Jedynie prawda jest ciekawa


Problemy na K2. Wypadek polskiego himalaisty

09.02.2018
K2wiki
Problemy na K2. Wypadek polskiego himalaisty

Kolejny wypadek w polskiej ekipie na K2. Na szczęście nic poważnego się nie stało, ale czy pogrzebie on szanse Polaków na pierwsze zimowe zdobycie słynnego ośmiotysięcznika?

- W dniu dzisiejszym ok 14.00 czasu lokalnego podczas podchodzenia do obozu C1 (5900m) smoistnie spadający kamień uderzył Rafała Fronię w przedramię powodując złamanie. Po zejściu do bazy i zaopatrzeniu medycznym oczekuje na ewakuację helikoipterem do szpitala w Skardu. W najbliższych dniach powróci do kraju - czytamy na fanpage Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera. 

Rafał Fronia w 2006 roku wszedł wraz z Krzysztofem Wielickim, Robertem Juchą, Pawłem Podsiadło i Zbigniewem Zimniewiczem na Gaszerbrum II (8035 m n.p.m.) Wspinał się też między innymi na Broad Peak oraz Nanga Parbat.

Nad bazą narodowej wyprawy na niezdobyty zimą szczyt w Karakorum K2 (8611 m), po wielu dniach szarości, w piątek zaświeciło słońce. - Cieszymy się wszyscy, bo daje nam radość i zwiększa nadzieję na kontynuowanie górskiej działalności - przekazał PAP Marcin Kaczkan.

Po nocy spędzonej w obozie pierwszym na 5950 m, do drugiego na 6300 m wspinają się Marek Chmielarski i Artur Małek. 

-Jeśli tylko będą warunki, to te dwa zespoły powinny działać powyżej drugiego obozu. Aby założyć trzeci, na wysokości około 7000 m, potrzeba parę dni dobrej pogody. Głównym przeciwnikiem jest wiatr. Gdy jego siła przekracza 70 km/godz., nic się nie zrobi - ocenił 43-letni Kaczkan, pracownik naukowy Politechniki Warszawskiej, zdobywca dwóch ośmiotysięczników - samotnie Nanga Parbat w 2010 roku i K2 w 2014.

O zmaganiach z wiatrem opowiadał kierownik sportowy wyprawy Janusz Gołąb, który nocował w obozie pierwszym z środy na czwartek.

- Wróciłem. Zapowiadane okno nie potwierdziło się. Miało być 30 km/h... było 50, a w porywach 60-70 km/h. Miałem ciężką noc. Maciej (Bedrejczuk) miał dojść do C1, ale wiatr mu nie dał szans. Zjechał do bazy, a ja... pół nocy trzymałem namiot, żeby się nie połamał - przekazał urodzony w 1967 roku pierwszy zimowy zdobywca ośmiotysięcznika Gaszerbrum I (9.03.2012).

Czwartkowy wpis na blogu Denisa Urubki pt. "Dejavu-2003" wywołał kolejną medialną burzę. Mający dwa obywatelstwa - rosyjskie i polskie - alpinista, uznawany za jednego z najsilniejszych wspinaczy świata, zawarł kilka swoich wątpliwości co do planowania, sposobu działania i postępów wyprawy na K2. Czy ten wpis to oznaka, że w ekipie źle się dzieje? 

- Nie odnoszę takiego wrażenia, nie widzę, a wprost przeciwnie, atmosfera w zespole jest bardzo dobra. Nie wiem, co napisał Denis, bo raczej nie śledzę tego, co w internecie. Może miał chwile słabości, zwątpienia. Dziś cieszymy się, że mamy słońce. Oby było z nami jak najdłużej, chociaż jego promienie aż tak bardzo nas nie rozgrzeją. Na termometrze jest minus 26 stopni - powiedział Kaczkan.

W czwartek szef komitetu organizacyjnego narodowej wyprawy na K2 Janusz Majer poinformował PAP, że opinię Urubki przekazał Wielickiemu, który odbył już z nim "męską rozmowę".

Do wpisu Urubki odniósł się też Leszek Cichy. - Daję pięć procent szans na zdobycie K2 - ocenił w rozmowie z PAP pierwszy zimowy zdobywca Mount Everestu w 1980 roku (wraz z Wielickim), który czterokrotnie działał na tej górze: latem 1976, 1982, 2005 oraz zimą 1987-1988. Jego zdaniem "opinia Denisa wskazuje, że psychologicznie wyprawa jest zakończona".

Urubko na swoim blogu w komentarzu zatytułowanym "Dejavu-2003" napisał w języku rosyjskim, że matematyka jest prosta: "zaczęliśmy z 5100 m, dotarliśmy na 6500, potrzeba 7950. Wniosek: nie jest to nawet połowa drogi".

W sezonie 2002/03 wyprawa, również pod kierownictwem Wielickiego, podjęła próbę zdobycia K2 północnym filarem od strony chińskiej. Udało się wówczas założyć obóz czwarty na 7550 m - na tę wysokość dotarli Urubko, Kaczkan i Piotr Morawski, który zginął 8 kwietnia 2009 roku na Dhaulagiri. Do dziś jest to zimowy rekord wysokości na K2.

kh/pap
Fot: wikicommons

Warto poczytać

  1. polska-usa-niagara-22072018 22.07.2018

    Piękny gest USA wobec Polski z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. Zobacz co zrobili

    Wodospad Niagara zaświecił się na biało-czerwono. Jest to gest ze strony USA z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości

  2. papiez20062018 22.07.2018

    Papież Franciszek apeluje, aby nie powtarzały się tragedie łodzi z imigrantami

    Papież Franciszek wezwał w niedzielę wspólnotę międzynarodową, by dołożyła starań, aby nie powtórzyły się katastrofy łodzi z migrantami na Morzu Śródziemnym. Apelował o zagwarantowanie bezpieczeństwa i poszanowanie godności oraz praw wszystkich

  3. rowhani-vs-trump-22072018 22.07.2018

    Przywódca Iranu przestrzega Trumpa przed wojną: Nie igraj z ogniem

    Prezydent Iranu Hasan Rowhani oświadczył w niedzielę, że Stany Zjednoczone "powinny wiedzieć, że wojna z Iranem to matka wszystkich wojen". Ostrzegł przywódcę USA Donalda Trumpa przed "igraniem z ogniem"

  4. lavrow1902018 21.07.2018

    Ławrow wzywa Pompeo do uwolnienia szpiega

    Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow wezwał w sobotę w rozmowie telefonicznej sekretarza stanu USA Mike'a Pompeo do uwolnienia aresztowanej w Stanach Zjednoczonych pod zarzutami działalności szpiegowskiej na rzecz Moskwy Marii Butiny

  5. james-e-larkin-21072018 21.07.2018

    Wzywał do spowiedzi wszystkich, którzy głosowali za prawem do aborcji. Kapłan stał się niewygodny dla przełożonych

    W archidiecezji Dublińskiej doszło do przeniesienia księdza Jamesa E. Larkina do kapelanii. Powodem takiej są wystąpienia kapłana, który namawiał wiernych do spowiedzi, jeśli w referndum dotyczącym aborcji zagłosowali na „tak”

  6. inka-21072018 21.07.2018

    Pierwsze zagraniczne uhonorowanie "Inki"

    W kościele w Butrymańcach, miejscowości leżącej na trasie XXVIII Międzynarodowej Pielgrzymki Suwałki-Wilno, w sobotę poświęcono tablicę ze srebrnym sercem, upamiętniającą Danutę Siedzikównę - "Inkę". Tablicę przynieśli pielgrzymi

  7. sweden21072018 21.07.2018

    Ogromne pożary w Szwecji. Polscy strażacy wyruszyli na ratunek

    Po północy w sobotę ze Świnoujścia (Zachodniopomorskie) wyruszyła do Szwecji grupa polskich strażaków wraz ze sprzętem. Przez najbliższe dwa tygodnie Polacy będą uczestniczyć w akcji gaszenia pożarów w tym kraju.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook