Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rebelianci nie chcą OBWE

25.04.2016

Zacharczenko zapowiedział, że będzie ostrzeliwał przedstawicieli misji OBWE.

Prorosyjscy rebelianci na wschodniej Ukrainie ostrzegli, że przysłanie do ich samozwańczych republik uzbrojonej misji policyjnej OBWE zostanie potraktowane jako interwencja. Jeden z ich liderów uprzedził, że członkowie takiej misji będą rozstrzeliwani.

"Jeśli będą mieli ochotę pojawić się tu z bronią, będę to oceniał jako interwencję; wszystkich uzbrojonych członków OBWE z bronią będę rozstrzeliwał, żeby nie mieli chęci przychodzić tu z bronią" - powiedział przywódca tzw. Donieckiej Republiki Ludowej Ołeksandr Zacharczenko cytowany w poniedziałek przez agencję Interfax-Ukraina.

Skierowanie na objęte konfliktem zbrojnym obszary Donabsu misji policyjnej OBWE zapowiedział dzień wcześniej prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. W wywiadzie udzielonym stacjom telewizyjnym oświadczył on, że na takie rozwiązanie zgodziła się Rosja.

"Cieszę się, że to twarde stanowisko Ukrainy cieszy się dziś poparciem naszych partnerów w formacie normandzkim (Ukraina, Niemcy, Francja, Rosja) oraz w USA i w końcu widzimy też, że Rosja również się na to zgadza. Sądzę, że powinno się to udać" - powiedział.

Poroszenko powtórzył, że misja obserwacyjna OBWE w obecnym kształcie nie jest w stanie powstrzymać wymiany ognia w strefie konfliktu, gdzie - jak podkreślił - każdego dnia dochodzi do kilkudziesięciu ataków na pozycje ukraińskie.

Prezydent wyjaśnił, że zadaniem misji policyjnej będą m.in. udział w przygotowaniach do wyborów lokalnych na terenach, które kontrolowane są przez prorosyjskich rebeliantów i przekazanie władzy wyłonionym w nich przedstawicielom. Ustalenia w tych sprawach zawarte są w mińskich porozumieniach pokojowych.

"Jednak uregulowanie polityczne możliwe będzie tylko wówczas, gdy zapewnione zostanie bezpieczeństwo. W żadnym wypadku nie możemy pozwolić na legitymizację rosyjskiej okupacji z pomocą pseudowyborów na kształt referendum na Krymie. Nigdy do tego nie dopuścimy" - ostrzegł Poroszenko.

Mly/PAP

fot. [Wikimedia Commons]

Warto poczytać

Facebook