Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Reakcje na rosyjską propozyjcę ws. Syrii

10.09.2013

Świat w różny sposób przyjął rosyjską propozycję objęcia międzynarodowym nadzorem broń chemiczną w Syrii. Izrael jest krytyczny, Francja "ostrożnie zainteresowana".

Szef Ligi arabskiej wezwał do "politycznego rozwiązania" konfliktu, w którym śmierć poniosło ponad 100 tys. osób i wyraził nadzieję, że propozycja Rosji zbliży do porozumienia i rozwiązania sporu.

"Jeśli przypominacie sobie moje deklaracje sprzed kilku dni, naciskałem, aby szukać rozwiązania politycznego. Być może rozmowy między Stanami Zjednoczonymi i Rosją do czegoś doprowadzą" - powiedział Arabi dziennikarzom w Kairze, gdzie znajduje się siedziba tej regionalnej organizacji.

W poniedziałek minister spraw zagranicznych Rosji - głównego sojusznika Syrii - Siergiej Ławrow zaproponował umieszczenie syryjskiej broni chemicznej pod kontrolą międzynarodową w celu jej późniejszego zniszczenia. Władze Syrii natychmiast "pozytywnie przyjęły" tę propozycję.

Stany Zjednoczone chcą interweniować zbrojnie w Syrii, gdyż są przekonane, że to reżim Asada użył broni chemicznej na przedmieściach Damaszku, wskutek czego zginęło ponad 1400 cywilów.

1 września ministrowie spraw zagranicznych krajów członkowskich Ligi Arabskiej zaapelowali do społeczności międzynarodowej i ONZ o podjęcie działań przeciwko rządowi Syrii w związku z atakiem chemicznym.

W rezolucji uchwalonej na zakończenie obrad w Kairze ministrowie wezwali społeczność międzynarodową i ONZ do "podjęcia, zgodnie z Kartą NZ i prawem międzynarodowym, środków odstraszających i innych koniecznych posunięć przeciwko winnym tej zbrodni, za którą ponosi odpowiedzialność reżim syryjski".

W dokumencie nie wspomniano jednak wyraźnie o możliwości obcej interwencji w Syrii. W tej sprawie Liga Arabska jest podzielona. Niektóre kraje, m.in. Egipt, Algieria, Irak i Liban, są przeciwne takiej interwencji. Trzy pierwsze wstrzymały się ponadto od głosu podczas uchwalania rezolucji.

Syria, w której od marca 2011 r. trwa walka o władzę między reżimem prezydenta Baszara el-Asada i opozycją, została zawieszona w prawach członka Ligi.

Szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius wyraził we wtorek ostrożne zainteresowanie rosyjską propozycją.

W wywiadzie dla radia Europe1 Fabius zauważył, że propozycja Rosji wskazuje na zmianę w jej podejściu do problemu syryjskiego, co skwitował krótkim: "Bardzo dobrze!".

W opinii ministra do zwrotu w rosyjskiej polityce przyczyniła się presja wywierana przez Zachód na Syrię oraz "przytłaczające dowody" w sprawie ataku z użyciem broni chemicznej w Syrii, którego według Francji i USA dokonała armia rządowa.

Fabius ostrzegł w wywiadzie dla radia, że odnalezienie i zniszczenie ponad tysiąca ton broni chemicznej może być bardzo trudne i wymagałoby międzynarodowej weryfikacji w samym środku syryjskiej wojny domowej.

Na konferencji prasowej w Paryżu Fabius zapowiedział, że Francja jeszcze we wtorek przedstawi na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ projekt rezolucji, w której znajdzie się ostrzeżenie przed "niezwykle poważnymi" konsekwencjami jakie poniosą władze w Damaszku, jeśli naruszą postanowienia przyszłego porozumienia o objęciu międzynarodowym nadzorem syryjskiej broni chemicznej i jej zniszczeniu.

Francuski projekt rezolucji powstał w oparciu o rozdział 7 Karty Narodów Zjednoczonych, mówiący on dopuszczalnych działaniach militarnych i niemilitarnych w celu przywrócenia pokoju. Francuski projekt wzywa też władze Syrii, by zapewniły dostęp do swoich arsenałów broni chemicznej.

Jak zaznaczył Fabius, przyszła rezolucja ma mieć charakter wiążący i przewidywać demontaż systemu broni chemicznej w Syrii.

W ocenie ministra obrony Francji Jean-Yves'a Le Driana na reżim syryjski "zadziała presja międzynarodowa", zwłaszcza ze strony Stanów Zjednoczonych i Francji.

Z kolei przewodniczący komisji spraw zagranicznych i obrony izraelskiego Knesetu Awigdor Lieberman wyraził sceptycyzm wobec rosyjskiej propozycji.

Wypowiadając się dla izraelskiego radia Lieberman oświadczył, iż Syria mogłaby wykorzystać tę propozycję dla "zyskania czasu". Jak zaznaczył, syryjski prezydent Baszar el-Asad "wygrywa czas i to dużo czasu".

Lieberman, sojusznik premiera Benjamina Netanjahu i w latach 2009-2012 minister spraw zagranicznych, zaznaczył, że Izrael nie dysponuje szczegółami rosyjskiej propozycji i nie jest jasne, jak miałby nastąpić transfer tej broni.

Prezydent Izraela Szimon Peres ostrzegł w poniedziałek, że negocjacje w sprawie transferu syryjskiej broni chemicznej byłyby "trudne", a Syria "nie jest godna zaufania".

svit, PAP

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Słowa kluczowe:

Syria

,

Rosja

,

USA

Warto poczytać

Facebook