Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prorosyjskie przesłanie Obamy?

04.06.2014

Rosyjska prasa rozpisuje się z triumfem o pojednawczym tonie prezydenta USA podczas wizyty w Warszawie. Barack Obama bodaj po raz pierwszy podczas kryzysu ukraińskiego wypowiedział się pod adresem Rosji w pojednawczym tonie - ocenił dziennik "Kommiersant".

Rosyjska gazeta podkreśla, że "w Warszawie wymienił on najważniejsze warunki przywrócenia kontaktów z Moskwą: przestrzeganie przez nią międzynarodowych norm i poprawa stosunków z Ukrainą".

"Kommiersant" odnotowuje, że "Barack Obama wezwał prezydenta Rosji Władimira Putina, by ten spotkał się z (nowo wybranym ukraińskim prezydentem) Petrem Poroszenką, wycofał wojska z granicy z Ukrainą i pomógł w nawiązaniu dialogu między stronami konfliktu w tym kraju".

Dziennik przytacza też opinię politologa Dmitrija Trenina, który zwrócił uwagę, że w Warszawie amerykański prezydent wystąpił z inicjatywą "asekurowania Europy". "Kraje Europy Wschodniej, Polska i państwa bałtyckie uważają, że gwarancje zbiorowego bezpieczeństwa, zapisane w Traktacie Waszyngtońskim, są niewystarczające i że potrzebne są inne - bazy amerykańskie i obecność w tych bazach amerykańskich żołnierzy" - wyjaśnił politolog.

Trenin zauważył, że "w ten sposób wytycza się nie tylko wirtualną, ale również realną czerwoną linię, której siły zbrojne Rosji przekroczyć nie zdołają".

Natomiast "Wiedomosti" zwróciły uwagę na apel Obamy do krajów europejskich o zwiększenie wydatków wojskowych. Według gazety "Waszyngton dąży do zmodyfikowania systemu obrony Europy i częściowego przerzucenia kosztów jego finansowania na sojuszników z NATO".

"Amerykanie, którym potrzebne są pieniądze na rozwój gospodarki, żądają bardziej sprawiedliwego podziału obowiązków i wzywają do atlantyckiej solidarności" - tłumaczą "Wiedomosti".

Dziennik informuje, że "zdaniem ekspertów Europejczycy zignorowaliby apel Obamy o zwiększenie wydatków wojskowych, gdyby nie działania rosyjskich wojsk i błyskawiczne przyłączenie Krymu do Rosji". "Działania Moskwy na Krymie i Ukrainie zaniepokoiły Europejczyków. Europejscy komentatorzy mówią jednym głosem, że Rosja uratowała NATO przed kryzysem, stwarzając realne zagrożenie na granicach Sojuszu" - piszą "Wiedomosti".

Gazeta prognozuje, że "jeśli europejscy członkowie sojuszu zareagują na apel USA, to zwiększenie wydatków wojskowych nie będzie znaczące". "Europejscy politycy są uzaleznieni od swoich wyborców i nie mogą poważnie redukować wydatków socjalnych i infrastrukturalnych, aby gwałtownie zwiększyć wydatki na zbrojenia" - wyjaśniają "Wiedomosti".

Dziennik wyraża nadzieję, że "dzisiejsze wydarzenia nie będą początkiem nowego wyścigu wydatków wojskowych i zbrojeń".

Z kolei "Niezawisimaja Gazieta" podkreśla, że Obama zapowiedział w Warszawie "zwiększenie obecności wojskowej USA w Europie Wschodniej w związku z sytuacją na Ukrainie". "Tak USA, jak i Polskę niepokoją relacje z Rosją na tle kryzysu ukraińskiego" - przekazuje dziennik.

"Niezawisimaja Gazieta" odnotowuje też, że "Obama zaapelował do rosyjskich władz, by te przekonały powstańców z południowego wschodu Ukrainy do nieatakowania ukraińskich wojsk". "Gospodarz Białego Domu opowiedział się za pokojowym dialogiem między Kijowem i samozwańczymi republikami na południowym wschodzie - Doniecką i Ługańską" - pisze "Niezawisimaja Gazieta".


PAP/mall
[Fot. PAP/J. Turczyk]
Słowa kluczowe:

Rosja

,

prasa

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook