Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Premier Tajlandii w dużym niebezpieczeństwie

01.12.2013

Premier Tajlandii Yingluck Shinawatra bezpiecznie opuściła kompleks policyjny w Bangkoku, szturmowany przez demonstrantów, którzy domagają się jej ustąpienia. W pobliżu kancelarii premiera policja użyła gazu łzawiącego przeciwko protestującym.

W niedzielę rano premier udała się do ośrodka policyjnego w Bangkoku. Ale gdy setki demonstrantów zaczęły szturmować teren, szefowa rządu w pośpiechu stamtąd wyjechała i udała się w nieznane miejsce - poinformował przedstawiciel rządu.

Agencja Reutera podaje, że w całym mieście mają miejsce masowe protesty antyrządowe. Ubrani na czarno demonstranci wymachują tajlandzkimi flagami; manifestacjom nieustannie towarzyszą gwizdy.

Poprzedniego dnia i w nocy w kilku miejscach tej kilkumilionowej metropolii dochodziło do starć przeciwników i zwolenników rządu, w wyniku których dwie osoby zginęły, a co najmniej 45 zostało rannych. Jedną z ofiar śmiertelnych jest 21-letni student, zwolennik opozycji.

Po zamieszkach władze Tajlandii podjęły decyzję o wysłaniu na ulice miasta wojska, które pomaga policji w utrzymaniu porządku. Jak zapewniono, żołnierze nie będą uzbrojeni.

Dotychczas antyrządowe protesty w Bangkoku miały względnie spokojny przebieg. Policja nie interweniowała nawet, gdy demonstranci zajmowali siedziby urzędów i ministerstw.

Przywódcy opozycji zapowiadają na niedzielę zajęcie przez demonstrantów kolejnych budynków rządowych, stacji telewizyjnych i siedzib policji. Reuters podaje, że siedziba publicznego nadawcy Thai PBS została już przejęta przez protestujących. Z kolei co najmniej 3 tysiące ludzi zebrało się przed kwaterą policji. Prewencyjnie zamknięto pięć centrów handlowych w mieście.

Tymczasem po sobotnich starciach większość zwolenników rządu zebrała się w nocy na jednym ze stadionów i w jego okolicy. Ich przywódcy zapewniają, że nie dążą do konfrontacji z opozycją. Antyrządowe demonstracje rozpoczęły się w zeszłym miesiącu, gdy rząd poparł projekt ustawy amnestyjnej, która mogłaby umożliwić powrót do Tajlandii brata obecnej premier, byłego szefa rządu Thaksina Shinawatry, skazanego w 2008 roku na więzienie za korupcję.

Prace nad projektem ustawy amnestyjnej zostały wkrótce potem wstrzymane, przynajmniej na razie, ale demonstracje nie ustały. Yingluck Shinawatra jest dość powszechnie postrzegana jako reprezentantka interesów swego przebywającego poza krajem brata, który za jej pośrednictwem wywiera wpływ na politykę rządu.

Thaksin, były magnat telekomunikacyjny, który przytłaczającą większością wygrywał wybory w 2001 i 2005 r., został obalony przez wojsko w 2006 r. Pozostaje kimś w rodzaju ludowego bohatera, zwłaszcza dla biedaków, których głosy pomogły Yingluck i jej partii zwyciężyć w wyborach w 2011 r. Jednak skandale korupcyjne spowodowały zdecydowany spadek popularności byłego premiera i jego siostry wśród przedstawicieli klasy średniej w Bangkoku.

Thaksin wyjechał z Tajlandii w 2008 r. i przebywa obecnie na emigracji w Dubaju.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot: PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

policja

,

Azja

Facebook