Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przejmują zdewastowany kraj

21.11.2011

W niedzielnych wyborach parlamentarnych w Hiszpanii zdecydowane zwycięstwo nad skompromitowanymi socjalistami premiera Zapatero odniosła centroprawicowa Partia Ludowa. Stefczyk.info pyta dr. Pawła Skibińskiego, historyka i politologa z Uniwersytetu Warszawskiego specjalizującego się w sprawach hiszpańskich, o wyzwania stojące przed zwycięzcami i o stan, w jakim znajduje się obecnie Hiszpania.

Sytuacja, w jakiej zwycięska partia Mariano Rajoya obejmie władzę, jest nie do pozazdroszczenia. Oczywiście nowy rząd przede wszystkim będzie musiał zmierzyć się z kryzysem gospodarczym, który pogrąża Hiszpanię. Jednak należy zauważyć, że kraj znajduje się w kryzysie moralnym. Jak można odbudować ekonomię, gdy cnoty społeczne są zdewastowane? A taka sytuacja ma właśnie miejsce w Hiszpanii. Rajoy stanie zatem przed koniecznością odbudowy kulturowej i etycznej społeczeństwa hiszpańskiego. Na razie jednak trudno jest przewidzieć, na ile nowy rząd na poważnie zaangażuje się w ten proces i czy coś w tej sferze rzeczywiście uda mu się osiągnąć – tłumaczy dr Skibiński.

Nasz rozmówca wskazuje, że w Polsce przyzwyczajono się przypisywać wszelkie zło, jakie zaszło w sferze kulturowej i obyczajowej Hiszpanów, rządom premiera Zapatero. – Rzeczywistość jest jednak nieco bardziej złożona. Już bowiem od ponad 25 lat postępowała dewastacja kulturowa i obyczajowa Hiszpanii. Obserwujemy długoletnie zsuwanie się po równi pochyłej bez względu na rządy, które w tym czasie sprawowały władzę. To oczywiście obraz szerszych tendencji, widocznych w całej Europie – zauważa rozmówca Stefczyk.info.

Jeśli na przykład poruszamy kwestię aborcji, to trzeba podkreślić, że nie jest tak, iż w Hiszpanii lewica jest za aborcją, a prawica przeciw niej. Panuje ogólna zgoda elit społecznych przyzwalających na praktyki aborcyjne i Rajoy nie jest tu jakimś szczególnym wyjątkiem. Nawet jeśli ukróci on pewne pomysły aborcyjne wprowadzone przez odchodzących socjalistów, to nie musi się to przełożyć na jakiś gwałtowny spadek liczby wykonywanych aborcji – zauważa Skibiński.

Jak zaznacza, większość Hiszpanów głosowało w tych wyborach mając na uwadze przede wszystkim kwestie ekonomiczne, a nie kulturowo-cywilizacyjne. – Może 15–20 proc. Hiszpanów jest wiernych kwestiom kulturowo-tożsamościowym i religijnym. Dla większości z nich kwestie te nie są jednak szczególnie istotne – mówi dr Skibiński.

Not. RoJ

[fot. PAP/EPA/JAVIER LIZON]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook