Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Szaniawski: Kaliningrad to dla nas zagrożenie

06.06.2012

O Obwodzie Kaliningradzkim, militaryzacji tego regionu oraz zagrożeniu, jakie stanowi ten obszar portal Stefczyk.info rozmawia z sowietologiem, prof. Józefem Szaniawskim.

Stefczyk.info: Politycy Litwy, Łotwy i Estonii zajmujący się w swoich parlamentach sprawami międzynarodowymi wydali wspólne oświadczenie, w którym wskazują na zagrożenie płynące z militaryzacji Obwodu Kaliningradzkiego. Słusznie?

Prof. Józef Szaniawski: Obłast Kaliningradzka, czyli po polsku Obwód Kaliningradzki jest najbardziej zmilitaryzowanym regionem w Europie. Tam znajduje się największa ilość instalacji militarnych, w tym rakiety z głowicami atomowymi. One mają zasięg do 1800 km. Mogą więc uderzyć niemal w każdy cel w Europie. Tak było już w okresie stalinowskim, potem za Breżniewa i Chruszczowa. Obecnie sytuacja się zmieniła o tyle, że Rosja wycofała swoje dywizje z terytoriów NRD, Czech, Słowacji i Polski.  W tej sytuacji Kaliningrad jest najdalej na Zachód wysuniętą forpocztą armii Federacji Rosyjskiej, niegdyś Armii Czerwonej.

Co to znaczy dla państw Bałtyckich w praktyce?

W regionie Kaliningradu znajduje się bardzo dużo wojska, cały region pracuje dla armii. Kraje bałtyckie są zagrożone. To są bardzo małe kraje, które zaledwie w przeciągu kilku, kilkunastu godzin mogą stać się ofiarami agresji ze strony rosyjskich oddziałów stacjonujących w Obwodzie Kaliningradzkim. Te kraje zdają sobie sprawę, że rosyjscy generałowie, np. gen. Makarow prowadzą duże manewry wojskowe Zapad 2010 i Zapad 2011. Wojsko ćwiczy w ramach nich scenariusze ataku na kraje bałtyckie oraz uderzenie atomowe na Polskę. Gen. Makarow, Putin i Miedwiediew mówili o tych ćwiczeniach wielokrotnie. Mówili również, że instalują rakiety Iskander w rejonie Kaliningradu. One tam są już od 2010 roku.

Polska powinna włączyć się w ostrzeganie przed tym co dzieje się w Obwodzie?

Polska się to włącza, przynajmniej jeszcze kilka lat temu to robiła. Premier Jarosław Kaczyński czy ówczesny minister Radosław Sikorski mówili o zagrożeniu. Czy Polska się włącza w takie działania? To zupełnie inny problem. Stosunki polsko-litewskie są złe. Kraje bałtyckie prowadzą inną politykę, szczególnie w stosunku do Niemiec i USA.

Powinniśmy się włączyć w ten ostatni apel?

Polska jest zupełnie innym kraje. Przecież te trzy państwa w sumie mają sześć milionów mieszkańców. My ze względu na nasze znaczenie i położenie nie możemy się podpisywać pod tym, co takie małe kraje ogłaszają. My mamy własną politykę i własne interesy. Jeśli oni nie zwrócili się z prośbą o wspólne działanie do Polski, nie możemy podpisywać pod czymś, co oni uzgodnili.

Co powinniśmy robić ws. Kaliningradu?

Musimy prowadzić twardą politykę wobec Rosji w tej sprawie. Musimy działać ws. Kaliningradu, ponieważ to, co się tam dzieje, narusza bezpieczeństwo Polski. Z Kaliningradu do Olsztyna jest kilkadziesiąt kilometrów, do Warszawy około 300. Zagrożenie jest ogromne, również dla Polski.

Rozmawiał KL
[Fot. Wikipedia.pl]
Słowa kluczowe:

Rosja

,

Polska

,

Iskander

,

Litwa

,

Łotwa

,

Estonia

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook