Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przedwyborcza debata

01.09.2013

Angela Merkel starła się w telewizji z najgroźniejszym kontrkandydatem Peerem Steinbrueckiem. Eksperci są - jak zwykle - podzieleni w ocenie tego, kto wygrał. Faktem jest, że koalicja rządowa prowadzi w sondażach.

Kandydat SPD na kanclerza Peer Steinbrueck w pojedynku telewizyjnym z szefową rządu Angelą Merkel zarzucił jej uprawianie polityki prowadzącej do marazmu w kraju. Przed wyborami do Bundestagu 22 września koalicja rządowa prowadzi w sondażach. "Moim celem jest przezwyciężenie panującego w kraju marazmu" - powiedział Steinbrueck. Podkreślił, że każdy, kto pracuje w pełnym wymiarze godzin, powinien móc utrzymać się ze swojej pensji. Jak zaznaczył, siedem milionów pracowników zarabia mniej niż 8,50 euro na godzinę, a 1,4 mln osób musi łatać swój budżet pomocą społeczną.

Steinbueck zapowiedział podniesienie podatków dla najlepiej zarabiających. Wpływy mają zostać przeznaczone na oświatę, infrastrukturę i ograniczenie zadłużenia państwa. Kandydat SPD chce podnieść najwyższą stawkę podatku dochodowego z 42 do 49 proc. dla osób zarabiających co najmniej 100 tys. euro rocznie.

Merkel broniła sukcesów swego rządu w minionych czterech latach. "Niemcy są motorem wzrostu, są filarem stabilności" - podkreśliła, dodając, że jej rząd "dobrze poradził sobie z problemami". Ostrzegła, że podwyżka podatków narazi na szwank miejsca pracy.

Półtoragodzinny pojedynek rozpoczął się o godzinie 20.30; zadawanie pytań politykom powierzono czwórce dziennikarzy ze stacji publicznych i prywatnych.

Zdaniem mediów bezpośredni pojedynek przed kamerami telewizyjnymi to dla Steinbruecka ostatnia szansa na zniwelowanie przewagi dzielącej jego sojusz SPD-Zieloni do koalicji rządowej CDU/CSU-FDP. Merkel nie wyraziła zgody na większa liczbę dyskusji. Urzędująca szefowa rządu unikała dotychczas bezpośredniej konfrontacji z rywalem - nie atakowała go, a nawet starała się nie wymieniać jego nazwiska.

Aktualne sondaże dają kierowanej przez Merkel koalicji chadeków i liberałów około 10 punktów przewagi nad przeciwnikami ze Steinbrueckiem na czele. Ich szanse na sukces wzrosłyby w przypadku rozszerzenia sojuszu o lewicę Die Linke, jednak zarówno socjaldemokraci, jak i Zieloni wykluczają w skali całego kraju koalicję z postkomunistami ze względu na ich nieobliczalność w polityce zagranicznej. Na szczeblu landów (krajów związkowych) koalicja SPD-Lewica rządzi w Brandenburgii.

Steinbrueck liczy przede wszystkim na przekonanie wyborców niezdecydowanych, którzy stanowią ponad 20 proc. wszystkich uprawnionych do głosowania.

TK,PAP
[Fot. PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

Niemcy

,

polityka

,

Angela Merkel

,

SPD

,

CDU

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook