Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polska jako cieśnina

28.11.2011

Jak podaje telewizja Biełsat, w programie „Karta Mira” emitowanym przez białoruską państwową telewizję RTR Białoruś, wystąpił rosyjski dziennikarz Siergiej Dorienko. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie kompromitujące słowa wypowiedziane przez sprzyjającemu Kremlowi żurnalistę.

Dorienko stwierdził, że Rosja de facto graniczy z Niemcami, a Polska to jedynie „cieśnina” między obydwoma krajami. Białoruś Dorienko nazwał „zadupiem Europy”, a jej mieszkańców hobbitami.

Na internetowej stronie Biełsatu czytamy m. in.: "Dorienko starał się przekazać rosyjską geopolityczną wizję stosunków z sąsiadami. Według niego Białoruś dla Rosjan to jedynie dodatkowe 650-700 km do granicy z NATO. - Z drugiej strony Białorusini muszą zrozumieć, że z naszego punktu widzenia Rosja graniczy bezpośrednio z Niemcami. Te dwa ogromne heartlands, rosyjski i niemiecki, graniczą przez cieśniny lądowe – bo Polska, Czechy, Słowacja i Białoruś odnoszą się do kategorii takich cieśnin – powiedział. Jego zdaniem Rosja w regionie może prowadzić dialog wyłącznie z Niemcami – a Białoruś nie jest żadnym pełnoprawnym partnerem. Dziennikarz powiedział również, że pomarańczowa rewolucja w na Ukrainie była w rzeczywistości rozgrywką między Rosją i USA."

Dorienko nie oszczędził nawet białoruskiego dyktatora. Jak stwierdził, Łukaszenka gwarantuje zachowanie wsiowego porządku i choć nie wszystkim się podoba, nie prześladuje Białorusinów, jak to mieli w zwyczaju robić demokratyczni liderzy początku lat 90.

Siergiej Doreinko znany jest z tego, że misję dziennikarską pojmuje jako lojalną służbę gospodarzom Kremla. W tej służbie zwalczał politycznych konkurentów Jelcyna i Putina, zbierając i ujawniając "haki" na ich przeciwników, m. in. mera Moskwy Jurija Łużkowa oraz byłego premiera Jewgienija Primakowa.

www.belsat.eu/pl
[fot. Wikipedia.org]

Słowa kluczowe:

Dorienko

,

Rosja

,

Polska

,

Białoruś

Facebook