Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Poroszenko wzywa Donbas do rozmów

22.06.2014

- Bezzwłoczne i szybkie zrealizowanie planu pokojowego otworzy drogę do dialogu politycznego – oświadczył Petro Poroszenko. Prezydent Ukrainy wezwał mieszkańców wschodnich obwodów kraju, by poparli jego plan pokojowy.

Poroszenko zapewnił, że jest gotów do dialogu nawet ze zwolennikami idei separatystycznych, z wyjątkiem tych, którzy dopuścili się terroru i zabójstw.

- Wzywam do tego dialogu wybranych zgodnie z prawem przedstawicieli samorządu lokalnego, organizacji społecznych i wszystkich pozostałych - głosi apel opublikowany w sobotę wieczorem na stronie internetowej prezydenta Ukrainy.

Szef państwa wyjaśnia w nim szczegóły swego ogłoszonego w piątek planu uregulowania kryzysu na wschodzie kraju, gdzie siły rządowe walczą z prorosyjskimi separatystami. - Plan pokojowy nie może być wcielony w życie bez szerokiego poparcia samych mieszkańców obwodu donieckiego i łuańskiego. Bojownicy (grup separatystycznych) powinni odczuć nie tylko nacisk ze strony Kijowa, nie tylko presję wspólnoty międzynarodowej, ale i oburzenie i wrogość ze strony mieszkańców miejscowości przez nich okupowanych - oświadczył Poroszenko.

Podkreślił, że jest gotów do rozmów z tymi, "którzy błędnie opowiedzieli się za separatyzmem, oprócz oczywiście osób, które zamieszane są w akty terrorystyczne, zabójstwa i tortury".

- Gwarantuję bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom rozmów; każdemu, kto zamiast językiem broni zechce komunikować się językiem argumentów - oświadczył ukraiński prezydent.

Podkreślił, że integralność terytorialna Ukrainy nie podlega dyskusji. - Słyszymy i uwzględniamy specyficzne poglądy mieszkańców Donbasu i pewne ich opinie. Nie możemy jednak i nie będziemy przystosowywać do nich całej Ukrainy, która ma raczej zgodne poglądy w kwestii jedności (kraju), jego składu terytorialnego, języka i orientacji geopolitycznej - oświadczył Poroszenko.

Ogłosił również, że już we wrześniu br. parlament może zakończyć przyjmowanie zmian w konstytucji dotyczących decentralizacji władzy. Wskazał, że decentralizacja ta jest potrzebna i zapowiedział, że przekaże część swych pełnomocnictw lokalnym organom władzy.

Rozszerzenie praw regionów będzie dotyczyć też kwestii języka - oświadczył Poroszenko. - Lokalne gromady (jednostki samorządu) Donbasu będą miały pełne prawo do swobodnego posługiwania się językiem rosyjskim na równi z językiem państwowym - zapowiedział.

Wyraził ocenę, że parlament w najbliższym czasie zajmie się amnestią dla tych członków nielegalnych ugrupowań zbrojnych, którzy nie popełnili ciężkich przestępstw i którzy wkrótce złożą broń. Projekt ustawy w tej sprawie będzie zaproponowany "w najbliższych dniach" - wskazał Poroszenko. Podkreślił przy tym, że oczekuje bezzwłocznego uwolnienia wszystkich zakładników.

Najemnicy z Rosji będą mogli wycofać się do swego kraju pod warunkiem, że pozostawią broń i sprzęt wojskowy - wyjaśnił prezydent.

Poroszenko zapewnił, że Ukraina ma dość sił i woli politycznej, aby toczyć zdecydowaną walkę z nielegalnymi ugrupowaniami zbrojnymi. Zarazem, władze biorą pod uwagę potencjalną skalę ofiar wśród żołnierzy i ludności cywilnej.

- Właśnie dlatego przedstawiłem plan pokojowy. Jesteśmy gotowi do odzyskania integralności terytorialnej kraju wszelkimi sposobami, ale teraz naszym priorytetem są środki pokojowe - oświadczył prezydent Ukrainy.

Poroszenko w piątek ogłosił tygodniowe zawieszenie broni w konflikcie na wschodzie kraju;
rebelianci odrzucili jednak ten rozejm i dochodzi do starć z siłami rządowymi. Również w piątek ukraiński prezydent ogłosił plan pokojowy. Przewiduje on m.in. gwarancje bezpieczeństwa dla wszystkich uczestników rozmów pokojowych, utworzenie 10-kilometrowej strefy buforowej na granicy ukraińsko-rosyjskiej i opuszczenie przez nielegalne grupy zbrojne terytorium Ukrainy.

Tymczasem Zachód nakłada kolejne sankcje wymierzone w Rosję i ukraińskich separatystów.

Kanada ogłosiła wprowadzenie sankcji przeciwko 11 kolejnym przedstawicielom Rosji i Ukrainy oraz jednej firmie - przedsiębiorstwu Feodosia Enterprise z Krymu. Restrykcje dotyczą osób, które przyczyniły się do naruszenia integralności Ukrainy.

O wprowadzeniu sankcji poinformował w komunikacie premier Kanady Stephen Harper. Podkreślił on, że wielkie zaniepokojenie społeczności międzynarodowej wywołuje "nielegalna okupacja Krymu przez Rosję oraz prowokacyjne działania wojskowe".

Harper dodał, że Kanada popiera plan pokojowy zaproponowany przez prezydenta Ukrainy Petro Poroszenkę w celu uregulowania kryzysu we wschodnich obwodach Ukrainy.

Jest to kolejna runda sankcji związanych z kryzysem ukraińskim nałożonych przez Kanadę; Ottawa koordynuje swoje działania z USA i UE. Według agencji AFP po sobotniej decyzji sankcje kanadyjskie dotyczą 43 Rosjan i 16 Ukraińców.

Kanada zaczęła wprowadzać sankcje wobec przedstawicieli Rosji po zaanektowaniu Krymu. Strona rosyjska odpowiedziała na nie restrykcjami wobec przedstawicieli Ottawy.

Spośród 35 mln mieszkańców Kanady ponad 1,2 mln ma ukraińskie korzenie, co oznacza, że w kraju tym mieszka trzecia co do liczebności na świecie, po Ukrainie i Rosji, grupa osób ukraińskiego pochodzenia.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

PAP/JKUB

[fot. PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

Ukraina

,

Kanada

,

plan pokojowy

,

Donieck

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook