Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przypadek H5N1 w Chinach

02.01.2012

Centrum kontroli chorób w Shenzhen na południu Chin potwierdziło, że 39-letni kierowca autobusu, który zmarł w sobotę na ptasią grypę, miał najpewniej bezpośredni kontakt z drobiem. - Wirus był w 90 proc. podobny do wirusów H5N1, które wcześniej wykrywano u kaczek w Chinach - podało.

- Wirus jeszcze nie może przenosić się między ludźmi - zapewniły władze sanitarne.

Mężczyzna zachorował 21 grudnia. 39-latek miał kontakt ze 120 osobami, które nie wykazują symptomów choroby.

Sąsiedni Hongkong podniósł poziom zagrożenia ptasią grypą do trzeciego stopnia w pięciostopniowej skali. Ogłoszono też czasowy zakaz importu drobiu z trzech obszarów, na których może występować wirus.

Dotychczas drogą zarażenia H5N1 był bezpośredni kontakt ludzi z drobiem. Naukowcy obawiają się wybuchu pandemii, jeśli dojdzie do mutacji, która sprawi, że wirus będzie się mógł przenosić z człowieka na człowieka.

Ze względu na największą liczbę drobiu na świecie Chiny są uważane za kraj ryzyka.

PAP
[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

Facebook