Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Propozycje groźne dla Polski

06.12.2011

Premier Donald Tusk zapewnił, że Polska wesprze wszelkie działania na rzecz ratowania strefy euro. Ocenił, że ustalenia spotkania prezydenta Francji z kanclerz Niemiec idą "w stronę naszych postulatów", choć są niesatysfakcjonujące, jeśli chodzi o postawienie kropki nad i.

Tusk podkreślił podczas wtorkowej konferencji prasowej, że Polska postanowiła "nie tylko nie przeszkadzać, ale także wesprzeć wszystkie działania, które przyspieszą ratowanie strefy euro", bo - jak mówił - to jest "cel nadrzędny".

Zdaniem eurodeputowanego Prawa i Sprawiedliwości Konrada Szymańskiego, deklaracje rządu w sprawie rzekomej realizacji polskich postulatów przez unijne potęgi to tylko propaganda sukcesu. Szymański zwraca uwagę, że polski rząd w swojej deklaracji przed szczytem zawarł tylko to, co było już przedmiotem zgody. Pytany z kolei o ustalenia szczytu francusko-niemieckiego, na którym zapowiedziano powołanie mało jeszcze konkretnej "unii fiskalnej", Szymański odpowiedział:

Jeśli jest tak, że za tymi deklaracjami kryje się coś więcej, niż tylko dyscyplina budżetowa, to trzeba się temu przyjrzeć. Intencje bardzo wielu polityków, w szczególności francuskich są takie, że za nowym traktatem będą szły kroki w kierunku ograniczenia wspólnego rynku, ograniczenia swobody konkurencji, przede wszystkim wobec krajów Europy Środkowej, krajów nowej akcesji. Jeśli miałoby tak być, to na pewno nie jest to z całą pewnością zgodne z intencjami Polski. Nasza obecność w Unii Europejskiej oparta jest nie tylko o transfer bezpośredni, ale również o naszą zdolność konkurowania na wspólnym rynku. To jest istotny czynnik  dla naszego członkostwa w UE.

Ostatnie deklaracje polityczne polskiego rządu o pełnej zgodzie, o pewnej pasywności, jeśli chodzi o projekty, które są nam podrzucane czy to z Frankfurtu, czy to z Paryża, czy z Berlina mogą oznaczać skłonność do płynięcia z głównym nurtem. A to może doprowadzić rząd Donalda Tuska na kompletną mieliznę. Ponieważ znaczna część polityków, nie tylko francuskich, chciałaby cofnięcia rozszerzenia i wybudowania nowego muru między krajami strefy euro, a tymi krajami, które są w stosunku do nich konkurencyjne.

To czy Europa Północna będzie w całości w strefie euro, to już zależy od krajów Europy Północnej. Do tej pory te państwa nie widziały sensu by się w nią włączyć. Myślę, że po kryzysie mają jeszcze mniej zapału do tego. Mam tu na myśli Szwecję, Danię, Wielką Brytanię. Tylko Finlandia należy do strefy euro, no i Niemcy. Wątpię, aby dzisiaj strefa euro była punktem docelowym dla krajów członkowskich Unii Europejskiej. Co do jej samej zdolności przetrwania, to wiele zależy od wyniku wszystkich tych scenariuszy, które rysują się jako scenariusze antykryzysowe.

Słowa kluczowe:

UE

,

Konrad Szymański

,

Francja

,

Niemcy

,

Donald Tusk

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook