedna sieć i to ona odpowiadała za techniczną obsługę systemu. Od 2009 roku podlega on państwowej firmie Apotekens Service.

Koszty informatyzacji służby zdrowia ponoszą odpowiedzialne za opiekę zdrowotną samorządy województw. To ich władze, oprócz państwowego do niedawna koncernu aptecznego, przyczyniły się do sukcesu e-recept.

Elektroniczne recepty mają również wady. Zdarza się, że na skutek usterki technicznej lub wirusa komputerowego system przestaje działać, a pacjenci nie mogą wykupić lekarstw. Jeśli problem trwa przez dłuższy czas, lekarze wystawiają papierowe recepty.

*  *  *

Intel nie zabronił nam jeszcze budować komputerów ze swoich podzespołów, podobnie AMD, a nawet, jak słyszałem, Nvidia. Wszystko to, proszę rządu, jest do nabycia po umiarkowanych cenach w Chinach. Zbudować blaszaka potrafi średnio rozgarnięty uczeń gimnazjum, także w Polsce. Programistów też mamy podobno najlepszych na świecie. Internet jest nadal dostępny za darmo. No tak... ale co tu marzyć o połączeniu komputerową siecią aptek i lekarzy, skoro nawet wprowadzenie do systemu informatycznego danych o ubezpieczonych jest dla naszego dzielnego rządu niewyobrażalnym problemem. aj

PAP
Fot. PAP/DPA

Warto poczytać

Facebook