Jedynie prawda jest ciekawa


Przerwali unijne rozmowy budżetowe

23.11.2012

Przywódcy europejscy przerwali o północy rozmowy na szczycie UE, by je wznowić dziś w południe (23 listopada) po analizie nowej propozycji budżetu UE 2014-20. Przewiduje ona o 1,5 mld euro mniej w spójności dla Polski.

Nowa propozycja przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya oznacza, że Polska mogłaby w ramach funduszy spójności otrzymać w ciągu siedmiu lat nowej perspektywy finansowej około 72,4 mld euro. To wciąż więcej niż Polsce przypada w obecnym budżecie na lata 2007-13 (prawie 68 mld euro). Poza Polską tylko dwa inne kraje: Słowacja i Rumunia też zyskują w tej polityce.

W ogólnym poziomie wydatków budżetu UE zmian nie ma. Projekt zakłada cięcia tej samej wielkości co poprzednia propozycja Van Rompuya: około 75 mld euro w stosunku do mniej więcej bilionowej wyjściowej propozycji Komisji Europejskiej (plus 6 mld w instrumentach pozabudżetowych jak fundusz rozwojowy dla państw trzecich). Czyli propozycja zakłada wydatki UE na poziomie prawie 973 mld euro (w tzw. zobowiązaniach) w ciągu siedmiu lat.

Trudno ocenić, jakie są szanse na przyjęcie tej propozycji w piątek. Skoro Van Rompuy zakończył obrady tak szybko (po niespełna godzinie od rozpoczęcia rozmów w gronie 27 przywódców), to oznacza - przekonywali dyplomaci w kuluarach - że zbyt odległe stanowiska nie dawały szans na porozumienie w nocy. Kanclerz Niemiec Angela Merkel, która domagała się większych niż zaproponowane cięcia, powiedziała po obradach, że wątpi, by w piątek osiągnięto porozumienie i najpewniej konieczny będzie dodatkowy szczyt.

Cięcia - choć nie wzrastają - są teraz inaczej rozłożone. Największe są w konkurencyjności (o 13 mld euro, w tym w funduszu infrastrukturalnym Connecting Europe o 5 mld euro), zaś w rolnictwie Van Rompuy zaproponował wzrost o 8 mld euro. To wyjście naprzeciw zwłaszcza Francji i Włochom, które najbardziej krytykowały poprzednie cięcia w dopłatach bezpośrednich dla rolników.

Dotąd nie ma żadnych nowych oszczędności w unijnej administracji, czego domaga się premier Wielkiej Brytanii David Cameron. "Na razie nie ma tu cięć" - zastrzegł dyplomata.

Ponadto w nowej propozycji o 1,6 mld euro maleją wydatki na działania w zakresie bezpieczeństwa i obywatelstwa. Maleje też linia budżetowa pt. "Globalna Europa" na działania w polityce zagranicznej - o 5 mld euro.

Poza rolnictwem wydatki w propozycji Van Rompuya rosną jeszcze tylko w polityce spójności, która jest większa teraz o 11 mld euro i w sumie wynosi ok. 320 mld euro. Duże zmiany zaszły wewnątrz samej polityki spójności. Dla niektórych państw oznaczają one wzrost, dla innych - jak Słowacja i Polska - mniej środków.

Dla Polski, tak jak uprzedzał premier Donald Tusk po spotkaniu z Van Rompuyem w czwartek po południu, obcięto limit dostępu do funduszy spójności z 2,4 proc. PKB kraju rocznie (jak proponował Van Rompuy w swej propozycji z 13 listopada) do 2,35 proc. PKB. To oznacza cięcia o koło 1,5 mld euro z dotychczasowych 73,9 mld euro dla Polski w tej polityce.

- Szczerze powiedziawszy miliard w tę, czy miliard w tę w porównaniu do sytuacji, w której byłby wielki znak zapytania, czy w ogóle jest budżet - myślę, że każdy by to przeżył. Nikt nie będzie do końca zadowolony, o tym już wiem - mówił Tusk dziennikarzom po rozmowie z Van Rompuyem, zanim jeszcze pojawiła się formalna nowa propozycja budżetu.

Wychodząc z plenarnego spotkania po północy premier nie odpowiadał na pytania dziennikarzy; powiedział jedynie, że ma teraz do przeczytania duży materiał.

Nowością w tym dokumencie jest dodatkowy hamulec, że żaden kraj nie może dostać więcej funduszy spójności w nowej siedmiolatce niż 110 proc. tego, co przypadało nań w latach 2007-13. To dotyka Słowację, ale już nie Polskę, bo nasze fundusze wzrastają w mniejszym stopniu.

Choć Van Rompuy zaproponował obniżenie funduszy spójności dla Polski, to przychylił się do polskich postulatów w sprawie utrzymania obecnie obowiązujących zasad wydawania tych funduszy, które mają ogromne znaczenie dla beneficjantów. Zwiększono zaliczki przekazywane na realizację projektów, natomiast zmniejszono konieczny udział środków własnych; na lepsze zmieniono też zasady dotyczące kwalifikowalności VAT-u.

Herman Van Rompuy proponował np., by projekty mogły być finansowane z budżetu UE najwyżej w 75 proc. ze środków europejskich. Teraz mowa o 85 proc. To oznacza, że beneficjancie, w tym samorządy, przedsiębiorstwa czy organizacje będą musiały dopłacić mniej w ramach niezbędnego własnego dofinansowania.

Propozycja Van Rompuya nie zakłada na razie żadnych nowych zmian w części dotyczącej finansowania budżetu (w to wchodzą nowe dochody jak podatek od transakcji finansowych czy rabaty). Propozycja zakłada utrzymanie rabatu brytyjskiego (ale mniejszego niż dotychczas), a także przewiduje korekty w składkach do unijnej kasy dla innych największych płatników netto: Niemiec, Holandii i Szwecji.

Brak zmian oznacza, że debata w tej bardzo drażliwej sprawie dopiero się rozpocznie. Cameron nie zgadza się na jakąkolwiek redukcję w brytyjskim rabacie, wywalczonym przez premier Margaret Thatcher jeszcze w 1984. "Będziemy tu negocjować bardzo twardo" - uprzedzał w czwartek Cameron. Z drugiej strony brytyjski premier nie chce dokładać się na korekty innych płatników netto, które też chciałyby w nowym budżecie UE utrzymać bądź uzyskać zniżki w składkach do unijnej kasy. "To oczywiście zirytowało te kraje" - mówił dyplomata.

Albo kraje UE zgodzą się na propozycję, która została przedstawiona przywódcom "27" w nocy z czwartku na piątek na szczycie UE w Brukseli, albo będzie źle - komentował unijny komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski.

Jego zdaniem dwie godziny, po tym jak przywódcy UE otrzymali nową propozycję, rozstrzygną czy to jest dobra podstawa porozumienia, czy nie. 

- Poszczególne kraje muszą wczytać się w ostatnią propozycje, która jest na stole i która wydaje się ostateczna- dodał Lewandowski.

Slaw/ PAP

[FOTO: PAP/ EPA]


Warto poczytać

  1. 1270trupeter 19.07.2018

    Trump: Putin jest odpowiedzialny za ingerencję w wybory

    Prezydent Donald Trump w wywiadzie dla CBS News powiedział, że Władimir Putin jest osobiście odpowiedzialny za rosyjską ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 roku - informuje agencja Reuters.

  2. antysemityzm-18072018 18.07.2018

    Brytyjska partia krytykuje działania Izraela. Została oskarżona o antysemityzm

    Opozycyjna Partii Pracy została oskarżona o antysemityzm i "bezprecedensową pogardę" wobec brytyjskiej społeczności żydowskiej, gdy odmówiła przyjęcia w całości definicji antysemityzmu według Międzynarodowego Sojuszu na rzecz Pamięci o Holokauście (IHRA)

  3. Imigranciwiki 18.07.2018

    Kapitan zawrócił statek po tym, jak odkrył na nim migrantów

    Prom z belgijskiego portu Zeebrugge, który miał płynąć przez Morze Północne, zawrócił, gdy odkryto w nim grupę migrantów, mających nadzieję na nielegalne przedostanie się na Wyspy Brytyjskie

  4. ladypank18072018 18.07.2018

    "Nie pierwszy raz polski rock w Grodnie jest na cenzurowanym". Odwołano koncert Lady Pank na Białorusi

    Koncert zespołu Lady pank w Grodnie planowany na 28 lipca został odwołany przez tamtejsze władze. Strona białoruska nie podaje jednoznacznego powodu wycofania zgody na występ polskiego zespołu, jednak Polacy mieszkający w Grodnie podejrzewają, że za tę decyzję mogło być odpowiedzialne KGB.

  5. juncker13072018 18.07.2018

    Juncker zdradza, co było powodem jego kiepskiej dyspozycji. „Moje zachowanie nie wynikało ze spożycia alkoholu”

    Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaprzeczył, że jego zachowanie podczas niedawnego szczytu NATO wynikało z tego, że był pod wpływem alkoholu.

  6. dywizjon30318072018 18.07.2018

    Pomnik pilotów dywizjonu 303 w centrum Londynu? Trwa zbiórka podpisów

    Jest szansa, aby w centrum Londynu stanął pomnik ku czci pilotów dywizjony 303. Aktualnie trwa zbiórka podpisów pod petycją, aby sprawą budowy monumentu zajął się brytyjski rząd i parlament.

  7. 1270islamgereira 18.07.2018

    Muzułmanka: musicie się z nami liczyć, wkrótce będziemy większością!

    Kraje Zachodu przechodzą wielką społeczną przemianę – islamska diaspora czuje się tam coraz potężniejsza i coraz głośniej domaga się swoich praw, nawet wtedy, gdy naruszają one dotychczas panujące tam zasady

  8. pizza-17072018 17.07.2018

    Znana sieć pizzerii oskarżona o rasizm. Właściciel użył "zakazanego słowa"

    John Schnatter, założyciel powoli wchodzącej do Polski popularnej sieci pizzerii "Papa John’s" musiał zrezygnować ze stanowiska szefa rady nadzorczej własnej firmy. Wszystko przez to, że w ramach ćwiczeń użył... niewłaściwego słowa.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook