Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przymusowe patrole na granicach UE?

11.12.2015

Komisja Europejska zaproponuje utworzenie stałej straży granicznej i przybrzeżnej UE, która mogłaby przejąć kontrolę nad zewnętrznymi granicami Wspólnoty nawet przy sprzeciwie rządu kraju, gdzie takie siły miałyby się znaleźć - informuje piątkowy "Financial Times".

Jak zauważa "FT", "byłby to zapewne największy transfer suwerenności od wprowadzenia wspólnej waluty". 

"FT" powołuje się na dokumenty i rozmowy z unijnymi urzędnikami, z których wynika, że przyszłym tygodniu KE przedstawi plany zastąpienia unijnej agencji ds. granic zewnętrznych Frontex permanentną strażą graniczną i przybrzeżną. Ostatnie słowo w sprawie ich rozmieszczania miałaby KE.
Propozycja wynika z trwającego obecnie kryzysu migracyjnego; w tym roku do Europy dotarło 1,2 mln migrantów.

Wprowadzenie wspólnych sił granicznych, czego wielokrotnie domagały się władze w Paryżu i Berlinie, jest próbą ostatniej szansy, by ocalić strefę Schengen - komentuje londyński dziennik. Przypomina, że Wielka Brytania i Irlandia są wyłączone z unijnej polityki migracyjnej i nie byłyby zmuszone brać udziału w tym projekcie.

Gazeta tłumaczy, że unijni przywódcy od ponad 15 lat dyskutują o wspólnych siłach granicznych, ale dotychczas przeszkodą były zastrzeżenia dotyczące zrzeczenia się krajowych uprawnień w sprawie monitorowania i wzmacniania granic.

"Tegoroczny napływ migrantów (...) do UE przez Grecję i Włochy odsłonił systematyczne słabości strefy Schengen. Obawy wzrosły po listopadowych atakach terrorystycznych w Paryżu, gdy okazało się, że niektórzy napastnicy przybyli do Europy z Syrii przez Grecję" - tłumaczy "FT".

Jak dodaje, jednym z najbardziej spornych elementów nowych przepisów jest upoważnienie KE do wysłania sił na granicę, po rekomendacji zarządu nowo powstałej instytucji. Dotyczyłoby to też członków strefy Schengen, którzy nie należą do UE, czyli np. Norwegii. Państwa członkowskie byłyby konsultowane w tej sprawie, ale nie mogłyby jednostronnie zawetować wysłania tych sił granicznych.

Unijny komisarz ds. wewnętrznych Dimitris Awramopulos powiedział, że nowe siły byłyby sposobem "ochraniania i wzmacniania Schengen". Urzędnicy twierdzą, że propozycje są zgodne z artykułem Traktatu UE, który zezwala na "stopniowe wprowadzanie zintegrowanego systemu zarządzania granicami zewnętrznymi".

"Frontex, który ma być zastąpiony przez nową straż graniczną, był sparaliżowany przez mandat, pozwalający mu tylko +koordynować+ ochronę granic, a nie samemu ją realizować" - przypomina "FT".

Podczas kryzysu migracyjnego agencja z siedzibą w Warszawie "nie mogła kupować własnego sprzętu czy bezpośrednio zatrudniać własnych pograniczników i musiała polegać na obietnicach krajów członkowskich, które często się nie spełniały" - czytamy. Frontex nie miał też mandatu na prowadzenie własnych misji poszukiwawczych, co poważnie utrudniało wysiłki, by pomagać uchodźcom na Morzu Śródziemnym.

Jeśli kraje UE przyjmą nowy plan, nowa straż graniczna będzie miała nowe prerogatywy, w tym możliwość zatrudniania i kontrolowania własnych pograniczników i kupowania własnego sprzętu. Jeśli zostanie o to poproszona, będzie mogła też działać w krajach nienależących do UE, np. w Serbii i Macedonii, krajach tranzytowych dla osób usiłujących dotrzeć do UE.

"Nowa agencja, w przeciwieństwie do Fronteksu, będzie mogła deportować ludzi, którzy nie mają prawa przebywać w Europie" - dodaje "FT".

Będzie mogła też wezwać dodatkowych funkcjonariuszy, trzymanych w rezerwie przez kraje UE, a także swoich celników. Nowi pogranicznicy podlegaliby przepisom obowiązującym w kraju, w którym działają.

"Krajowe władze utrzymają kontrolę nad granicami na co dzień, ale nowa agencja będzie mogła monitorować ich wysiłki i wkroczyć, gdy będzie sądziła, że ochrona jest niewystarczająca" - tłumaczy "Financial Times".

ansa/PAP

[fot. taz.de]


CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook