Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Powstanie szkoła integracyjna w Mińsku

05.04.2015

Szkoła integracyjna dla dzieci z różnymi upośledzeniami powstaje w Mińsku pod egidą Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego (USJK). Na razie siostry prowadzą zajęcia dla dzieci w wieku przedszkolnym przy parafiach.


Inicjatorką zajęć integracyjnych dla dzieci była obywatelka Białorusi, siostra Czesława Nowicka (USJK). Wspomina, że kiedy przyjechała do Mińska w 2005 r., uderzyło ją, że wiele dzieci upośledzonych jest oddawanych do zakładów albo siedzi w domach i tylko czasem przychodzi do nich nauczyciel.

- Pomyślałam, dlaczego nie są z innymi dziećmi? Przecież żeby się rozwijać, dziecko musi mieć jakieś wzory. Zdrowe dzieci też powinny zwracać uwagę, że obok jest ktoś, kto potrzebuje pomocy - opowiada PAP siostra.

Jak mówi, zwróciła się do metropolity mińsko-mohylewskiego abpa Tadeusza Kondrusiewicza z inicjatywą utworzenia szkoły integracyjnej i ten ją chętnie podtrzymał.

- Zaczęliśmy działać. Zwróciliśmy się do państwa z prośbą o budynek. Państwo przekazało archidiecezji mińsko-mohylewskiej gmach, a archidiecezja naszej misji, z tym że był on w bardzo złym stanie. Ogromne środki są potrzebne, żeby zrobić rekonstrukcję -podkreśliła zakonnica.

Liczy ona jednak, że dzięki pomocy sponsorów, dobroczyńców i wielu innych osób uda się jeszcze w tym roku otworzyć jedno piętro, gdzie mogłoby przychodzić na zajęcia około 50 dzieci.

- Planujemy 15-18-osobowe grupy, w tym 3-5 dzieci z różnymi upośledzeniami - powiedziała siostra.

Na razie zajęcia w ramach misji Dobrego Samarytanina dla dzieci w wieku przedszkolnym prowadzone są przy parafiach przez siostry i osoby świeckie.

- Jest sporo ludzi bardzo chętnych. Wyjeżdżają do Polski, do naszych szkół, przedszkoli, domów dziecka, żeby pobyć z siostrami, nabrać praktyki i zobaczyć, jak to funkcjonuje. Bo chodzi nie o samą edukację, ale też o wychowanie, o ducha chrześcijańskiego - podkreśliła siostra, która jest dyrektorką misji.

W tej chwili misja opiekuje się grupą do 25 dzieci. Mają zajęcia przygotowujące do szkoły w języku białoruskim; jest język polski i angielski, rytmika i muzyka. Z tymi, które tego potrzebują, pracuje także logopeda.

Wielkanoc dzieci obchodziły już w środę, gdyż w Wielki Czwartek i Wielki Piątek nie ma zajęć. Dzieci przygotowały wielkanocne wiersze o Zmartwychwstaniu i pieśni, a ksiądz poświęcił święconkę. - Dbamy o wszystkie świąteczne dekoracje, symbole, tłumaczymy, co znaczą. Oczywiście jest: jajko i baranek z cukru, zajączek, babka i słodycze – zaznaczyła siostra Czesława Nowicka.

mmil/PAP

[Fot. Polityce.pl]

Słowa kluczowe:

Mińsk

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook