Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przewodzić i dominować... chce Romney

07.10.2011

Ameryka musi nadal przewodzić światu i militarnie dominować nad nim - takie przekonanie wyraził czołowy kandydat Republikanów do nomnacji prezydenckiej, były gubernator Massachusetts, Mitt Romney.

W swoim pierwszym przemówieniu poświęconym polityce zagranicznej, wygłoszonym w znanym college'u wojskowym The Citadel w Karolinie Południowej, Romney wyraził przekonanie, że Stany Zjednoczone powinny zwiększać wydatki na obronę i angażować się militarnie tam, gdzie wymagają tego ich interesy, jeśli trzeba nawet bez mandatu ONZ.

"O ile Ameryka powinna współpracować z innymi  krajami, zawsze rezerwujemy sobie prawo do samodzielnego działania w celu ochrony naszych żywotnych interesów narodowych" - powiedział.

Polemizował jednocześnie z izolacjonistycznymi tendencjami w łonie Partii Republikańskiej (GOP).

"To jest moment Ameryki. Powinniśmy odpowiedzieć na wyzwanie, a nie wzdragać się przed jego podjęciem, nie wycofywać się w skorupę izolacjonizmu, nie powiewać białą flagą poddania się" - oświadczył.

Wiek XXI - kontynuował - "musi być wiekiem amerykańskim". "Bóg nie stworzył tego kraju, aby  dawał się on przewodzić. Jego przeznaczeniem nie jest być jednym z wielu równych światowych mocarstw. Ameryka musi przewodzić światu, albo ktoś inny przejmie tę rolę" - powiedział.

Obserwatorzy zauważyli, że Romney zapowiada powrót do hegemonistyczno-imperialnej polityki zagranicznej prezydenta George'a W. Busha, zwłaszcza z jego pierwszej kadencji. Byli doradcy Busha od polityki międzynarodowej współpracują teraz z Romneyem.

Demokratyczni stratedzy podchwycili to podobieństwo, przypominając, że polityka Busha doprowadziła m.in. do niepotrzebnej, powszechnie krytykowanej wojny z Irakiem.

Romney zapowiedział, że jako prezydent zachowa obecną liczbę lotniskowców, zwiększy produkcję innych okrętów wojennych i rozmieści system obrony  rakietowej przed zagrożeniem z Iranu.

"To błoga muzyka dla uszu Pentagonu" - skomentował to jeden z ekspertów w telewizji CNN.

Kandydat GOP skrytykował też prezydenta Obamę za to, że - jak powiedział - "nie chce on, by Ameryka była najsilniejszym krajem na Ziemi".

Romney wygłosił swoją mowę w 10. rocznicę inwazji Afganistanu. Zapowiedział, że w ciągu pierwszych dni swej prezydentury dokona przeglądu sytuacji w Afganistanie i zależnie od tego podejmie decyzję co do dalszego pozostawienia tam wojsk.

Romney prowadzi obecnie w sondażach wśród republikańskich kandydatów do nominacji prezydenckiej.

Z Waszyngtonu Tomasz Zalewski (PAP)
Fot. sxc.hu: Kapitol, Waszyngton
Słowa kluczowe:

Ameryka

,

kampania wyborcza

,

Romney

Warto poczytać

Facebook