Jedynie prawda jest ciekawa

"Rosja nigdy nie lękała się wroga"

04.11.2014

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin oświadczył, że jego kraj potrafi bronić swoich interesów narodowych oraz że żadne pogróżki nie zmuszą Rosjan do wyrzeczenia się swoich wartości i ideałów.

Dyktator powiedział to podczas przyjęcia wydanego na Kremlu z okazji przypadającego 4 listopada święta państwowego Rosji - Dnia Jedności Narodowej. Święto to zostało ustanowione w grudniu 2004 roku z inicjatywy Putina. Upamiętnia rocznicę wyzwolenia Moskwy spod polskich rządów w 1612 roku i zakończenia okresu zamętu (smuty), w jakim na przełomie XVI i XVII stulecia pogrążyła się Rosja. Kryzys gospodarczy, polityczny i dynastyczny doprowadził wówczas Rosję do wojny domowej i interwencji z zewnątrz. Dzień Jedności Narodowej zastąpił święto 7 listopada, które upamiętniało rocznicę przewrotu bolszewików z 1917 roku.

"W tym roku stanęliśmy w obliczu niełatwych wyzwań i Rosja udowodniła, że potrafi bronić swoich interesów narodowych. Jak niejednokrotnie w przeszłości, na wyzwania historii nasz naród odpowiedział konsolidacją i moralnym, duchowym uniesieniem. Żadne pogróżki nie zmuszą nas do wyrzeczenia się swoich wartości i ideałów" — oświadczył rosyjski prezydent, który w ostatnim czasie dopisał kolejne zbrodnie do długiej listy swoich „dokonań”.

Putin zauważył, że „nieprzypadkowo święto poświęcone jest kluczowemu wydarzeniu w historii Rosji, kiedy to naród położył kres tragicznej smucie”. "Ból z powodu sytuacji kraju, wewnętrznej wrogości, bezwolnych władz i zdrady ojczyzny połączył wtedy ludzi różnych narodowości i wyznań" — wskazał.

Prezydent oznajmił, że „dramatyczne wydarzenia tamtych czasów stanowią wieczną lekcję historii”. "Przypominają wszystkim pokoleniom, że trzeba święcie strzec i bronić swoich interesów narodowych, że zapominanie o nich może doprowadzić do rozpadu i krachu państwa, że suwerenność ma taką samą fundamentalną wartość, jak wolność i demokracja" — powiedział.

Dzień Jedności Narodowej zbiega się z obchodzonym przez rosyjską Cerkiew prawosławną Dniem Ikony Matki Boskiej Kazańskiej. To właśnie cudownemu wpływowi tego obrazu, przyniesionego z Niżniego Nowogrodu do Moskwy przez oddziały kupca Kuźmy Minina i księcia Dymitra Pożarskiego, przypisuje się wypędzenie w roku 1612 polskich wojsk z Kremla.

Putin uczcił pamięć Minina i Pożarskiego, składając kwiaty przed ich pomnikiem na placu Czerwonym w Moskwie. Prezydentowi towarzyszyli zwierzchnicy głównych wyznań w FR, w tym patriarcha moskiewski i całej Rusi Cyryl i przewodniczący Katolickiej Konferencji Episkopatu Rosji arcybiskup Paolo Pezzi.

Później Putin i Cyryl wspólnie otworzyli w moskiewskim Maneżu wystawę „Moja historia. Rurykowicze”, poświęconą dynastii, która sprawowała rządy w Rosji do 1610 roku. Po ekspozycji oprowadził ich archimandryta Tichon Szewkunow, przełożony Monastyru Srietienskiego na moskiewskiej Łubiance, którego rosyjskie media przedstawiają jako nieoficjalnego spowiednika prezydenta Rosji.

Rano patriarcha Cyryl przewodził uroczystej liturgii w Soborze Uspieńskim na Kremlu. Ta wzniesiona w latach 1475-79 świątynia była tradycyjnym miejscem intronizacji patriarchów rosyjskiej Cerkwi prawosławnej i ich pochówku, a od XVII wieku także miejscem koronacji rosyjskich carów.

Cyryl podkreślił, że „Rosja nigdy nie lękała się zewnętrznego wroga”. "Zawsze zwyciężaliśmy ich. Nawet gdy byliśmy o wiele słabsi. Najstraszniejsze, co może spotkać Rosję, to smuta w umysłach i sercach" — powiedział.

Patriarcha zauważył, że aby „zasiać smutę w umysłach, trzeba pogorszyć sytuację gospodarczą”. „Mamy dzisiaj do czynienia z problemem sankcji. Jaki jest ich cel? Przede wszystkim sprawić, aby ludzie przestali myśleć o tym, co ogólnonarodowe, i zaczęli myśleć o sobie” - podkreślił.

Kilkadziesiąt tysięcy osób uczciło Dzień Jedności Narodowej, uczestnicząc w pochodzie w Moskwie mającym zademonstrować poparcie dla Putina i jego polityki. Manifestację pod hasłem „Jesteśmy jednością” zorganizował Ogólnorosyjski Front Narodowy (ONF), któremu przewodzi Putin. Do akcji przyłączyły się wszystkie cztery partie reprezentowane w Dumie Państwowej: putinowska Jedna Rosja, Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF), nacjonalistyczna Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR) i socjalistyczna Sprawiedliwa Rosja.

Manifestacja zakończyła się wiecem połączonym z koncertem na placu Łubiańskim.

Oddzielne demonstracje z okazji Dnia Jedności Narodowej w Moskwie zorganizowały środowiska nacjonalistyczne. Akcje te były jednak mniej liczne niż w poprzednich latach. W jednej wzięło udział około 2,5 tys. osób, a w drugiej - około 300. Obyło się bez poważniejszych incydentów.

TK,PAP
[Fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. MH17wiki 21.09.2017

    Winni zestrzelenie samolotu na Ukrainie będą ścigani. Jest porozumienie

    Szefowie MSZ Ukrainy, Australii, Belgii, Holandii i Malezji podpisali memorandum w sprawie ścigania i ukarania winnych zestrzelenia nad wschodnią Ukrainą w lipcu 2014 roku samolotu linii Malaysia Airlines, w katastrofie którego zginęło 298 osób.

  2. barc200092017 20.09.2017

    Hiszpański rząd przejął bezterminowo kontrolę nad budżetem Katalonii

    Kanclerz Niemiec Angela Merkel w wywiadzie dla telewizji Deutsche Welle ostro skrytykowała w środę wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Zaznaczyła, że Niemcy odrzucają militarne rozwiązanie konfliktu z Koreą Północną.

  3. football127020092017 20.09.2017

    Anglicy zwolnili trenera reprezentacji, choć ten miał świetne wyniki. Zgubiło go poczucie humoru

    - Mark Sampson od 2013 roku prowadził piłkarską reprezentację Angli kobiet. Jego podopieczne grały bardzo dobrze, ale został zwolniony za niewłaściwe zachowanie w poprzedniej pracy.

  4. Merkel05092017 20.09.2017

    Merkel ostro krytykuje przemówienie Trumpa w ONZ

    - Kanclerz Niemiec Angela Merkel w wywiadzie dla telewizji Deutsche Welle ostro skrytykowała w środę wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

  5. StanislawPietrow 20.09.2017

    Zmarł człowiek, który "uratował świat"

    Rodzina rosyjskiego oficera Stanisława Pietrowa - nazywanego człowiekiem, który uratował świat przed wojną nuklearną - potwierdziła informację o jego śmierci. W 1983 roku Pietrow słusznie ocenił, iż sygnał o ataku rakietowym USA na ZSRR jest błędny.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook