Jedynie prawda jest ciekawa

Powstaje kordon policyjny wokół placu Tiananmen

04.06.2013

Chińskie władze wzmocniły we wtorek siły bezpieczeństwa na placu Tianannmen w Pekinie, gdzie dokładnie przed 24 laty armia chińska dokonała masakry. Policja zablokowała też główne wejście na cmentarz Wanan, gdzie pochowane są ofiary krwawych represji z 4 czerwca.

Jak donosi agencja Kyodo, dziennikarzom hongkońskich mediów uniemożliwiono wejście na centralny plac Pekinu. Policja ruszyła w kierunku samochodów przedstawicieli różnych mediów, które zatrzymały się we wschodniej części placu. Siłą otwierano drzwi samochodów i zabierano kluczyki. Dziennikarzom kazano się wylegitymować i skasować nagrania zrobione telefonami komórkowymi - poinformowały hongkońskie media: Television Broadcast i Asia Television.

- Łapcie reporterów - wykrzykiwała policja, kiedy zbliżała się do samochodów. Funkcjonariusze ostrzegali dziennikarzy, żeby "nie szli w miejsca, gdzie nie powinni iść" - donosi hongkońskie radio. Plac patrolują umundurowani funkcjonariusze, często rewidując przechodniów.

Siły policyjne ustawiły się również wzdłuż drogi prowadzącej na cmentarz Wanan na zachodzie chińskiej stolicy. Agencja AFP pisze, że policja zablokowała główne wejście na cmentarz, a dziennikarzy poprosiła o opuszczenie terenu.

Rodziny studentów, którzy zginęli po interwencji chińskiej armii w nocy z 3 na 4 czerwca 1989 r., mają w zwyczaju odwiedzać Wanan, zwykle jednak pod bacznym okiem sił porządkowych. Z doniesień Kyodo wynika, że i w tym roku odwiedzający są eskortowani przez policję.

Ding Zilin, założycielka ruchu "Matki Tiananmenu", reprezentującego rodziny ofiar, opublikowała list otwarty po tym, jak policja zakazała jej publicznie oddać hołd synowi, który został zastrzelony pamiętnej nocy.

- Błagaliśmy funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, którzy stali przez kilka dni przed naszym domem, żeby pozwolili nam opłakiwać śmierć syna Jiang Jieliana. Odpowiedzieli: zwierzchnik odrzucił prośbę - napisała Ding.

Wiosną 1989 roku ponad milion chińskich studentów i robotników przez siedem tygodni okupowało Tiananmen, domagając się demokratycznych reform. Był to największy protest w komunistycznych Chinach.

Rząd nigdy nie ujawnił całej prawdy o wydarzeniach, gdy na Tiananmen wjechały czołgi i wozy opancerzone. Armia chińska dokonała masakry.

Do dziś nie wiadomo, jaka była faktyczna liczba ofiar - w końcu czerwca 1989 r. ówczesny mer Pekinu przyznał, że zginęło 200 demonstrantów, w tym 36 studentów. Nieoficjalne szacunki mówią o dwóch tysiącach zabitych, Czerwony Krzyż mówi nawet o 2 600 ofiarach; aresztowano do trzech tysięcy ludzi.

Nadal nie rozliczono winnych rzezi. Władze nie odpowiadają też na ponawiane co roku apele opozycji i rodzin młodych ludzi poległych na placu o "nowy początek" - o nową ocenę wydarzeń z 1989 roku przez władze ChRL, o dialog i pojednanie.

"Matki Tiananmenu" co roku bezskutecznie apelują do władz o śledztwo w sprawie masakry, odszkodowania dla rodzin ofiar, ukaranie odpowiedzialnych za zdławienie protestów i "przełamywanie tabu", jakim wciąż jest w Chinach publiczne mówienie na temat tamtych wydarzeń.

W zeszłym tygodniu Departament Stanu USA po raz kolejny wezwał władze w Pekinie do ujawnienia pełnych informacji o zabitych i zaginionych podczas krwawej rozprawy wojska z uczestnikami protestu, a także do zaprzestania prześladowań obrońców praw człowieka i ich rodzin.

PAP

[FOTO: PAP/ EPA]

Słowa kluczowe:

Chiny

Warto poczytać

  1. 04TABLETYWLOMBARDIISI27072017 27.07.2017

    Włochy: 24 tysiące tabletów na rzecz autonomii

    Władze regionalne Lombardii w północnych Włoszech rozpisały referendum ws. autonomii. Zarzucają władzom w Rzymie, że kradną pieniądze z budżetu. W referendum lombardzkim głosowanie będzie elektroniczne i anonimowe. Rządząca nad Tybrem lewica zarzuca Lombardczykom, że uprawiają propagandę.

  2. 01FIVOJUNCKERZYWNOSCSI27072017 27.07.2017

    Warto bić się o swoje - możliwe nowe unijne prawo o żywności

    We wrześniu będą opublikowane unijne wytyczne do standardów żywności. To pierwszy efekt wspólnego nacisku państw Grupy Wyszehradzkiej na Brukselę ws. podwójnych standardów produktów spożywczych.

  3. budapeszt 27.07.2017

    Węgierski MSZ: Niech UE nie zachowuje się jak Matka Teresa

    Szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto wezwał w czwartek Unię Europejską, by nie zachowywała się jak Matka Teresa, bo Unia nie rozdaje pomocy humanitarnej. Według niego w Europie trwa kampania przeciw tym, którzy nie chcą przyjmować nielegalnych imigrantów.

  4. Macron27072017 27.07.2017

    Francja zmienia taktykę. Rejestrację azylantów przeniesie do Afryki

    Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział w czwartek, że Francja utworzy w Libii tzw. hotspoty, czyli ośrodki rejestracji dla migrantów ubiegających się o azyl w Europie. Dodał, że liczy, iż proces ten rozpocznie się jeszcze "tego lata".

  5. 1270ISLAMPD2707 27.07.2017

    To ma być terror na wielką skalę. ISIS: „Będziemy zabijać Wasze dzieci, mordować Wasze kobiety”!

    Terroryści z ISIS planują mordy na wielką skalę i ćwiartowanie ofiar

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook