Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Powrót Putina to historyczny regres

07.11.2011

Ponowna prezydentura Władimira Putina oznacza eurazjatycki zwrot – twierdzi znany rosyjski politolog Władysław Inoziemcew. Przypomina on, że na początku swojej pierwszej kadencji obecny szef rosyjskiego rządu dążył do zbliżenia z Kubą, Libią i Koreą Północną.

Putin obecnie wysuwa natomiast projekt wspólnoty eurazjatyckiej złożonej z państw postsowieckich: Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu i Tadżykistanu. Zdaniem Putina, kraje te mają wspólną historię, dlatego ich współpraca może przynieść „bezpośrednie korzyści gospodarcze” oraz „pozwoli integrować się z Europą szybciej i z mocniejszych pozycji”.

Fakty jednak mówią same za siebie. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego, PKB na głowę jednego mieszkańca w ubiegłym roku wyniósł: w Rosji 10360 USD, w Kazachstanie nie więcej niż 9000 USD, w Białorusi na poziomie 5770 USD, w Kirgistanie 840 USD, wreszcie w Tadżykistanie 730 USD. Wszystkie te kraje rządzone są przez autorytarnych przywódców, którzy utrudniają ich rozwój.

Projekt Putina to droga donikąd. Moskwa realizując go może stracić siłę i wpływy. W świecie, którego dynamikę determinują trzy potęgi – USA, Unia Europejska i Chiny – Rosja może odgrywać znaczącą rolę tylko wzmacniając borykający się obecnie z kłopotami „biegun” europejski. Dlatego jej przyszłe miejsce – podobnie jak Białorusi, Ukrainy i krajów bałkańskich – jest w ramach UE – uważa Inoziemcew.

The Washington Post/FM

[Fot. Government.ru]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook