Jedynie prawda jest ciekawa


Prezydent Tajwanu wzywa do międzynarodowej solidarności przeciwko chińskiej ekspansji

25.06.2018
china25062018
Prezydent Tajwanu wzywa do międzynarodowej solidarności przeciwko chińskiej ekspansji

Tsai Ing-wen, prezydent Tajwanu, udzieliła agencji AFP emocjonalnego wywiadu, w którym wezwała społeczność międzynarodową do solidarności z jej państwem wobec chińskiej ekspansji. Ostrzegła w nim, że po upadku Tajwanu nie tylko inni sąsiedzi Chin, ale także państwa Zachodu będą zagrożone przez chiński ekspansjonizm i ambicje mocarstwowe.

Spór o niepodległość Tajwanu ma korzenie w chińskiej wojnie domowej. Walczące z ekspansją komunistów wojska Republiki Chińskiej zaczęły przegrywać i w 1949 roku legalny rząd Chin musiał uciec na wyspę Tajwan, zwaną dawniej Formozą. Nadal jednak uważał się za jedyny legalny rząd Chin, więc siłą rzeczy nie ogłosił niepodległości.

Ten fakt sprawił, że sytuacja międzynarodowa Tajwanu jest mocno skomplikowana. Z jednej strony spełniają bowiem wszystkie wymogi, których można spodziewać się od niepodległego państwa. Mają własny rząd mający pełnię władzy nad wyspą, prowadzą własną politykę zagraniczną oraz mają własne wojska. Z drugiej strony Chiny uważają, że Republika Chińska jako twór polityczny przestał istnieć i Tajwan jest po prostu zbuntowaną prowincją. Kuomintang, partia Chiang Kaj-szeka, która rządziła Tajwanem w okresie stanu wojennego, zakończonego dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych, zgadza się z Pekinem, że Chiny są jednością – ale uważa, że to właśnie rząd w Taipei a nie komuniści jest legalnym rządem całego państwa. Partia Demokratyczno-Postępowa (DPP), obecnie rządząca Tajwanem, jest natomiast przekonana, że Chiny i Tajwan to dwa osobne państwa i wyspa powinna formalnie ogłosić niepodległość.

Chiny nie pozwolą Tajwanowi odejść.

Stosunki pomiędzy Tajwanem i ChRL od zawsze były, delikatnie rzecz ujmując, napięte, a formalnie oba rządy nigdy nie zakończyły wojny domowej. Sytuacja uległa jednak zaostrzeniu w 2016 roku, kiedy DPP wygrała wybory prezydenckie i zdobyła większość w parlamencie. Jednoznaczna postawa DPP wobec niepodległości Tajwanu sprawiły, że rząd ChRL rozpoczął kampanię mającą zmusić Tajwan do podporządkowania się Pekinowi. Prezydent Xi Jinping sugerował nawet, że próba ogłoszenia niepodległości przez Tajwan spotka się z interwencją militarną, zwiększono również obecność wojsk ChRL w pobliżu wyspy.

Zdaniem Tsai presja, jakiej doświadcza teraz Tajwan, nie jest tylko ich problemem, ale problemem dla całego regionu a nawet świata. „Dzisiaj chodzi o Tajwan” - powiedziała AFP - „ale jutro dowolny inny kraj może będzie musiał stawić czoła chińskiej ekspansji. Jego demokracja, wolność i wolność gospodarcza mogą pewnego dnia być zagrożone przez Chiny”. Dlatego jej zdaniem państwa ceniące sobie wolność powinny współpracować ze sobą aby pohamować imperialne zapędy Chin i ograniczyć ich strefę oddziaływania.

Tajwan chce rozmów – ale na równych warunkach.

Prezydent Tsai ujawniła również, że chętnie wzięłaby udział w rozmowach z prezydentem Xi. Jej zdaniem niedawne spotkanie Donalda Trumpa z Kim Jong Unem pokazało, że przedstawiciele dwu państw o radykalnie innych wartościach kulturowych i politycznych potrafią się spotkać i negocjować porozumienie. Jest z tym jednak jeden poważny problem. Tsai chciałaby wziąć udział w tych negocjacjach jako równorzędny partner. Xi natomiast chce, aby obecny rząd Tajwanu potwierdził najpierw tzw. „kompromis 92”, czyli nieformalną umowę między ChRL i Kuomintangiem która stwierdza, że są tylko jedne Chiny. Pekin może sobie pozwolić na to, że rząd w Taipei uznaje się za legalnego władcę całych Chin gdyż Tajwan nie ma żadnej możliwości stworzenia faktycznego zagrożenia dla władzy komunistów. Nie może sobie za to pod żadnym pozorem pozwolić na postulowane przez DPP ogłoszenie formalnej niepodległości. Chiny nie są monolitem i jeżeli ChRL pozwoli odejść Tajwanowi, to inne regiony Chin mogą zechcieć pójść w jego ślady. Xi stawia więc sprawę jasno – dopóki DPP nie zmieni zdania w temacie niepodległości, to żadnych rozmów nie będzie.

Poszukiwanie sojuszników nie będzie jednak dla Tajwanu łatwym zadaniem. Zaledwie 18 państw na świecie, w tym Watykan, uznaje Tajwan za niepodległe państwo. Wiele innych, między innymi Polska, utrzymuje z Republiką Chińską nieformalne stosunki dyplomatyczne. W wypadku Polski rolę nieformalnego konsulatu w Taipei pełni Warszawskie Biuro Handlowe w Tajpej. ChRL traktuję sprawę niepodległości Tajwanu na tyle poważnie, że wpływa nawet na linie lotnicze, aby na biletach podkreślały, że Tajwan jest częścią Chin – nie dziwi więc, że wszelkie zbliżenia z Taipei budzą ich negatywną reakcję. A wzrost znaczenia międzynarodowego i ekonomicznego ChRL oznacza, że wiele państw może nie być chętnych na jakiekolwiek sojusze z Republiką Chińską. Na szczęście dla wyspiarskiego państwa obecna administracja USA, pomimo nieuznawania Tajwanu, wydaje się wobec nich przychylnie nastawiona – ale to może się wkrótce zmienić jeśli Republikanie przegrają wybory.

Tsai Ing-wen przyznaje, że sytuacja międzynarodowa nie działa na ich korzyść. „Historyczne trendy nie zawsze promują rozwój demokracji” - powiedziała na niedawnym forum „Globalna Solidarność Demokracji w Tajwanie”. „Oczywiście, że czasami czujemy się sfrustrowani, ale dla mieszkańców Tajwanu poddanie się nie jest opcją”

Wiktor Młynarz 

fot. PAP/EPA Premier Chin Li Keqiang


Warto poczytać

  1. pizza-17072018 17.07.2018

    Znana sieć pizzerii oskarżona o rasizm. Właściciel użył "zakazanego słowa"

    John Schnatter, założyciel powoli wchodzącej do Polski popularnej sieci pizzerii "Papa John’s" musiał zrezygnować ze stanowiska szefa rady nadzorczej własnej firmy. Wszystko przez to, że w ramach ćwiczeń użył... niewłaściwego słowa.

  2. krokodyl17072018 17.07.2018

    Krokodyl w Rzymie? Karabinierzy przeszukują kanały

    W rejonie Rzymu trwają poszukiwania krokodyla, choć nie ma pewności czy istnieje. Ci, którzy twierdzą, że go widzieli w jednym z kanałów, mówią, że gad jest ogromny. Okolice miasteczka Fiumicino przeszukują karabinierzy.

  3. schwarzenegger117072018 17.07.2018

    Schwarzenegger w ostrych słowach do Trumpa. "Sprzedał pan nasz kraj" [WIDEO]

    Były gwiazdor filmów akcji i b. gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger w zamieszczonym na Twitterze nagraniu wideo powiedział, że prezydent Donald Trump na konferencji prasowej z prezydentem Rosji "sprzedał wywiad, wymiar sprawiedliwości i swój kraj".

  4. justice16072018 16.07.2018

    Czy właściciel firmy może odmówić świadczenia usług klientowi ze względu na orientację seksualną? Przełomowy wyrok

    Joanna Duka i Breanna Koski, właścicielki studia Brush&Nib w Phoenix zajmującego się tworzeniem zaproszeń na śluby, odwołały się od wyroku sądu apelacyjnego stanu Arizona. Walczą z przepisami antydyskryminacyjnymi wprowadzonymi w ich mieście, jednak sprawa może mieć dużo dalej idące konsekwencje.

  5. bokoharam17062018 16.07.2018

    Boko Haram zdobyło bazę wojskową w Nigerii. Chrześcijanie boją się ludobójstwa

    Anonimowe źródła w rządzie Nigerii poinformowały agencję AFP, że islamscy terroryści z organizacji Boko Haram zdobyli bazę wojskową na północnym wschodzie kraju. Los setek nigeryjskich żołnierzy jest nieznany, ale wszyscy obawiają się najgorszego.

  6. 1270putintrumpszczyt 16.07.2018

    Zakończyło się spotkanie w cztery oczy prezydentów USA i Rosji

    Po ponad dwóch godzinach zakończyło się w poniedziałek spotkanie w cztery oczy prezydentów USA i Rosji, Donalda Trumpa i Władimira Putina, w Helsinkach i rozpoczęła się część szczytu z udziałem obu przywódców w poszerzonym gronie - poinformowały media w USA i Rosji.

  7. haiko16072018 16.07.2018

    Szef niemieckiej dyplomacji. "UE nie może już polegać na USA"

    Szef dyplomacji Niemiec Heiko Maas oświadczył w poniedziałek, że UE nie może w pełni polegać na administracji Donalda Trumpa i musi zewrzeć szeregi. Wypowiedział się wkrótce po tym, kiedy Trump uznał, że UE jest "wrogiem" USA, jeśli chodzi o handel.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook