Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Putin dostał poważne ostrzeżenie

16.11.2014

Europa i USA wysłały Rosji jasny sygnał, że bez rozwiązania konfliktu na Ukrainie Moskwę czeka izolacja na arenie międzynarodowej, oraz kolejne sankcje - tak ustalenia szczytu podsumował premier Wielkiej Brytanii David Cameron.

-Uważam, że Rosja powinna wiedzieć, że między Ameryką a UE panuje zgodność co do konieczności upewnienia się, iż w Europie nie mamy czegoś na kształt zamrożonego konfliktu. (...) Jeżeli jednak tak będzie, nie wierzę żeby relacje między Rosją a Europą i Ameryką pozostały takie same - powiedział Cameron dziennikarzom na szczycie G20 w australijskim mieście Brisbane.


Podkreślił ponownie, że dalsze przedłużanie konfliktu na Ukrainie może skutkować kolejnymi sankcjami wobec Rosji. Ponowił tym samym komunikat z soboty, kiedy ostrzegał Moskwę przed dalszym destabilizowaniem sytuacji na Ukrainie oraz możliwymi dalszymi sankcjami, jako konsekwencją takich
działań.

-Mam nadzieję, że nawet na tak późnym etapie prezydent (Rosji, Władimir) Putin obierze inną ścieżkę - podkreślił Cameron oceniając, że przywódca Rosji jest obecnie "na rozdrożu".

Jeszcze przed wydaniem przez przywódców państw G20 końcowego komunikatu Putin opuścił szczyt. W niedzielę poinformowano, że rosyjski przywódca wyleciał z Australii przed formalnym zakończeniem spotkania. Jak informuje agencja Reutera, Putin tłumaczył, że lot do Rosji jest długi i chce on nieco się przespać.

Prezydent Rosji znalazł się w Brisbane pod presją ze strony zachodnich przywódców, którzy ostrzegali go przed dalszą ingerencją na Ukrainie. W niedzielę USA, Australia i Japonia wyraziły sprzeciw wobec "działań destabilizacyjnych" podejmowanych przez Rosję na Ukrainie oraz "domniemanej aneksji Krymu" przez Moskwę w marcu.

Na zakończenie trójstronnego spotkania przywódcy trzech krajów - Barack Obama, Tony Abbott i Shinzo Abe - wezwali również do "postawienia przed wymiarem sprawiedliwości osób odpowiedzialnych za zestrzelenie malezyjskiego samolotu" nad wschodnią Ukrainą w lipcu.

 Już w niedzielę na konferencji prasowej Putin jako "wielki błąd" ocenił decyzję Kijowa o odcięciu finansowania dla wschodu Ukrainy. Putin opuścił szczyt G20 w Brisbane w Australii przed wydaniem przez przywódców końcowego komunikatu.

-Myślę, że prezydent Putin źle zniósł presję, jakiej poddany był tu, na G20, ze strony niektórych przywódców"  - oświadczyła w australijskiej telewizji szefowa dyplomacji tego kraju Julie Bishop. 

(Media informowały, że Putin był chłodno przyjęty przez zachodnich przywódców, którzy ostrzegli Rosję przed kolejnymi sankcjami, jeśli kraj ten nie wycofa żołnierzy i sprzętu ze wschodniej Ukrainy.)

Przed wylotem z  Brisbane  na konferencji prasowej dla wybranych dziennikarzy  Putin oświadczył, że władze w Kijowie, które przerwały finansowanie dla separatystycznego wschodu Ukrainy, popełniły "wielki błąd", odcinając "własnymi rękami" regiony Doniecka i Ługańska od reszty kraju. Dodał, że ta kwestia zostanie omówiona z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką.

Rosyjski prezydent przekazał też, że w czasie szczytu G20 panowała "konstruktywna atmosfera".

-Niektóre z naszych punktów widzenia nie są zbieżne, ale dyskusje były kompletne, konstruktywne i pożyteczne -- oznajmił.

Według Putina kwestia ukraińskiego kryzysu była poruszana tylko w czasie dwustronnych, a nie ogólnych, spotkań rozpoczętego w sobotę szczytu.

Na konferencji Putin oznajmił również, że w "jego ocenie sytuacja na Ukrainie ma dobre perspektywy na rozwiązanie, jakkolwiek dziwne może się to wydawać". Dodał, że "wszystkie struktury utworzone po obu stronach (konfliktu) mogą zmierzyć się z wyzwaniami, przed którymi stoją, biorąc pod uwagę
przede wszystkim interesy ludzi, którzy żyją na terytorium Ukrainy i na południowym wschodzie kraju".

Podczas szczytu zachodni przywódcy ostrzegali Putina  przed dalszą ingerencją na Ukrainie. Uwagę mediów przyciągnęło w szczególności chłodne powitanie Putina przez premiera Kanady Stephena Harpera. 

-Myślę, że uścisnę panu dłoń, ale mam do powiedzenia tylko jedno: musicie odejść z Ukrainy - powiedział Harper, cytowany przez swego rzecznika. Ze swej strony Pieskow przekazał słowa Putina, który "odparł, że niestety to jest niemożliwe do wykonania, ponieważ nas tam nie ma".

Już w niedzielę Stany Zjednoczone, Australia i Japonia wyraziły  sprzeciw wobec "działań destabilizacyjnych" podejmowanych przez Rosję na Ukrainie oraz "domniemanej aneksji Krymu" przez Moskwę w marcu.

Na zakończenie trójstronnego spotkania przywódcy trzech krajów - Barack Obama, Tony Abbott i Shinzo Abe - wezwali również do "postawienia przed wymiarem sprawiedliwości osób odpowiedzialnych za zestrzelenie malezyjskiego samolotu" nad wschodnią Ukrainą w lipcu.

Samolot malezyjskich linii lotniczych Malaysia Airlines 17 lipca został zestrzelony najprawdopodobniej rakietą ziemia-powietrze odpaloną z terenów opanowanych przez prorosyjskich separatystów. Zginęło łącznie 298 osób, w tym 193 obywateli Holandii, 43 Malezyjczyków i 38 Australijczyków.

Ukraina twierdzi, że zestrzelenie samolotu było dziełem separatystów, którzy posłużyli się rakietą przeciwlotniczą Buk rosyjskiej produkcji. Władze samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej zaprzeczyły tej wersji wydarzeń, a obecnie wspierają działalność ekip badawczych na miejscu katastrofy.

Obrady szczytu G20, choć poświęcone sposobom ożywienia słabnącego globalnego wzrostu, zostały w sobotę, pierwszego dnia spotkania, zdominowane przez kryzys ukraiński. Kanclerz Niemiec Angela Merkel, brytyjski premier David Cameron i szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy podkreślili, że możliwe jest dalsze rozszerzenie sankcji wobec władz w Moskwie. 

Natomiast prezydent Obama powiedział, że rosyjska agresja na Ukrainie jest "zagrożeniem dla świata". Media zachodnie piszą obszernie o presji ze strony przywódców na rosyjskiego prezydenta Władimira Putina.

Jak ponformowali przywódcy szczytu G20 końcowy komunikat  będzie zawierał istotny zapis na temat zmian klimatycznych - poinformowali w niedzielę przedstawiciele UE.

Australia, która jest gospodarzem szczytu, zapowiadała, że kwestie klimatu nie znajdą się w programie spotkania. - Najtrudniejsza dyskusja dotyczyła zmian klimatycznych - powiedział anonimowo przedstawiciel UE. - Była to prawdziwa wojna podjazdowa, krok po kroku, ale ostatecznie mamy odniesienia do większości kwestii, na których nam zależało".

Jak poinformowano, zapis w komunikacie ma zawierać praktycznie kroki, które mogą być podejmowane przez poszczególne kraje, w tym wsparcie oenzetowskiego Zielonego Funduszu Klimatycznego (Green Climate Fund). Prezydent USA Barack Obama zapowiedział w sobotę wsparcie Funduszu, który ma pomóc krajom rozwijającym w przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym, kwotą 3 miliardów dolarów.

Większa część soboty, pierwszego dnia szczytu G20, została zdominowana przez kryzys na Ukrainie; prezydent Rosji Władimir Putin znalazł się pod presją zachodnich przywódców, którzy ostrzegali go przed możliwością kolejnych sankcji na Rosję, jeśli kraj ten nie wycofa poparcia dla separatystów na wschodniej Ukrainie. W niedzielę w kręgu zainteresowań znalazły się inne najważniejsze wyzwania G20, w tym zmiany klimatyczne - komentuje agencja Reutera.


Tymczasem Australia argumentowała przed szczytem, że kwestia klimatu nie jest ściśle problemem gospodarczym, dlatego nie powinna być przedmiotem dyskusji w Brisbane. 

Według źródła zbliżonego do negocjacji włączeniu paragrafu klimatycznego do końcowego komunikatu sprzeciwiały się Australia i Arabia Saudyjska. Wyraźnie jednak naciskał w tej sprawie Barack Obama, który wezwał zgromadzonych w Brisbane przywódców, by wzorowali się na ogłoszonym w tym tygodniu amerykańsko-chińskim porozumieniu o ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych.

ansa/PAP

[fot. PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

Putin

,

G20

,

UE

,

Ukraina

,

Rosja

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook