Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Raport Senatu USA o więzieniach CIA opóźniony

24.07.2014

Według informacji z CIA, na które na początku lipca powoływał się na dziennik "The Hill", proces odtajnienia powinien skończyć się do 29 sierpnia. Ale nie oznacza to, że dokument zostanie natychmiast opublikowany.

Opóźnia się publikacja raportu Senatu USA o przesłuchaniach w tajnych więzieniach CIA. Ostatnio mówi się o sierpniu lub wrześniu, ale być może nastąpi to jeszcze później, z powodu obaw o bezpieczeństwo. Lokalizacja więzień i tak raczej nie zostanie ujawniona.

Chodzi o przyjęty w grudniu 2012 r., liczący ponad 6 tys. stron, kontrowersyjny raport Senatu na temat programu tzw. wzmocnionych technik przesłuchań, takich jak podtapianie (waterboarding) czy pozbawianie snu, który CIA prowadziła w tajnych zagranicznych ośrodkach w ramach walki z terroryzmem po zamachach z 11 września 2001 r., za prezydentury George'a W. Busha.

Na początku kwietnia br. senacka komisja ds. wywiadu opowiedziała się w głosowaniu za odtajnieniem liczącego 481 streszczenia oraz wniosków raportu. Dokument został wysłany do analizy i redakcji przez CIA i Biały Dom w celu zapewnienia, że jego odtajnione i udostępnione opinii publicznej odbędzie się bez szkody dla bezpieczeństwa narodowego.

"Według naszych najnowszych informacji raport został już przeanalizowany przez CIA i teraz jest w Białym Domu. Myślimy, że po redakcji Białego Domu raport zostanie za kilka tygodni, na początku sierpnia, przesłany z powrotem do komisji wywiadu" - powiedziała PAP zastępczyni dyrektora Human Right Watch w Waszyngtonie Andrea Prasow, która od lat śledzi kwestię tajnych więzień z ramienia tej organizacji.

Ale - jak dodała - w sierpniu Kongres nie pracuje, więc nie wiadomo, czy komisja zdecyduje się na publikację od razu, czy poczeka do września. "To standardowa praktyka w Waszyngtonie, by wysyłać kontrowersyjne raporty w sierpniu, by budziły jak najmniej zainteresowania. Nie zdziwię się, jeśli to będzie w piątek o godz. 18" - dodała.

Według informacji z CIA, na które na początku lipca powoływał się na dziennik "The Hill", proces odtajnienia powinien skończyć się do 29 sierpnia. Ale nie oznacza to, że dokument zostanie natychmiast opublikowany. W administracji USA wyrażane były bowiem obawy, że publikacja informacji na temat agresywnych metod przesłuchań może "rozgniewać ulice" w krajach arabskich i zagrozić Ameryce.

"Publikacja w sierpniu wydaje się mało prawdopodobna, ale opublikowanie raportu na początku września też może nie być opcją, gdyż zbiegłoby się to prawie z rocznicą zamachów z 11 września 2001 r., gdy zazwyczaj terroryści próbują uderzyć, tak jak to uczynili dwa lata temu w Libii" - napisał "The Hill".

Na początku lipca rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego przy Białym Domu Caitlin Hayden zapewniała, że "prezydent zawsze wyrażał się jasno, iż chce, by ten proces (odtajniania) został zakończony tak szybko, jak to możliwe". "Ale należy to wykonać, uwzględniając nasze bezpieczeństwo narodowe" - mówiła. Dodała, że przed publikacją raportu konieczna będzie ocena "potencjalnych wpływów na bezpieczeństwo" i "podjęcie szeregu działań, aby przygotować nasz personel i placówki za granicą".

Przed publikacją raportu ostrzegał m.in. republikański senator Marco Rubio, wieszcząc, że "zagrozi to życiu amerykańskich dyplomatów i obywateli za granicą oraz narazi na szwank relacje USA z innymi krajami".

Jak powiedziała PAP Prasow, niezależnie od tego, kiedy streszczenie raportu zostanie opublikowane, nie oczekuje, że znajdą się w nim nazwy krajów, w których znajdowały się tajne więzienia CIA.

"Kraje, w których te więzienia były, są oczywiste dla wszystkich, którzy tę sprawę śledzą. Ale myślę, że to nie zostanie opublikowane w zredagowanym streszczeniu" - powiedziała Prasow. Administracja będzie chciała dotrzymać umów z krajami trzecimi, którym obiecano, że te informacje nie zostaną podane do publicznej wiadomości - wyjaśniła. Podobne zdanie wyraził już wcześniej w rozmowie z PAP autor publikacji w "Washington Post" na temat więzień CIA, Adam Goldman.

Zdaniem Prasow nazwa "Polska" nie padnie w opublikowanym streszczeniu senackiego raportu, "niezależnie od tego, co usłyszymy od Trybunału Praw Człowieka".

W czwartek Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ma ogłosić orzeczenia dotyczące dwóch skarg w kwestii domniemanych tajnych więzień CIA w Polsce. Skargi na Polskę wnieśli Palestyńczyk Abu Zubaida i Saudyjczyk Abd al-Rahim al-Nashiri, którzy twierdzą, że w latach 2002-2003 zostali - za przyzwoleniem polskich władz - osadzeni przez CIA w tajnym więzieniu w Polsce, gdzie CIA miała ich torturować w pomieszczeniach ośrodka polskiego wywiadu w Starych Kiejkutach ma Mazurach. Polska chce odrzucenia skarg.

Oczekuje się, że raport Senatu ujawni szczegóły kontrowersyjnego programu tzw. wzmocnionych technik przesłuchań, które zdaniem organizacji obrońców praw człowieka były torturami. Raport jest pierwszym i najbardziej obszernym dokumentem, którego celem było zbadanie faktycznego znaczenia tego programu dla zdobywania ważnych informacji wywiadowczych. Według przecieków amerykańskich mediów, we wnioskach raportu Senatu znalazły się zarzuty, że CIA przez lata wprowadzała w błąd amerykańską administrację, Kongres i opinię publiczną, ukrywając prawdę o brutalnych metodach przesłuchiwania więźniów, a także niewielkiej skuteczności tych metod.

W czerwcu szefowa senackiej komisji ds. wywiadu Dianne Feinstein mówiła, że oczekuje, że raport będzie upubliczniony do 4 lipca.

Human Rights Watch jako pierwsza napisała w listopadzie 2005 r., że jedno z tajnych więzień CIA znajdowało się w Polsce. W styczniu br. "Washington Post" doniósł, powołując się na anonimowe źródła, że na początku 2003 r. polski wywiad dostał od USA 15 mln dolarów za udostępnienie Amerykanom ośrodka w Starych Kiejkutach.

Z Waszyngtonu Inga Czerny - PAP/Wuj

fot. PAP/EPA
Słowa kluczowe:

USA

,

Senat

,

CIA

,

więzienia

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook