Jedynie prawda jest ciekawa

Portugalia gotowa do zbrojnej interwencji

13.04.2012

Portugalskie siły szybkiego reagowania zostały postawione w stan alarmowy w związku z chaosem w Gwinei Bissau, wywołanym czwartkowym zamachem stanu w tej byłej prowincji zamorskiej Portugalii.

- Wojsko jest przygotowane do szybkiej pomocy w ewakuacji Portugalczyków. Oceniamy sytuację i rozważamy kilka możliwych scenariuszy. Naszym obowiązkiem jest zapewnienie pomocy naszym rodakom - poinformował w piątek wieczorem Paulo Portas, szef portugalskiej dyplomacji.

Według strony internetowej lizbońskiego dziennika "Diario de Noticias" portugalskie siły szybkiego reagowania mogą wkroczyć na terytorium swojej byłej afrykańskiej kolonii w ciągu najbliższych 48 godzin. 

Jak podały źródła zbliżone do ministerstwa obrony narodowej, ewakuacja obywateli Portugalii z Gwinei Bissau byłaby dowodzona przez portugalskich oficerów stacjonujących na Wyspach Zielonego Przylądka.

W czwartek wieczorem wojsko zaatakowało rezydencję premiera Gwinei Bissau Carlosa Gomesa Juniora, a także prezydenta Raimundo Pereiry. Razem z nimi uwięzieni poza Bissau, stolicą kraju, zostali czołowi politycy Afrykańskiej Partii Niepodległości Gwinei i Zielonego Przylądka (PAIGC), której kandydatem w wyborach prezydenckich jest właśnie Gomes Junior. Ich drugą turę zaplanowano na 29 kwietnia.

W piątek po południu zamach stanu został potępiony przez portugalskiego prezydenta Anibala Cavaco Silvę oraz premiera Pedra Passosa Coelho. Obaj zażądali od junty wojskowej uwolnienia dotychczasowych władz Gwinei Bissau.

W Gwinei Bissau mieszka ponad 3 tys. Portugalczyków. W większości są to pracownicy przedstawicielstw portugalskich firm inwestujących w tym kraju oraz personel organizacji charytatywnych.

PAP
[fot. sxc.hu]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook